Wyobraź sobie sytuację, że podjeżdżasz na stację benzyną, a czas cię nagli. Nie możesz sam sięgnąć po pistolet przy dystrybutorze, tylko musisz czekać na pracownika. Ten, w tym czasie obsługuje kogoś innego, a na domiar złego, przed tobą jeszcze jest jedna osoba.

Ma to jednak swoje plusy, choć niewiele, ponieważ czynność nalewania paliwa absolutnie nie jest wymagająca ani też skomplikowana. Ale przynajmniej, dzięki pracownikowi stacji nie ubrudzisz sobie rąk (TUTAJ dowiesz się, czemu nie powinno jeździć się przy minimalnym poziomie paliwa).

Niedługo się to zmieni, ponieważ ustawodawcy z Oregonu w zeszłym tygodniu ostatecznie zatwierdzili ustawę, która znosi stanowy zakaz samoobsługowych dystrybutorów. Obowiązywał on bowiem od 1951 roku. Aby ustawa weszła w życie, wymagany jest jeszcze podpis pani gubernator – Tiny Kotek.

Oregon: zakaz od 1951 roku

Kurczowe trzymanie się tankowania samochodów przez pracownika stanowi w Oreganie pozostałość po starych czasach. Po czasach, kiedy stacje benzynowe oferowały pełen zakres usług. Czyli nie tylko tankowanie paliwa, ale mycie przedniej szyby czy sprawdzanie poziomu oleju i pompowanie kół. Poza tym jeszcze w 1951 roku tankowanie „łatwopalnej” cieczy uznawano wtedy za niebezpieczne dla przeciętnego kierowcy.

To nie wszystko. Oregon poprzez swoje prawo starał się utrzymywać miejsca pracy na najniższym szczeblu. Tyle tylko, że tak naprawdę od jakiegoś czasu stacje benzynowe miały problem z obsadzeniem etatów przy dystrybutorze.

W rozwiniętej gospodarce tego amerykańskiego stanu mało kto decydował się na taką pracą. Ne cieszyła się ona bowiem ani publicznym szacunkiem, ani też nie nabijała wystarczająca portfela pracownikowi stacji (TUTAJ przeczytasz, ile km przejedziesz na rezerwie).

Tankowanie
W wyniku obowiązującej wciąż ustawy stacje benzynowe musiały wyłączać z użytku niektóre dystrybutory.

Ostatnio miało to swoje coraz szersze konsekwencje. Kierowcy, zamiast być lepiej obsłużeni, dłużej czekali na pracownika przeskakującego pomiędzy kilkoma dystrybutorami. I właśnie to spowodowało nacisk ze strony koncernów naftowych na władze Oregonu.

Według nich zezwolenie na samoobsługę nie będzie kosztowało miejsc pracy. Dlaczego? Ponieważ niedobór personelu powodował, że trzeba było nawet wyłączać z obsługi niektóre z dostępnych dystrybutorów.

Coraz mniejsze obostrzenia

Co ciekawe, Oregon od kilku lat usuwa zakaz samoobsługi. Przykładowo w 2015 roku przedstawiciele tego stanu zezwolili na wprowadzenie samoobsługi w nocy, ale wyłącznie w hrabstwach wiejskich.

W 2017 roku rozszerzono go na wszystkie hrabstwa, natomiast od 2020 roku obowiązuje ustawa, że wszyscy kierowcy mogą sami tankować paliwo w sytuacjach awaryjnych. Na przykład podczas pożaru lasów.

Po podpisaniu ustawy przez Tinę Kotek jedynym stanem USA, w którym kierowcy nie będą mogli sami obsługiwać pomp, pozostanie New Jersey.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również