Wielka zmiana w e-TOLL. Koniec drogowych opłat nie tylko dla przyczep kempingowych
Sebastian Sulowski

Kierowcy aut osobowych z przyczepą przestaną płacić w e-TOLL jak użytkownicy pojazdów ciężarowych. Skorzystają nie tylko właściciele przyczep kempingowych, ale też osoby ciągnące lawety, przyczepy towarowe czy podłodziowe. Cięższe kampery i elektryki nadal mogą jednak zostać w systemie opłat.
- Opłata e-TOLL przyczepa dotyczy dziś kierowców, których zestaw przekracza 3,5 t DMC.
- Nowe przepisy mają znieść zasadę sumowania DMC auta i przyczepy.
- Zmiana obejmie nie tylko przyczepy kempingowe, ale też m.in. lawety i przyczepy towarowe.
Dziś wystarczy większa przyczepa, aby zwykłe auto osobowe nagle zaczęło być traktowane jak pojazd ciężki. Jeśli DMC zestawu przekracza 3,5 t, kierowca musi rejestrować przejazd w e-TOLL i płacić za drogi krajowe. Po zmianach liczyć będzie się masa samego holownika. To może oznaczać koniec dodatkowych opłat dla tysięcy kierowców ciągnących przyczepy.
Pierwotnie e-TOLL miał być dla ciężarówek. W praktyce łapie też osobówki z przyczepą
Opłata e-TOLL kojarzy się głównie z ciężarówkami, ale obecne przepisy biorą pod uwagę DMC całego zestawu. Jeśli auto osobowe z przyczepą przekracza 3,5 t, kierowca musi rozliczać przejazd po płatnych drogach krajowych w systemie e-TOLL. Wystarczy większy SUV z przyczepą kempingową, lawetą, przyczepą podłodziową albo towarową. Po przekroczeniu limitu trzeba zarejestrować się w systemie, uruchomić aplikację lub urządzenie pokładowe i płacić za przejazd.
Stawki dla pojazdów od 3,5 do 12 t zależą od rodzaju drogi i normy emisji spalin. Na autostradach oraz drogach ekspresowych wynoszą dziś od 0,41 do 0,80 zł za kilometr. Na pozostałych drogach krajowych objętych e-TOLL – od 0,34 do 0,66 zł za kilometr.

Trasa nad morze z przyczepą może kosztować kilkaset złotych
Im starszy pojazd, tym wyższa opłata. Przy krótkiej trasie łatwo to zlekceważyć. Przy wakacyjnym przejeździe przez pół Polski e-TOLL staje się już dodatkowym kosztem urlopu. Przejazd z Zakopanego do Gdańska drogą S7 zestawem z przyczepą kempingową może oznaczać wydatek liczony w setkach złotych. Przy samochodzie z normą EURO 3 koszt sięga niemal 482 zł. Przy EURO 4 spada do prawie 399 zł. Nowocześniejszy holownik z normą EURO 5 albo EURO 6 nadal zapłaci około 282 zł.
Dlatego dla wielu kierowców problem z e-TOLL nie był tylko formalnością, ale realnym wydatkiem. Jest jeszcze ryzyko kary. Przy zestawie złożonym z auta osobowego do 3,5 t i przyczepy, którego łączna DMC przekracza 3,5 t, brak prawidłowej opłaty może skończyć się sankcją 500 zł.
Sejm zmienia zasadę. Przyczepa przestanie podbijać opłatę
Do Sejmu trafiły dwa pomysły na naprawienie problemu. Pierwszy szedł w stronę zwolnienia kamperów i przyczep kempingowych używanych w turystyce indywidualnej. Drugi był prostszy i szerszy: nie sumować DMC auta i przyczepy przy ustalaniu obowiązku e-TOLL.
To właśnie ten drugi kierunek przeszedł przez Sejm. Nowelizacja zmienia art. 13 ustawy o drogach publicznych. Po zmianie opłata ma dotyczyć pojazdów samochodowych o DMC powyżej 3,5 t oraz zespołów złożonych z pojazdu samochodowego o DMC powyżej 3,5 t i przyczepy albo naczepy. To oznacza, że przy samochodzie do 3,5 t masa przyczepy nie będzie już przesądzać o e-TOLL. Efekt będzie dużo szerszy niż tylko przyczepy kempingowe. Z opłat wypadną też zestawy z przyczepami towarowymi, lawetami, przyczepami podłodziowymi czy przyczepami do przewozu koni, o ile pojazd ciągnący nie przekroczy 3,5 t DMC.
Dla kierowcy oznacza to koniec pilnowania aplikacji e-TOLL tylko dlatego, że na hak trafiła większa przyczepa. Nie trzeba będzie rejestrować przejazdu, kupować urządzenia pokładowego ani stresować się automatyczną kontrolą na bramownicy.

Kamper nadal może płacić. I tu zaczyna się nowy absurd
Nowe przepisy rozwiązują wiele problem zestawów z przyczepą, ale nie kończą wszystkich paradoksów. Największy zostaje przy kamperach. Ten często ma DMC powyżej 3,5 t, bo zabudowa mieszkalna, zbiorniki, wyposażenie i bagaż mocno ograniczają ładowność. Wiele takich pojazdów ma 4,25 t DMC. Po zmianach nadal będą traktowane w e-TOLL jak pojazdy powyżej 3,5 t. Muszą więc płacić za przejazd płatnymi drogami krajowymi.
Tu pojawia się nowy paradoks. Osobówka do 3,5 t z ciężką przyczepą pojedzie bez e-TOLL, choć dopuszczalna masa takiego zestawu może sięgać nawet 7 t. Tymczasem kamper o DMC np. 3,8 t nadal zostanie w systemie opłat.
Podobny problem dotyczy cięższych aut elektrycznych. Kierowca może prowadzić niektóre elektryki o DMC do 4250 kg na prawo jazdy kategorii B, jeśli spełnia warunki przewidziane w przepisach. e-TOLL patrzy jednak na DMC, a nie na to, że nadwyżka wynika z baterii. Taki pojazd po przekroczeniu 3,5 t nadal wpada do systemu opłat.

| Zdjęcie: e-toll.gov.pl
Wakacje jeszcze po staremu. Zmiany przyjdą za późno
Nowelizacja trafiła do Senatu, więc przepisy nadal mogą się zmienić. To ostatni moment, aby poprawić zasady dotyczące kamperów i cięższych elektryków. Później ustawa musi jeszcze trafić do prezydenta.
Nawet szybkie tempo prac nie pomoże jednak kierowcom wyjeżdżającym na początku wakacji. Nowe przepisy mają wejść w życie dopiero po 60 dniach od ogłoszenia. W bardzo optymistycznym wariancie ulga dla aut z przyczepami pojawi się więc pod koniec sierpnia.
Na tegoroczne wakacje wielu kierowców pojedzie jeszcze po staremu. Do wejścia ustawy w życie trzeba nadal sprawdzać, czy zestaw przekracza 3,5 t DMC i czy wymaga e-TOLL. Brak opłaty może kosztować więcej niż sam przejazd.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy