Audi świętuje pięćdziesiąt lat pięciu cylindrów. Z tej okazji witamy klasyczne RS 3
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Audi przygotowało wersję modelu RS3, która niemal z miejsca staje się klasykiem. Powstanie tylko 750 egzemplarzy i mimo wysokiej ceny wyjściowej, raczej będą tylko drożeć.
- Audi świętuje 50 lat pięciocylindrowych silników
- RS 3 Competition Limited powstanie w zaledwie 750 egzemplarzach
- Limitowana wersja zachowuje te same parametry silnika, ale ma się lepiej prowadzić i lepiej brzmieć
W tym roku mija pół wieku, odkąd pierwsze Audi z pięciocylindrowym silnikiem ujrzało światło dzienne. To model 100 drugiej generacji. Historia motoru o nieparzystej liczbie cylindrów nabrała jednak tempa – i to dosłownie – w latach 80., gdy charakterystyczny odgłos stanowił ścieżkę dźwiękową do wspaniałych, rajdowych potyczek. Obecnie Audi wraz z Cuprą zostało ostatnimi producentami, którzy wciąż oferują jednostki z pięcioma „garami”. Nie robią tego już ani Volvo, ani Volkswagen. Tymczasem RS 3 z motorem 2.5 TFSI jest chwalone nie tylko za dźwięk i charakter, ale i za podatność na modyfikacje. To ostatni taki silnik.
Teraz pojawia się wersja specjalna Competition Limited

Audi RS 3 Competition Limited powstało właśnie z okazji 50-lecia pięciocylindrowych silników Audi i będzie samochodem wyjątkowo rzadkim, bo producent zbuduje tylko 750 egzemplarzy. To specjalna odmiana RS 3, która nie dostała mocniejszego silnika, ale za to została wyraźnie dopracowana pod kątem prowadzenia, brzmienia i detali wykończenia. Ma przypominać o technicznym dziedzictwie marki, a jednocześnie pokazać, że nawet dziś pięciocylindrowe RS 3 pozostaje konstrukcją wyjątkową w swoim segmencie.
Pod maską nadal pracuje znany 2,5-litrowy turbodoładowany motor TFSI o mocy 400 KM i 500 Nm – rozwija więc dokładnie tyle samo, ile w regularnym RS 3. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 3,8 s, a prędkość maksymalna została podniesiona do 290 km/h. Audi uznało najwyraźniej, że ta jednostka nie wymaga dodatkowego „dopompowania”.

Dźwięk silnika robi za to jeszcze większe wrażenie
I rzeczywiście, w tym aucie najważniejsze jest właśnie to, jak pracuje i jak brzmi pięć cylindrów. Audi przypomina o charakterystycznej kolejności zapłonu 1-2-4-5-3, która odpowiada za nierówny, gardłowy dźwięk tego silnika. W edycji Competition Limited producent zastosował sportowy układ wydechowy RS z w pełni zmienną regulacją klap, a do tego ograniczył izolację akustyczną w rejonie grodzi silnika, żeby więcej dźwięku trafiało do kabiny. W trybach dynamic, RS Performance i RS Torque Rear klapy otwierają się wcześniej niż w innych ustawieniach, przez co brzmienie ma być jeszcze bardziej bezpośrednie i wyraźniejsze. Audi nie sili się tu na efekty z głośników. Zamiast tego stawia na wzmacnianie naturalnego odgłosu.

Jeszcze ciekawiej robi się w kwestii zawieszenia
To właśnie tu wprowadzono najpoważniejsze zmiany. Po raz pierwszy RS 3 dostało zawieszenie gwintowane, i to od razu w bardzo rozbudowanej formie. Amortyzatory są dwururowe, wykonane ze stali nierdzewnej z przodu i aluminium z tyłu, mają zwiększoną objętość płynu hydraulicznego, a przednie dodatkowo wyposażono w zewnętrzne zbiorniki. Chodzi o to, żeby układ lepiej znosił wysokie obciążenia i był bardziej odporny na przegrzewanie podczas intensywnej jazdy. Kierowca może regulować kompresję przy niskiej prędkości w 12 stopniach, kompresję przy wysokiej prędkości w 15 stopniach oraz odbicie w 16 stopniach. Audi dołącza nawet instrukcję i narzędzia do samodzielnego ustawiania.

Zmiany objęły również tylną oś. Zamontowano tam nowy rurowy stabilizator o większej sztywności — 85 N/mm, a sztywność tylnych sprężyn zwiększono do 80 N/mm. W połączeniu z torque splitterem, czyli aktywnym rozdziałem momentu między tylne koła, oraz systemem przyhamowywania wewnętrznego koła w zakręcie, auto ma reagować szybciej i precyzyjniej przy zmianach obciążenia. Audi podkreśla, że limitowana wersja ma oferować idealny kompromis między stabilnością przy dużych prędkościach, bezpieczeństwem i zwrotnością przy wyjściu z szybkich łuków. W standardzie znalazły się również ceramiczne hamulce z czerwonymi zaciskami, a opcjonalnie można zamówić opony Pirelli P Zero Trofeo R, czyli rozwiązanie już wyraźnie z pogranicza auta drogowego i torowego.
Czy RS 3 Competition Limited można rozpoznać z zewnątrz?

Tak, choć to zadanie raczej dla znawców i pasjonatów. RS 3 Competition Limited dostało dodatkowe elementy z przodu, w tym karbonowe detale przy narożnikach zderzaka i splitter, a w Sportbacku pojawił się również specyficzny spojler dachowy. Audi twierdzi, że wszystkie te elementy opracowano w tunelu aerodynamicznym z myślą o tej właśnie wersji. Nadwozie ubogacają matowe elementy z włókna węglowego: obudowy lusterek, progi, tylny spoiler i listwa nad dużym dyfuzorem. Całość stoi na 19-calowych felgach w kolorze o nazwie „złoty Neodym”. Auto odróżnia się także detalami stylistycznymi i historycznymi akcentami, w tym specjalnymi emblematami z przodu i z tyłu.
W kwestii kolorystyki Audi nie poszło na łatwiznę. Do wyboru są trzy lakiery: szary Daytona, biały Glacier matowy i najbardziej charakterystyczny zielony Malachit. To właśnie ten ostatni ma być najmocniejszym ukłonem w stronę rajdowego dziedzictwa marki, bo nawiązuje do czasów Audi Sport quattro. Ciekawym detalem są też przyciemnione reflektory Matrix LED, które podczas zamykania i otwierania auta wyświetlają sekwencję odpowiadającą kolejności zapłonu cylindrów 1-2-4-5-3. To drobiazg, ale dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po jubileuszowym modelu budowanym przede wszystkim dla fanów marki.

RS 3 Competition Limited we wnętrzu
W kabinie również trudno pomylić Competition Limited ze zwykłym RS 3. Dominują tu trzy kolory: czerń, złoty Neodym i biały Ginger. Kubełkowe fotele RS mają boczki obszyte czarną skórą, a środkowe sekcje wykonano z mikrofibry Dinamica w złotym odcieniu. Tak samo wykończono podłokietniki i część tylnej kanapy. Na konsoli środkowej pojawiła się matowa tabliczka z numerem seryjnym egzemplarza, a na dywanikach, wykładzinie bagażnika i przy zagłówkach umieszczono napisy „RS 3 Competition Limited”. Kierownica jest spłaszczona u góry i u dołu, ma znacznik godziny 12 w kolorze białym Ginger i obszycie z czarnej mikrofibry Dinamica. Audi nawiązało też do RS2 Avant z 1994 roku, stosując białe tło cyfrowych wskaźników.

Dostawy ruszą w połowie roku
Samochód będzie oferowany jako Sportback i Limousine. Audi nie podało w polskim komunikacie prasowym ceny dla naszego rynku, ale wiadomo już, że oba warianty nadwoziowe mają mieć bogate wyposażenie standardowe. Obejmuje ono m.in. ceramiczne hamulce, gwintowane zawieszenie, sportowy wydech RS, trzystrefową klimatyzację, podgrzewanie foteli, audio Sonos, zestaw systemów wspomagających kierowcę i przyciemniane tylne szyby. W Sportbacku standardem będzie także funkcja komfortowego otwierania pokrywy bagażnika.

Wiadomo także, że nie będzie tanio. W Wielkiej Brytanii cena to równowartość niemal 500 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że bazowe RS 3 – z tym samym silnikiem i o tej samej mocy – kosztuje od ok. 300 tysięcy złotych, wersja limitowana to prawdziwa propozycja dla najbardziej zagorzałych i najbardziej majętnych fanów. Ale następcy z pięcioma cylindrami zapewne już nie będzie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy