BMW już nie ma pewności, że następcy M3/M4 będą elektryczni. Ma wygrać lepsza opcja!

Maciej Struk

Pomimo że od dłuższego czasu przedstawiciele BMW M mówią o tym, iż przyszłe M3/M4 będą autami czysto elektrycznymi, właśnie zaczęli wykonywać delikatny zwrot w tył. Na dziś „decyzja nie została jeszcze podjęta” – mówi szef zbrojnego ramienia niemieckiej marki.
Jeszcze dwa lata temu szef BMW M – Frank van Meel – rozwodził się na temat tego, że przyszłe M3/M4 staną się wyłącznie elektryczne. W wywiadach często podkreślał, iż wiąże się to z wieloma trudnościami. Największą z nich stanowi możliwość zachowania sportowego charakteru oraz odczuć typowych dla aut spalinowych.
„Naszym celem będzie przejście BMW M3/M4 na napęd elektryczny (z pominięciem hybrydyzacji). Jednym z największych wyzwań jest dźwięk. Nie jest to kwestia czysto romantyczna, tylko związana z wrażeniami zza kierownicy” – mówił 2 lata temu van Meel w wywiadzie dla magazynu Car.
„Kiedy prowadzisz samochód wyścigowy lub BMW M3, nawet nie patrząc na obroty możesz stwierdzić, na którym jesteś biegu. Pomaga ci w tym właśnie dźwięk silnika. Możesz też usłyszeć co dzieje się z kołami. Masz więc haptyczne i akustyczne sprzężenia zwrotne” – dodawał.

„W modelach tylko na prąd masz wyłącznie jeden bieg od zera do prędkości maksymalnej. Bardzo trudno zorientować się, gdzie „jesteś” w czasie jazdy. Ponadto, jeśli coś się stanie, jeśli dojdzie do jakiegoś uślizgu kół, nie słychać rosnących obrotów silnika. W takim aucie tylko czujesz sobą, co robi samochód – czy przyspiesza, hamuje lub skręca” – kontynuował.
BMW M3/M4: wygra lepsza opcja
Ale teraz van Meel przestał już tak bardzo podkreślać przejście BMW M3/M4 na napęd wyłącznie elektryczny. Za to z jego słów wynika coś, co z pewnością ucieszy każdego fana spalinowej motoryzacji. A i zdroworozsądkowego sposobu myślenia.
„Następne M3/M4 ma być lepsze od obecnego. Jeśli możemy tego dokonać przechodząc na napęd elektryczny, prawdopodobnie stworzymy samochód na prąd. Jeśli nie, pod maską znajdzie się silnik spalinowy” – twierdzi szef BMW M w rozmowie z Australian Drive.
Aktualne BMW M3 w podstawowym wariancie jest wprawiane w ruch przez 3-litrowy, podwójnie turbodoładowany silnik R6 o mocy 480 KM. Auto od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,2 s i rozpędza się do 250 lub 290 km/h (z pakietem M Driver).
Największą bolączką aktualnego M3 jest jego wysoka masa własna. Waży ono bowiem 1705 kg, a z kierowcą – nawet 1780 kg. To dużo. Dla przykładu masa własna Alfy Romeo Giulii Quadrifoglio wynosi od 1585 kg!
BMW M: hybrydyzacja
BMW w przypadku aktualnych generacji M3/M4 nie zdecydowało się na hybrydowy układ napędowy właśnie ze względu na nadwagę tych modeli. Jeśli Niemcy dołożyliby silnik elektryczny oraz akumulator litowo-jonowy, ich masa własna wzrosłaby o około 100 kg.
Premiera przyszłych BMW M3/M4 jest planowana na 2027 lub 2028 rok. Zapewne do momentu pojawienia się kolejnych wcieleń tych modeli technika dotycząca akumulatorów mocno pójdzie do przodu (TUTAJ przeczytasz o Nio z baterią półprzewodnikową).
W zeszłym roku BMW M pokazało swoje pierwsze auto hybrydowe. To model XM, który przy okazji był pierwszym autem zbrojnej dywizji niemieckiej marki, zbudowanym przez nią od podstaw. Wcześniejszym było BMW M1, zaprezentowane w 1978 roku (TUTAJ dowiesz się więcej o BMW XM).

Według nieoficjalnych doniesień przyszłe wcielenie BMW M5 skorzysta z tego samego układu napędowego, jaki pracuje w XM. Jego serce stanowi stanowi 4,4-litrowy, podwójnie turbodoładowany silnik V8, wyposażony w wielorzędowy kolektor wydechowy i zoptymalizowany proces separacji oleju. Wytwarza on 489 KM oraz 650 Nm.
Do współpracy ma 8-biegowy automat, w obudowie którego umieszczono silnik elektryczny o mocy 197 KM i maksymalnym momencie sięgającym 280 Nm. Łącznie układ napędowy ma wyciskać z siebie 653 KM i 800 Nm, rozwieszonymi równo pomiędzy 1600 a 5000 obr./min. Życiodajne elektrony silnik elektryczny czerpie z akumulatora o pojemności użytkowej sięgającej aż 25,7 kWh.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy


