Moda na crossovery nie słabnie, ale w budżecie do 40 tys. zł wybór wcale nie jest oczywisty. Najpopularniejsze modele są drogie, mocno wyeksploatowane albo mają problematyczne silniki. Dlatego wybraliśmy 5 mniej oczywistych propozycji, które mogą okazać się rozsądniejszym zakupem.

  • Nie tylko wygląd – które modele faktycznie są trwałe i tanie w serwisie?
  • Uwaga na te silniki – niektóre benzyniaki mogą generować wysokie koszty.
  • Co wybrać pod przyszłą odsprzedaż? Sprawdzamy, które auta najmniej tracą na wartości.

Crossovery zbudowane na platformach aut miejskich, podbiły rynek. To dość młody segment pojazdów, więc oferta tańszych używanych egzemplarzy jest mocno ograniczona. Oto 5 interesujących, ale niekoniecznie najbardziej popularnych propozycji w cenie ok. 40 tys. zł.

Dość powszechne jest przekonanie, że crossovery kupuje się tylko dla szpanu. Faktycznie – to nie są prawdziwe terenówki. Mają tylko podobny wygląd. Ale w przeciwieństwie do nich mniej palą i są tańsze w serwisowaniu.

Z kolei w opozycji do typowych aut miejskich oferują wyższy komfort wsiadania i wysiadania. Wyższa pozycja za kierownicą to lepsza widoczność i większe bezpieczeństwo jazdy. W razie wypadku kierowca ma mniejsze ryzyko uszkodzeń miednicy i kręgosłupa lędźwiowego. Większy prześwit to łatwiejsze pokonywanie progów zwalniających i krawężników.

nissan_juke_01
W tym budżecie można bez trudu kupić wciąż świeżo wyglądające auta.

Wadą większości crossoverów jest jednak mały bagażnik. Zaletą – dość wysoka wartość rezydualna. Tego typu samochody dość szybko znajdują nowych właścicieli.

Którego crossovera kupić?

Samochody często kupuje się oczami, a crossovery nie są tutaj wyjątkiem. Takie auto po prostu powinno cieszyć oko, bo to będzie kiedyś kluczowym atutem przy odsprzedaży.

Na rynku widać już wyraźny spadek zainteresowania dieslami, więc jeśli crossover, to raczej z silnikiem benzynowym. Wiele z tych aut to tzw. miękkie hybrydy. Akurat nie jest to żadna zaleta. Oszczędności na zużyciu paliwa są praktycznie niezauważalne. Obojętnie nie da się natomiast przejść obok potencjalnych problemów serwisowych. Układ miękkiej hybrydy to dodatkowy element, który może się zepsuć. W przypadku nowych lub prawie nowych aut nie uciekniemy od tego. Ale w tej grupie cenowej – jak najbardziej da się wybrać auta bez tego rozwiązania.

I jeszcze jedna wskazówka. Generalnie lepiej wybierać auta z silnikami 4-cylindrowymi niż z 3-cylindrowymi. Ale są od tego wyjątki. Np. jednostki 1.0 TCe od Renault albo 1.0 TSI z Grupy Volkswagen – są jak najbardziej godne polecenia.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze crossovera za 40 tys. zł?

Pod względem technicznym te samochody w niczym nie odróżniają się od zwykłych aut miejskich czy kompaktowych. Trzeba po prostu uważnie obejrzeć karoserię, sprawdzić działanie układu napędowego i wyposażenia wnętrza.

Warto natomiast sprawdzić cenę zderzaków, oświetlenia czy szyb, bo tutaj można się już natknąć na niemiłe niespodzianki.

Citroen C4 Cactus (2014-2020)

citroen_c4_cactus_01a
Po liftingu z 2018 roku zmniejszono boczne osłony z tworzywa. Szkoda.

C4 Cactus zadebiutował w 2014 roku. W 2018 roku poddano go niewielkiej modernizacji. Nowszy model poznamy po mniejszych osłonach bocznych Airbump. W zakładanym przedziale cenowym bez problemu da się kupić właśnie te młodsze wersje.

Brak możliwości opuszczania szyb w tylnych drzwiach to dość niecodzienny mankament tego samochodu. Latem mogą na to narzekać pasażerowie kanapy. Pomijając ten fakt, Cactus jest pakowny i praktyczny. To także jeden z wygodniejszych przedstawicieli tego gatunku.

Nadwozie jest nieźle zabezpieczone przed korozją. Dodatkową ochroną są spore panele z tworzywa sztucznego na drzwiach. Szkoda, że po liftingu producent zdecydował się je zmniejszyć.

Wnętrze zapewnia sporą ilość miejsca dla pasażerów. Trzeba jednak zaakceptować minimalistyczny styl i braki w wyposażeniu. Dla przykładu – na cyfrowym wyświetlaczu zastępującym zegary nie ma nawet obrotomierza. Centralny ekran zastępuje większość klasycznych przycisków.

Ciekawostką techniczną wprowadzoną po liftingu są amortyzatory z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi. Na szczęście nie jest to jakaś kosmiczna i droga technika. Noszą nazwę PHC i wyróżniają się tym, że mają po prostu wbudowane ograniczniki tłumienia (Progressive Hydraulic Comfort). W praktyce – nieco redukują bujanie się samochodu i poprawiają właściwości jezdne na zakrętach.

Citroen C4 Cactus _01b
Wnętrze jest przestronne, ale bardzo ubogo wyposażone.

Jaki silnik wybrać?

Tu pojawia się problem. Najlepszą opcją są diesle – 1.6 HDi (starszy) i 1.5 HDi (nowszy). Jednak obserwując spadek zainteresowania tym rodzajem napędu lepiej zainteresować się odmianami benzynowymi.

Te z kolei to niestety okryte złą sławą jednostki 3-cylindrowe 1.2 PurTech z mokrym paskiem rozrządu (75, 82 oraz 110 – ta ostatnia jest turbodoładowana).  A zatem kupujący nie ma w czym tak naprawdę wybierać.  Czy jest jeszcze jakaś zła wiadomość? Tak – niektóre wersje mają niezbyt udaną przekładnię automatyczną, której także nie polecamy.

Fiat 500x (2014-2023)

fiat_500x_01a
To krewniak techniczny Jeepa Renegade.

Samochód zadebiutował w 2014 roku. Choć trudno uwierzyć, to bliźniak techniczny Jeepa Renegade. W trakcie produkcji przechodził wiele modernizacji (2017, 2018, 2022). Jego następcą jest – w pewnym tylko sensie niestety – Fiat 600.

Oryginalne nadwozie jest przestronne i ponadczasowe. Do ideału zabrakło nieco lepszych materiałów wykończeniowych. Ale przynajmniej cały środek także ma charakterystyczny włoski styl.

Nadwozie jest dobrze zabezpieczone przed korozją, a zawieszenie proste i tanie w serwisowaniu. Jedynie wersje z napędem na cztery koła (w tym segmencie to rzadkość) mają z tyłu nieco bardziej zaawansowaną konstrukcję.

fiat_500x_01b
Wnętrze jest dosyć przestronne. Auto nadaje się także na rodzinne wakacje.

Jaki silnik wybrać?

Bardzo dobre są diesle, zwłaszcza ten najmocniejszy 2.0 MultiJet. Ale jeśli ktoś chce wjeżdżać w strefy czystego transportu – lepiej nie brać ich pod uwagę. Szkoda, bo ta topowa odmiana wysokoprężna dostępna z 9-biegowym automatem to wyjątkowo przyjemny samochód.  

Z ekologicznego punktu widzenia jesteśmy skazani na podstawowy silnik benzynowy 1.6 E-torQ. To prosta, wolnossąca konstrukcja, która nie sprawia większych problemów. Zapewnia wystarczające osiągi, ale sporo pali, zwłaszcza w mieście i na autostradzie. Alternatywą jest silnik 1.4 MultiAir (140 i 170 KM). Nie polecamy go z powodu nietypowej konstrukcji hydraulicznego sterowania zaworami. Zyski na dynamice dzięki niej są niewielkie, oszczędności na paliwie – praktycznie żadne. Widać natomiast wzrost kosztów serwisowania.

Pod koniec produkcji w ofercie pojawił się 3-cylindrowy silnik 1.0. Nie przekonuje ani osiągami, ani kulturą pracy, ale przynajmniej da się zaakceptować jego jakość.

Nissan Juke (2010-2019)

nissan_juke_01a
Najbardziej oryginalny, ale też najciaśniejszy model w tym zestawieniu.

Nissan pod skrzydłami Renault rozwinął skrzydła. Awangardowy model Juke przyjął się na naszym rynku i – co ciekawe – jest jedną z droższych propozycji w segmencie.

Jego cecha szczególna (oprócz wyglądu) – dostępność wersji z bardzo mocnymi silnikami. W 2013 roku pojawiła się 200-konna odmiana Nismo z jednostką 1.6 DIG-T. W 2015 roku moc Nismo wzrosła do 218 KM.

Niezwykle oryginalny wygląd „zabiera” miejsce na tylnych siedzeniach. Mikroskopijny jest także bagażnik. Ale przecież nie każdy potrzebuje samochód dla czterech czy pięciu osób.

Nie można narzekać na jakość zabezpieczenia antykorozyjnego. Problemów nie sprawia także zawieszenie – przynajmniej w zwykłych odmianach z napędem na przednie koła (topowe mają także napęd na tył).

Jeśli kogoś interesują wersje z automatem, informujemy, że w tym modelu dostępne były przekładnie bezstopniowe CVT.

nissan_juke_01b
Crossover ze sportowym wnętrzem – takie auto nie spodoba się każdemu.

Jaki silnik wybrać?

Jedyny pewniak w gamie to wolnossący silnik benzynowy 1.6. Szkoda, że nie przepada za instalacjami gazowymi. Druga jednostka, której zakup można rozważyć to diesel 1.5 dCi, ale to propozycja dla tych, którzy nie będą jeździć w SCT.

