Pijani kierowcy tracą auta – budżet zyskuje miliony
Sebastian Sulowski

Sądy coraz chętniej decydują o odebraniu pojazdu. Naczelnicy urzędów skarbowych dostali aż 4,4 tys. orzeczeń o przecięciu samochodu. Jednak prawdziwe zyski dla fiskusa nie pochodzą z handlu autami.
- Budżet zyskuje na autach pijanych kierowców dzięki konfiskatom i karom finansowym.
- Przepadek pojazdów stał się powszechną sankcją.
- Nowe przepisy mogą jeszcze zwiększyć wpływy państwa.
Okres świąteczno-noworoczny tradycyjnie oznacza wzrost liczby kierowców zatrzymanych za jazdę po alkoholu. Oprócz utraty prawa jazdy część z nich musi liczyć się także z utratą samochodu. Sprawdzamy, ile budżet państwa realnie zyskuje na autach, które zostały odebrane pijanym kierowcom.
Kiedy pijany kierowca traci samochód?
Przepadek pojazdu to dodatkowa sankcja za jazdę po alkoholu, obowiązująca od 14 marca 2024 r. Sąd ma obowiązek orzec przepadek auta lub jego równowartości wobec kierowców, którzy:
- prowadzili pojazd, mając co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi lub będąc pod wpływem narkotyków
- ponownie zostali zatrzymani za jazdę po alkoholu (recydywa) – w tym przypadku próg wynosi 0,5 promila
- spowodowali wypadek, mając minimum 1 promil alkoholu w organizmie
Sąd może również zdecydować o przepadku pojazdu przy niższym stężeniu alkoholu, jeśli uzna to za uzasadnione okolicznościami sprawy. Po uprawomocnieniu się wyroku samochód trafia do naczelnika urzędu skarbowego, który zazwyczaj wystawia go na licytację.
Budżet zyskuje na autach pijanych kierowców – 14 mln zł ze sprzedaży
Skala stosowania przepadku pojazdów wyraźnie wzrosła. Od 1 stycznia do 30 września 2025 r. do urzędów skarbowych trafiło około 4,4 tys. orzeczeń. Dla porównania, od wejścia przepisów w marcu 2024 r. do końca tamtego roku było ich zaledwie 1,3 tys. To ponad trzykrotny wzrost.
W tym samym okresie sprzedano około 3,5 tys. samochodów, a wpływy z licytacji przekroczyły 14,2 mln zł. Średnia cena jednego pojazdu wyniosła nieco ponad 4 tys. zł. Dane pokazują, że przepadek auta przestał być wyjątkiem i stał się realnie stosowanym środkiem karnym.

Budżet zyskuje na autach pijanych kierowców – przepadek równowartości
Jeszcze większe wpływy przynosi jednak przepadek równowartości pojazdu. To rozwiązanie stosowane wtedy, gdy przejęcie auta nie jest możliwe – na przykład gdy pojazd nie należał do sprawcy, został wcześniej sprzedany lub przekazany innej osobie. W takich sytuacjach sąd orzeka obowiązek zapłaty wartości samochodu.
Statystyki za 2025 r. pokazują skalę tego mechanizmu. W ciągu pierwszych trzech kwartałów wydano 978 orzeczeń, a łączna kwota należności przekroczyła 42,9 mln zł. Dla porównania, w całym 2024 r. zapadło zaledwie 128 takich decyzji.
Oznacza to, że sankcja finansowa nie ma już charakteru symbolicznego. Przepadek równowartości auta stał się realnym i dotkliwym uderzeniem w finanse sprawców.
Budżet zyskuje na autach pijanych kierowców – będzie jeszcze więcej pieniędzy
Od lutego 2026 r. wejdą w życie kolejne przepisy rozszerzające możliwość konfiskaty pojazdów. Samochód będzie można stracić m.in. za udział w nielegalnym wyścigu lub prowadzenie pojazdu mimo sądowego zakazu.
Zmieni się także mechanizm przepadku równowartości auta. Sąd nie będzie już ustalał faktycznej wartości pojazdu. Zamiast tego będzie mógł orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa od 5 tys. do 500 tys. zł, biorąc pod uwagę sytuację majątkową sprawcy.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują


