Ceny paliw ponownie rosną, a szczególnie niepokojąca jest sytuacja kierowców samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Rząd podniósł maksymalne stawki, a sytuacja na rynku nie zapowiada szybkiej poprawy.

  • Diesel przekroczył granicę 8 zł/l. To najwyższy limit od powrotu programu CPN.
  • Orlen podniósł ceny hurtowe. Kolejne podwyżki mogą nadejść już jutro.
  • Czy warto zatankować przed wyjazdami na Wszystkich Świętych?

Zakończenie poprzedniej odsłony programu CPN wraz z końcem sierpnia i duże podwyżki we wrześniu pokazały, jak istotną rolę w ograniczaniu cen paliw odgrywają rządowe regulacje. Dlatego program powrócił 3 października i ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku. Oznacza to codzienne, z wyjątkiem weekendów, publikowanie maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego przez Ministerstwo Energii.

Niestety, wprowadzenie limitów nie oznacza, że ceny na stacjach pozostaną niezmienne. Ich wysokość zależy między innymi od sytuacji na rynku hurtowym, a ta w ostatnich dniach nie jest korzystna dla kierowców. Szczególnie dotyczy to właścicieli samochodów z silnikami wysokoprężnymi, choć powodów do zadowolenia nie mają również osoby korzystające z instalacji LPG, choć akurat to paliwo nie jest objęte mechanizmem cen maksymalnych.

Ile kosztuje paliwo?

We wtorek 27 października obowiązują następujące ceny. W przypadku oleju napędowego przekroczona została psychologiczna granica 8 zł za litr. Co więcej, jest to najwyższa dopuszczalna cena diesla od początku obecnej odsłony programu CPN. Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministerstwa Energii maksymalne ceny paliw na dziś wynoszą:

  • Benzyna Pb95 (6,58 zł/l, wzrost o 7 gr w porównaniu z limitem na weekend i poniedziałek)
  • Benzyna Pb98 (7,27 zł/l, wzrost o 6 gr)
  • Olej napędowy (8,18 zł/l, wzrost o 19 gr)

Oznacza to, że zatankowanie 50-litrowego zbiornika oleju napędowego po maksymalnej stawce kosztuje obecnie 409 zł. Jeszcze w poniedziałek analogiczny wydatek wynosił 399,50 zł. Z kolei pełny zbiornik benzyny Pb95 o takiej samej pojemności może kosztować 329 zł, czyli o 3,50 zł więcej niż dzień wcześniej.

Warto przy tym pamiętać, że podane wartości stanowią górne granice cen, a nie obowiązkowe stawki na wszystkich stacjach. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej. W praktyce różnice między poszczególnymi sieciami potrafią być zauważalne, szczególnie w przypadku oleju napędowego.

Diesel może być jeszcze droższy

Niestety, kierowcy samochodów z silnikami diesla mają powody, by obawiać się kolejnych podwyżek. We wtorek 27 października Orlen zaktualizował ceny hurtowe paliw. O ile benzyna Pb95 potaniała o 3 gr/l, do 5,76 zł/l, o tyle olej napędowy podrożał o 9 gr/l, osiągając 7,36 zł/l. To najwyższy poziom od końca września.

diesel
Najdroższe jest korzystanie z czarnego pistoletu. | Zdjęcie: Shutterstock

Co to oznacza dla kierowców? Według wyliczeń ekspertów maksymalna cena benzyny Pb95 w środę 28 października może spaść do 6,54 zł/l. Z kolei diesel może podrożeć do 8,27 zł/l. Są to jednak prognozy, a nie oficjalne stawki. Te zostaną dopiero ogłoszone przez Ministerstwo Energii. Jeżeli przewidywania się sprawdzą, różnica między cenami obu paliw wzrośnie do 1,73 zł/l. Dla kierowcy tankującego 50 l oleju napędowego oznaczałoby to wydatek 413,50 zł, czyli o 4,50 zł więcej niż we wtorek.

Dlaczego diesel tak drożeje?

Warto zastanowić się, skąd bierze się tak duża różnica między cenami benzyny i oleju napędowego. Jednym z powodów jest jesienne ochłodzenie, które zwiększa zapotrzebowanie na ropę. Paliwo to wykorzystuje nie tylko transport drogowy, ale również inne sektory gospodarki. Problemem jest także uzależnienie Polski od importu oleju napędowego. Aż 35–37% krajowego zapotrzebowania trzeba pokrywać dostawami z zagranicy. To sprawia, że sytuacja na międzynarodowym rynku paliw ma szczególnie duże znaczenie dla polskich kierowców.

pylon ceny
Jest taniej niż we wrześniu. Póki co... | Zdjęcie: Otomoto News

Do tego dochodzi kwestia sezonowego przygotowania oleju napędowego. W chłodniejszych miesiącach paliwo musi zawierać odpowiednie dodatki, które zapobiegają problemom z jego przepływem w niskich temperaturach. Nie wszystkie rafinerie w Europie produkują jednak diesel dostosowany do zimowych warunków panujących w Polsce. W rezultacie dostępność odpowiedniego paliwa jest ograniczona, a rosnący popyt dodatkowo zwiększa presję na ceny. Dlatego w najbliższych dniach benzyna może nieznacznie tanieć, podczas gdy diesel będzie coraz droższy.

Co z LPG ? Są powody do niepokoju

W jeszcze innej sytuacji znajdują się właściciele samochodów z instalacjami gazowymi. LPG nie zostało objęte rządowym programem CPN, dlatego jego ceny mogą zmieniać się bez administracyjnych ograniczeń.

LPG nie podlega pod program CPN. | Zdjęcie: Otomoto News

Analitycy e-petrol.pl zwracają uwagę, że w ciągu tygodnia autogaz podrożał o kolejne 16 gr/l. Z kolei prognozy na najbliższe dni zakładają ceny w przedziale 3,59–3,70 zł/l. Nie można jednak wykluczyć, że na niektórych stacjach kierowcy zapłacą jeszcze więcej.

Tankować teraz czy poczekać?

Przed nami wyjazdy związane z dniem Wszystkich Świętych. Wielu kierowców pokona w najbliższych dniach setki kilometrów, dlatego kwestia cen paliw staje się szczególnie istotna.

Czy warto zatankować już we wtorek? Dla użytkowników diesli może to być rozsądne rozwiązanie. Jeśli prognozy się potwierdzą, maksymalna cena oleju napędowego wzrośnie o kolejne kilka groszy na litrze. Nie jest to ogromna różnica przy pojedynczym tankowaniu, ale pokazuje kierunek zmian. Nieco inaczej wygląda sytuacja właścicieli samochodów benzynowych. Tutaj prognozowana jest niewielka obniżka, dlatego odkładanie tankowania o jeden dzień może przynieść symboliczne oszczędności.

Pamiętajmy jednak, że rządowe stawki to ceny maksymalne, a nie obowiązujące na każdej stacji. Dlatego przed dłuższą podróżą warto porównać ceny w okolicy. Szczególnie że sytuacja na rynku paliw pozostaje dynamiczna i trudno przewidzieć, ile zapłacimy za litr benzyny lub diesla pod koniec tygodnia. Podczas szczytu wyjazdów na Wszystkich Świętych na stacjach mogą także pojawić się kolejki.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również