Dochodzenie dotyczące importu tanich aut elektrycznych z Chin: czemu obejmuje też europejskich producentów?

elektromobilni.pl

Komisja Europejska rozpoczęła dochodzenie antysubsydacyjne dotyczące importu chińskich aut elektrycznych do Europy. Czego dokładnie ono dotyczy i dlaczego obejmuje również firmy motoryzacyjne ze Starego Kontynentu? Odpowiadamy.
Obecnie szybko rośnie udział aut elektrycznych w unijnym rynku, który w zależności od miesiąca utrzymuje się w widełkach od 15 do nawet 20%. Rozbudowuje się też sieć punktów ładowania. Zgodnie z restrykcyjnymi wymogami unijnymi (część z nich dopiero zacznie obowiązywać), powstają tez zakłady recyclingu baterii, a przemysł związany z produkcja baterii i aut w coraz większym stopniu napędzany ma być energią odnawialną (TUTAJ porównasz ceny chińskich aut na rodzimym rynku i w Europie).
To oczywiście wymaga olbrzymich nakładów finansowych, kierowanych w stronę branży zarówno z funduszy unijnych, jak i krajowych. Tymczasem pojawił się czynnik, który może spowodować, że te wszystkie wysiłki na nic się zdają. Chodzi o tanie samochody z Chin, mogące zachwiać rynkiem europejskim.
W obliczu narastających z tego powodu napięć handlowych i obaw związanych z praktykami konkurencyjnymi Komisja Europejska wszczęła dochodzenie antysubsydyjne dotyczące importu pojazdów elektrycznych, zasilanych akumulatorami (BEV) produkowanych w Chinach.
Głównym elementem tego dochodzenia jest skomplikowany system z góry przyznanych dotacji. Dotacje te to pomoc finansowa przeznaczona dla konkretnych firm, sygnalizująca bezpośrednią interwencję rządu w Pekinie na rzecz wybranych uczestników rynku. Takie preferencyjne traktowanie nie tylko uwypukla zakres ingerencji rządu w rynek, ale także budzi obawy dotyczące krajobrazu konkurencyjnego i trwałości takich praktyk – donosi portal elektromobilni.pl.
Dochodzenie antysubsydacyjne: BYD, Tesla i VW
BYD, a więc lider na chińskim rynku pojazdów elektrycznych (na światowym rynku ustępuje tylko Tesli), odniósł znaczne korzyści z tego systemu dotacji. Jednak nie tylko krajowe firmy zyskują na nich. Międzynarodowi giganci motoryzacyjni, tacy jak Tesla i Volkswagen, dzięki współpracy z chińskimi firmami SAIC i FAW, również znaleźli się wśród producentów, objętych dochodzeniu Unii Europejskiej. W latach 2020-022 Tesla zgromadziła dotacje o wartości 1,24 miliarda RMB (192 mln dolarów), podczas gdy spółki joint venture Volkswagena zgromadziły 0,58 miliarda RMB (79 mln dolarów).
Dostępne dane ukazują zaskakującą ścieżkę wzrostu eksportu chińskich pojazdów elektrycznych. Ich globalny udział gwałtownie wzrósł z zaledwie 4% w 2020 r. do imponujących 21% w 2022 r. Warto zauważyć, że wiele pojazdów na prąd docierających do europejskich wybrzeży pod etykietą „Made in China” należy do renomowanych międzynarodowych marek.

Tesla, Renault i BMW to czołowe firmy na liście największych eksporterów. Na przykład Dacia Spring firmy Renault, produkowana w Hubei w Chinach, była dziesiątym najlepiej sprzedającym się elektrykiem w Europie w pierwszej połowie 2022 roku.
UE uczy się na własnych błędach
Obecny sposób działania Komisji Europejskiej jest przemyślany i strategiczny. Wszczynając dochodzenie na tym etapie, ma ona na celu proaktywną ochronę rozwijającego się europejskiego sektora pojazdów elektrycznych przed potencjalnymi zagrożeniami.
Posunięcie to stanowi lekcję wyciągniętą z wcześniejszych doświadczeń UE z sektorem fotowoltaiki (PV), w którym chińskie firmy wspierane przez państwo miały znaczący wpływ na rynek. Strategia Komisji sygnalizuje przejście od podejścia reaktywnego do takiego, które przewiduje i przeciwdziała potencjalnym zakłóceniom na rynku (TUTAJ poznasz plany ekspansji chińskich firm motoryzacyjnych).
Dochodzenie antysubsydacyjne: 13 miesięcy na podjęcie decyzji
Od 4 października (data rozpoczęcia postępowania) Komisja ma 13 miesięcy na podjęcie ostatecznej decyzji w tej sprawie i potencjalne nałożenie stałych ceł wyrównawczych na przywóz BEV wyprodukowanych w Chinach. Podczas gdy ten harmonogram przesuwa ostateczną decyzję, komisarz Ursula von der Leyen może nałożyć tzw. tymczasowe cło od drugiego do dziewiątego miesiąca po wszczęciu dochodzenia.
Dochodzenie Komisji Europejskiej w sprawie chińskich pojazdów elektrycznych i struktur ich dotacji niewątpliwie wpłynie na przebieg przyszłej dynamiki handlu i przemysłu nie tylko w tym obszarze. Zarówno eksperci handlowi, jak i zainteresowane strony z branży będą z uwagą obserwować wyniki dochodzenia, ponieważ mogą one stanowić precedens dla przyszłych środków ochrony handlu w różnych sektorach.
Oferty
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model

Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo

30 państw w 30 dni samochodem elektrycznym. Koniec mitów?

Dacia twierdzi, że wie jak uratować europejską motoryzację. Ważny apel

Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce

Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
Ostatnie artykuły
- Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
- Nissan wprowadzi do Europy nowego SUV-a. Ma rywalizować z Dusterem
- To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model
- Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo
- Najtańsze samochody 2026. Sprawdzamy, ile kosztują i co oferują
- 30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem
- 30 państw w 30 dni samochodem elektrycznym. Koniec mitów?
- Dacia twierdzi, że wie jak uratować europejską motoryzację. Ważny apel