BMW 1 wraca do korzeni. Napęd na przód to przeżytek
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

BMW postawiło na pragmatyzm, rezygnując w aktualnej serii 1 z unikalnego w tej klasie napędu na tył. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że Bawarczycy szykują odważny zwrot akcji. Czy „Jedynka” odzyska swój charakter?
- Architektura Neue Klasse pozwoli inżynierom BMW na stworzenie w pełni tylnonapędowej Serii 1.
- Przyszłe BMW serii 1 może konkurować nie tyle z Mercedesem klasy A, co z nadchodzącą, elektryczną odsłoną Alfy Romeo Giulietty.
- W ofercie będzie równolegle model z napędem hybrydowym.
Debiutująca w 2004 roku BMW Serii 1 wywróciła do góry nogami segment kompaktów premium. Koncern wprowadził do miejskiej klasy niespotykane dotąd sportowe zacięcie. Przez pierwsze dwie generacje (E87 oraz F20) model ten pozostawał rynkowym fenomenem. Zasadniczo były jedynymi przedstawicielami segmentu C z napędem na tylną oś.

Co więcej, w połączeniu z idealnym rozkładem masy auto gwarantowało doskonałe, gokartowe właściwości jezdne. Bawarski producent udowodnił wówczas, że „radość z jazdy” nie musi być zarezerwowana wyłącznie dla flagowych limuzyn. Warto przypomnieć, że topowe, drapieżne odmiany „Jedynek" sygnowane logo M błyskawicznie zyskały status kultowych aut dla motoryzacyjnych purystów.
FWD-wolucja
Rok 2019 przyniósł jednak pragmatyczną rewolucję, gdy trzecia odsłona modelu (F40) porzuciła klasyczny napęd na tył na rzecz platformy przednionapędowej. Decyzja ta, choć początkowo wywołała oburzenie ortodoksyjnych fanów marki, otworzyła przed „Jedynką” zupełnie nowe perspektywy rynkowe. Przede wszystkim zwiększyła się przestrzeń w kabinie i poprawiła codzienna funkcjonalność.

Obecna, czwarta generacja (F70), wprowadzona na rynek w 2024 roku, kontynuuje przednionapędowy trend. Poza tym stawia w całości na cyfrowy minimalizm: chodzi o zakrzywione ekrany oraz zaawansowaną elektryfikację napędów.
BMW Serii 1: zwrot akcji
Wydawać by się mogło, że aktualne BMW Serii 1 ostatecznie przypieczętowało transformację tego modelu ze sportowego, zadziornego auta do miasta w naszpikowany technologią, pragmatyczny kompakt. Producent najwyraźniej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, gdyż BMW zapowiada powrót na dawną ścieżkę.

Według najnowszych doniesień, BMW pracuje nad zupełnie nową koncepcją Serii 1, która ma przywrócić to, co przez lata stanowiło o jej unikalności – napęd na tylną oś. Co jednak kluczowe, tym razem mówimy o aucie w pełni elektrycznym i – co warto podkreślić – o klasycznym hatchbacku. Bawarczycy zrobią auto EV, ale nie zamierzają podążać za modą na SUV-y czy minivany w tym segmencie. Niemcy widzą w kompaktowym, nisko zawieszonym modelu realny potencjał.
Technologiczne fundamenty przyszłej „Jedynki”
Plan zakłada stworzenie elektrycznej „Jedynki” o wyraźnie sportowym charakterze, która nie tylko przywróci napęd na tylną, ale też zaoferuje osiągi godne emblematu „M”. Koncern chce ponownie ustawić ten model bliżej rasowych hot-hatchy niż typowych miejskich kompaktów.

Powrót do napędu na tył w erze elektromobilności nie jest przypadkiem, a architektura Neue Klasse ma stanowić technologiczny fundament projektu. Platformy dedykowane samochodom elektrycznym umożliwiają znacznie większą swobodę konstrukcyjną. Umieszczenie silnika przy tylnej osi pozwala naturalnie odtworzyć charakter prowadzenia znany z wcześniejszych generacji Serii 1, bez kompromisów wynikających z upakowania klasycznego układu spalinowego.
Dwie ścieżki rozwoju
Równolegle projektanci nie zamykają się jednak na bardziej konwencjonalne rozwiązania. W grze pozostaje wariant oparty na platformie CLAR, który mógłby wykorzystywać napędy hybrydowe, najpewniej typu plug-in. Taki ruch pozwoliłby marce zachować większą elastyczność i utrzymać ofertę dla klientów, którzy nie są jeszcze gotowi na pełną elektryfikację.

Nie bez znaczenia jest także kontekst rynkowy. Choć segment kompaktowych hatchbacków premium w Europie nie rośnie już tak dynamicznie jak kiedyś, BMW dostrzega dla takiego modelu potencjał na wybranych rynkach. Mowa przede wszystkim o regionach, gdzie kompaktowe nadwozia wciąż cieszą się dużą popularnością i stanowią rozsądny kompromis między funkcjonalnością a prestiżem. Do podobnych wniosków doszedł ostatnio Mercedes, zapowiadający powrót klasycznej, kompaktowej klasy A.
Seria 1 jak dawniej
Całość układa się w dość klarowną strategię: powrót do korzeni, ale w nowoczesnym wydaniu. Elektryczna, tylnonapędowa Seria 1 jako hatchback może stać się czymś więcej niż tylko kolejnym modelem w gamie – raczej symbolicznym mostem między dawnym DNA marki a jej elektryczną przyszłością. Jeśli projekt trafi do produkcji, BMW może ponownie rozdawać karty w segmencie, który samo kiedyś zdefiniowało.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




