Kolejna marka z „wielkiej czwórki” wchodzi do Polski. Jej produkty możesz już kojarzyć
Krzysztof Kaźmierczak

Na polski rynek wchodzi kolejny motoryzacyjny gigant z Chin, który już teraz pośrednio jest obecny na naszych drogach. Powitajcie koncern Changan.
- „Wielka czwórka” z Chin coraz mocniej zaznacza swoją obecność w Europie.
- Wejście Changana ma szanse zmienić układ sił wśród chińskich marek obecnych w Polsce.
- Współpraca z Mazdą pokazuje, jak zglobalizowana stała się branża motoryzacyjna.
Na chińskim rynku motoryzacyjnym funkcjonuje pojęcie „wielkiej czwórki”. Należa do niej największe państwowe koncerny, które coraz śmielej wchodzą do Europy. Co ważne, część z nich działa już w Polsce.
Do „wielkiej czwórki” chińskiej motoryzacji zalicza się grupy SAIC Motor, FAW Group, Dongfeng Motor oraz Changan Automobile. SAIC jest już obecny w Polsce dzięki marce MG, która dynamicznie rozwija sprzedaż samochodów spalinowych i elektrycznych. Z kolei Dongfeng współpracuje m.in. z marką DFSK i również buduje swoją pozycję w tej części świata.

Oznacza to, że część „wielkiej czwórki” zdążyła dotąd zaznaczyć swoją obecność w Polsce, ale nie wszyscy. Teraz czas na wejście kolejnego gracza.
Changan dołącza do gry w Polsce
Debiut chińskiego koncernu Changan Automobile na polskim rynku nabiera realnych kształtów. Jak informuje serwis Samar, sprzedaż samochodów tej marki w Polsce rozpocznie się już w maju 2026 roku, a za jej dystrybucję odpowiadać będą m.in. Grupa Bemo, Matsuoka Motor oraz Grupa PGD. W rezultacie marka od początku stawia na sprawdzoną sieć sprzedaży i serwisu.
Changan Automobile
Changan Automobile ma historię sięgającą 1862 roku. Choć korzenie firmy tkwią w sektorze zbrojeniowym okresu dynastii Qing, jej współczesne oblicze to dynamicznie rozwijający się konglomerat technologiczny z siedzibą w Chongqing.

Jak podaje Changan, siła marki opiera się na ogromnych nakładach na badania i rozwój. Koncern stworzył globalną sieć centrów projektowych, które znajdują się m.in. we Włoszech, Japonii oraz Wielkiej Brytanii. Rozwija też kilka submarek dedykowanych różnym segmentom rynku. Najważniejszą z nich jest Avatr – marka premium stworzona w ścisłej współpracy z gigantem technologicznym Huawei oraz producentem baterii CATL. Kolejnym kluczowym graczem jest Deepal (Shenlan), który oferuje zaawansowane technicznie auta elektryczne i hybrydy o dużym zasięgu (EREV).
Changan już jest obecny w Polsce
Co istotne, polscy kierowcy już dziś – choć często nieświadomie – mają styczność z technologią Changana. Wynika to ze strategicznej współpracy chińskiego koncernu z Mazdą. W rezultacie powstają modele elektryczne japońskiej marki, które wykorzystują rozwiązania opracowane przez Changana.

Przykładem jest Mazda 6e – elektryczna limuzyna, która powstała we współpracy z chińskim partnerem i wykorzystuje jego platformę technologiczną. Jego ceny w Polsce zaczynają się od około 200 tys. zł.
SUV z chińskim DNA
Jeszcze bardziej bezpośrednim przykładem „chińskiego DNA” w japońskim wydaniu jest Mazda CX-6e. Ten elektryczny SUV w praktyce stanowi konstrukcję rozwijaną wspólnie z Changanem i znaną na rynku chińskim pod nazwą EZ-60.

Auto oferuje 258 KM mocy, szybkie ładowanie do 195 kW oraz zasięg do 484 km. Jego cena w Polsce startuje od około 206 tys. zł.
Jakie modele Changan zaoferuje w Polsce?
W praktyce oznacza to, że wejście Changana do Polski nie będzie dla rynku całkowitą nowością. Technologia tej marki jest już obecna – tyle że pod bardziej rozpoznawalnym, japońskim logo. Oficjalny debiut chińskiego producenta może więc jedynie przyspieszyć proces popularyzacji jego rozwiązań i zwiększyć konkurencję w segmencie przystępnych cenowo samochodów elektrycznych.
Na początek Changan wprowadzi na polski rynek cztery modele, z czego dwa zostały już ujawnione. Są to w pełni elektryczne SUV-y: Deepal S05 oraz Deepal S07.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy

