Kupujesz używane auto? Od 5 lipca zielone tablice ułatwią jazdę testową

Sebastian Sulowski

Do tej pory profesjonalna rejestracja pomagała głównie dealerom nowych pojazdów. Komis sprzedający auto używane, zwłaszcza sprowadzone, miał znacznie trudniejsze zadanie. Teraz zielone tablice trafią także do handlu samochodami z drugiej ręki.
- Zielone tablice dla aut używanych mają ułatwić legalne jazdy próbne w komisach.
- Klient sprawdzi samochód w ruchu, a nie tylko na placu sprzedawcy.
- Po zakupie nadal trzeba uważać. Na tych tablicach nie wraca się autem do domu.
Zmiana przyda się szczególnie przy autach sprowadzonych z zagranicy. Takie samochody często czekają w komisie bez polskiej rejestracji, więc zwykła jazda próbna bywała kłopotliwa albo niemożliwa. Zielone tablice dla aut używanych mają rozwiązać właśnie ten problem, ale nie zdejmą z kupującego wszystkich formalności.
Zielone tablice dla aut używanych. Co to właściwie jest?
Chodzi o profesjonalne tablice rejestracyjne, czyli białe tablice z zielonymi znakami. Nie należy mylić ich z tablicami samochodów elektrycznych. Te mają zielone tło i czarne znaki.
Profesjonalne tablice działają inaczej niż zwykłe numery rejestracyjne. Nie przypisuje się ich na stałe do jednego samochodu. Dostaje je uprawniona firma, która może używać ich przy różnych pojazdach, ale tylko w określonym celu.
Przed wyjazdem trzeba też wypełnić profesjonalny dowód rejestracyjny. Bez tego sama tablica nie wystarczy. Auto musi nadawać się do jazdy i spełniać warunki techniczne wymagane na drodze.

Profesjonalna rejestracja działa od 2019 r. Teraz obejmie komisy
Profesjonalna rejestracja funkcjonuje w Polsce od lipca 2019 r. Dotąd korzystali z niej przede wszystkim dealerzy, producenci, jednostki badawcze i firmy testujące pojazdy. Dzięki temu mogli wyjechać na drogę samochodem bez osobnej rejestracji każdego egzemplarza.
Rynek aut używanych długo pozostawał poza tym ułatwieniem. To tworzyło prosty absurd. Nowe auto można było pokazać klientowi podczas jazdy próbnej łatwiej niż używany samochód stojący w komisie.
Od 5 lipca 2026 r. profesjonalna rejestracja ma objąć także przedsiębiorców handlujących pojazdami używanymi. Dla kupującego oznacza to większą szansę na normalny test auta przed podpisaniem umowy.
Zielone tablice dla aut używanych kończą problem jazdy tylko po placu
Największy kłopot dotyczył aut sprowadzonych i czekających na kupca. Samochód mógł wyglądać dobrze, odpalać bez problemu i mieć komplet dokumentów do dalszej rejestracji. Mimo to klient często nie mógł legalnie wyjechać nim na drogę.
W praktyce zostawało oglądanie auta na placu, krótka próba „pod bramą” albo laweta. Problem pojawiał się także wtedy, gdy kupujący chciał pojechać na stację kontroli pojazdów albo do warsztatu.
Po zmianie komis będzie mógł założyć profesjonalne tablice, wypełnić dokument i wyjechać z klientem na jazdę testową.

Zielone tablice dla aut używanych nie dają pełnej swobody
Nowe przepisy nie oznaczają, że klient dostanie tablice do ręki i pojedzie sam. Jazda testowa ma odbywać się w obecności uprawnionego podmiotu albo jego pracownika. W praktyce oznacza to pracownika komisu w aucie.
Nie ma też mowy o powrocie do domu na profesjonalnych numerach po podpisaniu umowy. Tablice należą do firmy, a nie do kupującego. Służą do jazd testowych, a nie do zastępowania zwykłej rejestracji.
Po zakupie trzeba więc załatwić normalne formalności. Można skorzystać z rejestracji czasowej, ale tu pojawia się dobrze znany problem. Transakcja często kończy się po południu, a wydział komunikacji może być już zamknięty. Wtedy legalny powrót „na kołach” nadal nie zawsze będzie możliwy.
Najbezpieczniejsze rozwiązania są dwa. Albo wcześniej zaplanować rejestrację i sprawdzić godziny pracy urzędu, albo przygotować się na lawetę. Zakładanie tablic z innego auta, jazda na nieważnych numerach wywozowych albo używanie tablic kolekcjonerskich może skończyć się poważnymi konsekwencjami.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
Ostatnie artykuły
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem