Koniec legendarnego BMW. Ostatni egzemplarz zjechał z taśmy
Mikołaj Adamczuk

BMW oficjalnie zakończyło produkcję modelu Z4. To symboliczny koniec jednego z najciekawszych samochodów z Monachium. Czy doczeka się następcy?
- BMW zakończyło produkcję modelu BMW Z4
- Na razie nie ma planów dotyczących następcy roadstera
- Z4 było ostatnim klasycznym roadsterem BMW ze składanym miękkim dachem
Wiatr we włosach, a do tego bezpośredni układ kierowniczy, mocne silniki (często z sześcioma cylindrami), rewelacyjne wyważenie i udany wygląd. Tak przez ponad dwie dekady brzmiała recepta na BMW Z4. Brzmi zachęcająco? Owszem – ale rynkowe trendy się zmieniają i klienci coraz rzadziej chcieli korzystać z takich zalet. Napisanie, że Z4 zostało pokonane przez SUV-y byłoby raczej nadużyciem: bo tego typu przesiadek raczej nie było wiele. Ale z pewnością era roadsterów się kończy. Ku rozpaczy wielu… choć niekoniecznie są to ci, którzy faktycznie takie auta kupowali, a nie tylko o nich marzyli.
Historia serii Z. Od Z1 po Z8 i Z4
Historia sportowych roadsterów BMW spod znaku „Z” rozpoczęła się na początku lat 90. od modelu BMW Z1. Samochód wyróżniał się niezwykle nietypową konstrukcją drzwi, które chowały się w progach nadwozia. Produkowano go krótko, a dziś jest poszukiwanym klasykiem.
Później pojawiło się BMW Z3, które zdobyło ogromną popularność m.in. dzięki obecności w filmie o Jamesie Bondzie „Golden Eye”. Model doczekał się także kultowej dziś wersji coupe, przypominającej niewielkiego shooting brake’a, o bardzo kontrowersyjnej stylistyce.

W 1999 roku BMW pokazało natomiast Z8 – jeden z najbardziej efektownych modeli w historii marki. Pod długą maską pracował wolnossący silnik V8 4.9 znany z legendarnego BMW M5, rozwijający 400 KM. Z8 również trafiło do filmu o Bondzie, tym razem do „Świat to za mało”.
Z4 było nowoczesnym następcą klasycznych roadsterów BMW
Pierwsza generacja BMW Z4 (TUTAJ poczytasz o jej silnikach, awariach, wadach i zaletach) pojawiła się w 2003 roku jako następca Z3. Auto wyróżniało się odważnym designem autorstwa Chrisa Bangle’a, długą maską i klasycznymi proporcjami roadstera z napędem na tył.

Druga generacja – BMW Z4 – zadebiutowała w 2009 roku i po raz pierwszy otrzymała składany metalowy dach. Samochód stał się bardziej komfortowy i bardziej luksusowy, a część fanów uważała, że stracił nieco ze swojego pierwotnego charakteru.
Obecna generacja BMW Z4 została pokazana w 2018 roku. Tym razem BMW wróciło do miękkiego dachu, a samochód powstał we współpracy z Toyotą. Technicznym bliźniakiem Z4 została bowiem GR Supra. To jednak Toyota była oskarżana o to, że zatraciła swój charakter i stała się BMW. Niemieckie silniki czy multimedia i przyciski były tu wspólne dla obydwu konstrukcji. Supra nie miała za to zdejmowanego dachu.

Teraz historia BMW Z4 się kończy
To już oficjalne. BMW zakończyło produkcję modelu Z4, a ostatni egzemplarz zjechał z linii produkcyjnej zakładów Magna Steyr w austriackim Grazu.
Dla wielu fanów marki to smutny moment, bo wraz z końcem Z4 z gamy BMW znika ostatni klasyczny dwuosobowy roadster. Po wycofaniu Z4 w ofercie pozostaje już przede wszystkim BMW serii 4 Cabrio. Dni serii 8 Cabrio także są raczej policzone. Problem w tym, że Czwórka to zupełnie inny samochód. Większy, cięższy i zdecydowanie bardziej nastawiony na komfort niż na sportową jazdę i niską masę własną.

Ostatnie BMW Z4 było jednym z najlepszych
Choć współczesne Z4 nigdy nie doczekało się pełnoprawnej odmiany M, trudno mówić o braku osiągów. Topowa wersja M40i wykorzystywała trzylitrowy, rzędowy silnik R6 o mocy 340 KM, współpracujący z 8-biegowym automatem ZF.

Co ważne, pod koniec produkcji BMW przywróciło także manualną skrzynię biegów w specjalnej wersji. Dla wielu entuzjastów był to symboliczny powrót do klasycznej filozofii sportowego roadstera.
Następcy na razie nie będzie
Największe pytanie brzmi dziś: czy BMW przygotowuje następcę Z4? Na razie odpowiedź brzmi: nie wiadomo, ale rynkowe „prądy” nie sprzyjają roadsterom.
Producent nie przekazał żadnych oficjalnych informacji o nowym modelu. W obecnych realiach rynkowych stworzenie niszowego roadstera jest trudne do uzasadnienia biznesowo, szczególnie w czasach elektryfikacji i zaostrzających się norm emisji. Nie można jednak całkowicie wykluczyć powrotu serii Z w przyszłości. Wiadomo już, że Toyota pracuje nad nową generacją Supry, więc kolejna współpraca obu marek nadal pozostaje możliwa.

Na razie jednak kończy się pewna epoka. BMW żegna samochód, który przez lata przypominał, że motoryzacja może być po prostu przyjemnością z jazdy w najczystszym wydaniu.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy