W gamie Audi zarówno Q3, jak i duże Q8 doczekały się bardzo mocnych, sportowych odmian RS. Q5 nigdy takiej nie dostało. Już wkrótce się to zmieni.

  • Audi już testuje prototypowe RS Q5
  • SUV rozwinie 630 KM, co pozwoli na przyspieszenie 0–100 km/h: w 3,7 s
  • Napęd: plug-in hybrid z baterią 22 kWh i zasięgiem elektrycznym do 80 km

Audi Q5 od lat jest najchętniej kupowanym modelem marki z Ingolstadt. To prawdziwa lokomotywa sprzedażowa – „idealnej” wielkości, jeszcze w miarę przystępna cenowo, wystarczająco rodzinna i atrakcyjna zarówno dla flot, jak i dla nabywców prywatnych. Q5 właśnie doczekało się trzeciej generacji.

Tak wygląda aktualne Audi Q5.

Ale dotychczas nie oferowano tego auta w „najgorętszej” wersji


Mniejsze Q3 miało wersję RS z legendarnym, pięciocylindrowym silnikiem. Bardzo możliwe, że najnowsza generacja także doczeka się takiej odmiany (choć jeszcze nie wiadomo, czy z 2.5 TFSI). Również duże Q8 może mieć „magiczne” dwie literki na klapie i ponad 600 KM. Wersje RS są także oferowane w niżej zawieszonych modelach, takich jak A3, A5 (nowe RS 5 niedawno ujrzało światło dzienne) czy A6.

Ale bestsellerowe Q5 można było kupić najwyżej w odmianie S. W aktualnej generacji SQ5 ma 367-konny silnik 3.0 TFSI z sześcioma cylindrami. Nie jest hybrydą plug-in. Ma układ MHEV.

Teraz Audi RS Q5 po raz pierwszy ma dołączyć do gamy

Sytuacja ma się wkrótce zmienić. Zdjęcia szpiegowskie wykonane podczas testów w Niemczech pokazują prototyp, który wyraźnie jest czymś więcej niż SQ5.

Testowany egzemplarz wyróżnia się przede wszystkim znacznie szerszym rozstawem kół. Na obecnym etapie wykorzystano dodatkowe poszerzenia nadkoli, które w wersji produkcyjnej zostaną zastąpione charakterystycznymi dla modeli RS, zintegrowanymi błotnikami.

W oczy rzucają się również nawiercane tarcze hamulcowe oraz owalne końcówki układu wydechowego. To ważny detal, ponieważ właśnie taki układ końcówek jest typowy dla najnowszych modeli RS Audi. Wersja testowa ma także zmodyfikowany tylny zderzak i dyfuzor, choć ich forma jest jeszcze zbliżona do SQ5.

Napęd z RS 5

Najważniejsza zmiana dotyczy układu napędowego. Audi RS Q5 ma korzystać z tego samego zestawu co nowe RS 5, czyli 2,9-litrowego silnika V6 biturbo wspieranego przez układ hybrydowy plug-in. Całkowita moc systemowa wynosi 630 KM, a moment obrotowy 825 Nm.

Audi RS Q5 może "pożyczyć" napęd z RS 5.

Osiągi mają być zbliżone do RS5 – przyspieszenie od 0 do 100 km/h ma wynosić około 3,7 sekundy, przy prędkości maksymalnej ograniczonej elektronicznie do 250 km/h.

Układ hybrydowy wykorzystuje akumulator o pojemności 22 kWh netto, który pozwala na przejechanie do 80 km w trybie elektrycznym. Jednocześnie wpływa to oczywiście na masę pojazdu – w przypadku RS5 wynosi ona 2370 kg, co sugeruje, że RS Q5 może ważyć około 2500 kg. To dużo, ale mówimy przecież o bardzo mocnym, hybrydowym SUV-ie.

Audi RS Q5 – układ napędowy i prowadzenie

Audi Q5 wnętrze
Wnętrze RS Q5 będzie zapewne nieco bardziej usportowione.

Oprócz samej mocy istotne będą rozwiązania poprawiające prowadzenie. RS Q5 ma otrzymać nowy centralny mechanizm różnicowy oraz elektromechaniczny tylny dyferencjał z funkcją rozdziału momentu obrotowego.

W planach jest również tryb driftu znany z RS5 (w rodzinnym SUV-ie!), a także funkcja chwilowego zwiększenia mocy dostępna przez 10 sekund. To elementy, które mają ograniczyć podsterowność i poprawić zachowanie auta w dynamicznej jeździe.

We wnętrzu wersja RS powinna wyróżniać się sportowymi fotelami, dodatkowymi elementami wykończenia oraz charakterystycznymi detalami, jak czerwone przyciski na kierownicy.

Premiera

Audi RS Q5 ma zadebiutować pod koniec 2026 roku lub na początku 2027 roku. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to jeden z najmocniejszych modeli w tym segmencie. Być może skusi klientów, dla których RS 5 ma trochę za mały bagażnik. Zobaczymy, jaki kufer uda się uzyskać w SUV-ie.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również