W ogłoszeniach przeważają silniki 1.2 DIG-T. Ich osiągi są kuszące. Trzeba niestety pamiętać, że właśnie ta jednostka słynie z ponadnormatywnego zużycia oleju. Podobne skłonności ma 1.6 DIG-T, ale to już mocno wysilony silnik typowo sportowy, więc można mu to wybaczyć.

Opel Mokka (2012-2019)

opel_mokka_x_01a
Przed liftingiem Mokka była hitem. Po liftingu jej popularność przygasła.

To jeden z bardziej popularnych modeli Opla. W 2016 roku przeszedł niewielką modernizację i w jego nazwie pojawiła się literka X. Jeśli kogoś interesuje ten samochód, powinien zerknąć także na ogłoszenia jego krewniaków technicznych – Chevroleta Traxa oraz Buicka Encore. Ten pierwszy przez krótki czas był sprzedawany także w Polsce. Drugi jest sprowadzany na nasz rynek z USA.

W ogłoszeniach dominują wersje z napędem przednim, ale najdziemy także Mokki 4x4. Stały napęd na przód i dołączany na tył, nie podnosi zbytnio ani zużycia paliwa, ani kosztów serwisowania. Duży plus należy się za doskonałe fotele z atestem AGR w topowych wersjach wyposażenia.

Korozja na ogół nie sprawia jeszcze problemów. Zawieszenie jest trwałe i tanie w serwisowaniu. Nawet opcjonalny, dołączany napęd na tylne koła nie generuje dodatkowych kosztów. Uważnie należy się przyjrzeć natomiast manualnym skrzyniom biegów. W niektórych egzemplarzach wymagają już kosztownej regeneracji (fabryczna wada łożysk).

Uwaga! Wersje wyposażone w wysuwany ze zderzaka bagażnik rowerowy, nie mają wnęki na koło zapasowe. Z tego powodu ciężko będzie zmieścić gdzieś zbiornik na LPG.

opel_mokka_01b
Topowe wersje mają doskonałe fotele z ortopedycznym atestem AGR.

Jaki silnik wybrać?

Osobom, które szukają ekonomicznego źródła napędu, polecamy silnik 1.4 Turbo (a dokładnie Turbo ecoFLEX). Ma pośredni wtrysk i hydraulikę zaworową. Jest elastyczny, żwawy i można go przystosować do zasilania gazem (w ogłoszeniach znajdziemy także egzemplarza z instalacją fabryczną).

Gdyby nie ekologia, polecilibyśmy także silnik 1.7 CDTI. To latami doskonalona i ostatecznie dość trwała jednostka. Nowsze i czystsze diesle 1.6 CDTI odradzamy, ponieważ są drogie w obsłudze.

Peugeot 2008 (2013-2019)

peugeot_2008_01a
To bardziej podwyższone kombi niż crossover. I dla niektórych nabywców jest to zaletą.

Spora ilość miejsca na tylnych siedzeniach. Nie najgorszy – jak na ten segment – bagażnik. Ale są też minusy. Np. wymagająca akceptacji deska rozdzielcza z kierownicą przysłaniającą zegary. Ich widoczność zależy od wzrostu kierowcy.

Niektóre egzemplarze mają na pokładzie przełącznik systemu Grip Control. Wbrew pozorom nie jest to napęd na cztery koła, a jedynie rozbudowane ESP z przełącznikiem trybów działania na różnych nawierzchniach.

peugeot_2008_01b
Widoczność zegarów zależy od... wzrostu kierowcy.

Jaki silnik wybrać?

Tu mamy taki sam problem jak w przypadku Citroena C4 Cactus. Najlepsze są diesle. Polecamy odmianę 1.6 HDi. Była różnie oznaczana (e-HDi, BlueHDi), ale za każdym razem to sprawdzona, 4-cylindrowa konstrukcja. Oszczędna, dość tania w serwisowaniu, niezawodna, dynamiczna i pracująca kulturalnie. Polecamy wszystkie wersje, ale warto mieć na uwadze fakt, że dwie najmocniejsze (115 i 120 KM) mają zwykle ręczną skrzynię 6-biegową, a pozostałe – „manualne piątki” (automaty stanowią mniejszość).

Do wyboru jest jeszcze niezbyt mocny, ale za to bardzo oszczędny silnik 1.4 HDi/68 KM oraz wprowadzony w 2018 r. 1.5 HDi – takie auta trafiają się sporadycznie. Tego ostatniego nie polecamy – miał spore problemy z łańcuchem rozrządu. Ale 2008 z jednostką wysokoprężną oznaczać będzie niedługo problemy z wjazdem do SCT. Szkoda, bo alternatywnych odmian benzynowych nie możemy niestety polecić.

Silniki 1.2 PureTech z mokrym paskiem rozrządu są oszczędne, dynamiczne i przyjemne w eksploatacji (jak na trzycylindrówki). Ale ich problemy techniczne sprawiają, że wiele osób po prostu się ich pozbywa. Warto mieć to na uwadze oglądając okazyjnie wycenione i świetnie wyposażone egzemplarze z mocnym 1.2 PureTech i klasycznym automatem EAT6.  W ogłoszeniach trafiają się jeszcze odmiany 4-cylindrowe 1.6 VTi, ale one również nie imponują trwałością.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również