Nadchodzące zmiany norm jakości powietrza mogą sprawić, że strefy czystego transportu pojawią się tam, gdzie dziś niewielu się ich spodziewa. Dla kierowców oznacza to realne ryzyko nowych ograniczeń w niemal każdym dużym mieście w Polsce.

  • Wprowadzenie SCT nie zawsze jest decyzją samorządu – czasem wynika wprost z ustawy.
  • Zaostrzenie norm dwutlenku azotu może uruchomić obowiązek tworzenia stref w kolejnych miastach.
  • SCT mogą działać nawet w 34 miastach.

Obecnie strefy czystego transportu (SCT) funkcjonują w Polsce jedynie w Warszawie i Krakowie. Nie oznacza to jednak, że lista miast objętych ograniczeniami pozostanie krótka. Nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, a także planowane zaostrzenie norm jakości powietrza sprawiają, że miasta liczące ponad 100 tys. mieszkańców mogą w kolejnych latach zostać objęte ustawowym obowiązkiem utworzenia SCT.

W praktyce brak strefy dziś nie daje kierowcom żadnej długoterminowej gwarancji.

Wprowadzenie SCT – duże niezadowolenie w Krakowie

Strefy czystego transportu od początku budzą silne emocje wśród kierowców. Najlepszym przykładem jest Kraków, gdzie regularnie dochodzi do niszczenia znaków informujących o wjeździe do strefy, a sama SCT stała się przedmiotem sporów prawnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatruje skargi na jej wprowadzenie, w tym tę złożoną przez wojewodę małopolskiego – Krzysztofa Jana Klęczara. Wskazano w niej m.in., że uprzywilejowanie mieszkańców miasta kosztem pozostałych użytkowników dróg nie znajduje uzasadnienia w celach ustawy ani w jej przepisach.

Niezależnie jednak od rozstrzygnięć sądowych, przykład krakowskiej SCT pokazuje, że ograniczenia dla kierowców mogą być bardzo daleko idące i obejmować niemal całe miasto. To właśnie ten model coraz częściej pojawia się w dyskusjach prowadzonych także w innych samorządach.

Znak D-54 SCT strefa czystego transportu
Wprowadzenie SCT może objąć kolejne miasta wraz z zaostrzeniem norm jakości powietrza. | Zdjęcie: krakow.pl

Wprowadzenie SCT – kiedy jest obowiązkowe?

Obowiązek ustanowienia strefy czystego transportu dotyczy wyłącznie miast, które spełnią jednocześnie dwa warunki. Pierwszym jest liczba mieszkańców – musi ona być większa niż 100 tys. Drugim kryterium jest przekroczenie dopuszczalnego średniorocznego poziomu dwutlenku azotu (NO₂), wynoszącego 40 µg/m³. Przekroczenie to musi zostać potwierdzone w oficjalnej ocenie jakości powietrza przygotowanej przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

Jeżeli oba warunki zostaną spełnione, rada gminy ma obowiązek ustanowić SCT w drodze uchwały. Strefa musi zacząć obowiązywać od 1 stycznia roku następującego po roku, w którym prezydent miasta otrzymał wyniki oceny jakości powietrza. Oznacza to, że decyzja zapada z wyprzedzeniem, jednak jej skutki dla kierowców są odczuwalne stosunkowo szybko.

Przez wiele lat roczny dopuszczalny poziom NO₂ był przekraczany m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach i we Wrocławiu. W ostatnich latach sytuacja zaczęła się poprawiać, jednak według danych za 2024 rok obowiązek wprowadzenia SCT może nadal dotyczyć Katowic.

Wprowadzenie SCT – zmiana norm wymusi nowe strefy

Obowiązujący w Polsce roczny limit stężenia dwutlenku azotu wynosi obecnie 40 µg/m³, jednak nie jest to wartość docelowa. Zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą jakości powietrza do 2030 roku normy krajowe zostaną zaostrzone i zbliżone do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Docelowo limit NO₂ ma zostać obniżony do 20 µg/m³.

Tak duża zmiana oznacza konieczność znaczącego ograniczenia emisji tlenków azotu, przede wszystkim z transportu drogowego. W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której niemal każde z 34 polskich miast liczących ponad 100 tys. mieszkańców będzie musiało rozważyć wprowadzenie strefy czystego transportu, niezależnie od obecnej sytuacji.

Wprowadzenie SCT nie zawsze wynika bezpośrednio z ustawy. Część samorządów decyduje się na stworzenie strefy z ograniczoną emisją dobrowolnie, bez formalnego przymusu. | Zdjęcie: zdm.waw.pl

Strefy mogą powstawać niemal wszędzie

Ostateczne decyzje dotyczące zasad wjazdu do SCT, w tym wymaganych norm Euro dla pojazdów, należą do rad miejskich. Dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że samorządy niekoniecznie będą skłonne do łagodnych rozwiązań.

W Krakowie SCT objęła niemal całe miasto, a wjazd dopuszczono głównie dla pojazdów spełniających normę EURO 6 w przypadku diesli. Podobny kierunek obrała Warszawa, gdzie od 2028 roku do strefy nie wjadą diesle niespełniające normy EURO 6.

Warto też pamiętać, że część miast planuje wprowadzenie SCT dobrowolnie, bez formalnego przymusu ustawowego. Przykładem jest Szczecin, który rozważa uruchomienie strefy już w przyszłym roku.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również