Ustępujący szef Alfy Romeo – Jean-Philippe Imparato – potwierdził wprowadzenie zupełnie nowego, dużego modelu w 2027 roku. Przy okazji rozwiał wątpliwości na temat napędu przyszłych generacji Giulii i Stelvio.

To już pewne. Nowa Alfa Romeo Stelvio zostanie zaprezentowana w przyszłym roku. Nie będzie jednak samochodem w pełni elektrycznym, jak początkowo zapowiadano. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, szczególnie przy aktualnym ochłodzeniu w temacie elektromobilności.

Alfa Romeo Stelvio debiutowała pod koniec 2016 rok. To pierwszy SUV tej marki.

Stelvio drugiej generacji otrzyma również hybrydowy układ napędowy. Na jego zastosowanie pozwoli platforma STLA Large, która wyróżnia się wyjątkową elastycznością. Zapewnia ona nie tylko możliwość stosowania silników spalinowych i na prąd, ale także różnych architektur elektrycznych.

Dostępne będą zarówno warianty 400-, jak i 800-woltowe. Ten drugi zapewnia ultraszybkie ładowanie. Poza tym STLA Large pozwala na zastosowanie napędu przedniego, tylnego lub 4x4.

Nowe Alfy Romeo Giulia i Stelvio: elastyczna produkcja

W 2026 roku do nowej Alfy Romeo Stelvio dołączy kolejna generacja Giulii (elektryczna lub hybrydowa). Według Imparato, oba modele „zachowają dynamikę jazdy”, znaną z poprzedników. Zapewnią za to znacznie lepsze osiągi niż do tej pory.

„Ich poziom, dzięki STLA Large jest bardzo, bardzo imponujący” – twierdzi Imparato. Co ciekawe, nowe wcielenia Stelvio i Giulii już pokazano wybranym klientom w Niemczech i we Włoszech. Ustępujący szef Alfy Romeo przyznał, że ich reakcje były bardzo entuzjastyczne.

Imparato twierdzi, że zastosowanie multienergetycznej platformy STLA Large pozwoli na ogromne uelastycznienie produkcji. Mówi o nawet o tym, że może ona być skierowana w 100% na napęd elektryczny lub przestawiona całkowicie na hybrydowy.

STLA Large
Platforma STLA Large cechuje się wyjątkową elastycznością.

Z tej samej platformy ma skorzystać zupełnie nowy model Alfy Romeo. Pozycjonowany powyżej Stelvio i Giulii, na celownik weźmie m.in. BMW iX i Porsche Cayenne. Imparato potwierdził, że najprawdopodobniej będzie dużym SUV-em segmentu E. Jednak o tym, czy na 100% tak się stanie, zadecyduje już jego następca – Santo Ficili.

„W najbliższych miesiącach będzie mógł zastanowić się nad tą propozycją segmentu E” – powiedział Imparato podczas trwającego właśnie salonu samochodowego w Paryżu. Nowa, duża Alfa Romeo ma być kluczowym modelem do ekspansji tej marki na rynek USA.

Alfa Romeo stała się rentowna

Alfa Romeo pod rządami Jeana-Philippe Imparato przeszła istną metamorfozę. Z producenta, który przez lata był nierentowny, w końcu zaczęła zarabiać. „Przeszliśmy ze strat rzędu setek milionów euro do zysków rzędu setek milionów euro” – mówi ustępujący szef włoskiej marki.

Wypracowano to m.in. za pomocą wysokich marż na każdym sprzedanym samochodzie, a także produkcji samochodów bezpośrednio dla nabywcy. Czyli bez tworzenia niepotrzebnych zapasów magazynowych.

Alfa Romeo Tonale Plug-In Hybrid Q
Imparato opóźnił premierę Tonale o około 1 rok, aby lepiej dopracować to auto.

Jak donosi brytyjski magazyn Autocar, wcześniej Carlos Tavares – szef koncernu Stellantis – przyznał, że początkowo, po powołaniu tego koncernu, „Alfa znajdowała się na głębokim minusie”. Dodał nawet, że „była na sprzedaż, ale odwróciliśmy sytuację”.

Cztery linie modelowe

Obecnie w gamie Alfy Romeo znajdują się cztery modele. W tym roku dołączył do niej Junior, który początkowo miał nazywać się Milano. Dostępny jest on w wariantach hybrydowych i elektrycznych, a cena startuje z poziomu 129 600 zł.

Alfa Romeo Milano
Junior jest wytwarzany w Tychach razem z bliźniaczymi konstrukcyjnie Jeepem Avengerem i Fiatem 600.

Powyżej w ofercie jest Tonale, które właśnie przeszło delikatny lifting kabiny. Najtańszy, 130-konny wariant tego auta kosztuje 171 900 zł. Co ciekawe, tyle samo zapłacimy za odmianę hybrydową i wysokoprężną.

Za Giulię Włosi wołają od 234 400 zł (silnik benzynowy 2.0, 280 KM, 4x4 lub 160-konny turbodiesel, RWD), natomiast za Stelvio (silnik 2.0, 280 KM, 4x4) – od 264 400 zł.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również