Koncesyjne autostrady w Polsce. Gdzie płacimy najwięcej, a gdzie opłaty znikną najszybciej

Na państwowych autostradach kierowcy aut osobowych już nie płacą. Na prywatnych odcinkach wciąż trzeba jednak mocno sięgać do portfela. Dziś A1 kosztuje 29,90 zł, przejazd całą A2 – 138 zł, a A4 Katowice–Kraków od 1 kwietnia będzie kosztować już 36 zł. Najbliżej końca opłat jest A4, ale na A1 i A2 kierowcy jeszcze długo nie odetchną.
• Koncesyjne autostrady w Polsce działają dziś w trzech różnych modelach.
• Najbliżej końca opłat jest A4, ale na A1 i A2 kierowcy jeszcze poczekają.
• Różnice dobrze widać też w stawkach za 1 km.
Na pierwszy rzut oka wszystkie te trasy, o łącznej długości 468 km, wyglądają podobnie – bramki, szlabany, prywatny operator. W praktyce to jednak trzy różne historie. Jedna jest już blisko końca opłat, druga pozostaje najdroższa, a trzecia daje państwu większy wpływ na stawki i organizację ruchu.
Gdzie kierowcy płacą najwięcej?
Dopiero przeliczenie stawek za każdy przejechany kilometr drogi dobrze pokazuje skalę różnic. Koszt 1 km dla auta osobowego wynosi odpowiednio:
- A1 – ok. 20 gr
- A2 – ok. 54 gr
- A4 – ok. 56 gr
- A4 od 1 kwietnia 2026 r. – ok. 59 gr
To oznacza, że A2 jest dziś najdroższa nominalnie, ale w przeliczeniu na długość odcinka to A4 kosztuje kierowcę najwięcej. A1 pozostaje wyraźnie tańsza od pozostałych dwóch tras.
A4 Katowice-Kraków. Najbliżej końca opłat
Odcinek A4 między Katowicami a Krakowem ma ok. 61 km. Obecnie kierowca auta osobowego płaci 34 zł, ale od 1 kwietnia 2026 r. będzie to już 36 zł.
Jednocześnie właśnie ten fragment najszybciej wróci pod pełną kontrolę państwa. Koncesja wygasa w marcu 2027 r. Po przejęciu odcinka przez GDDKiA autostrada będzie poszerzona o trzeci pas jeszcze przed 2030 r.
A2 Świecko–Konin. Najdroższy przejazd i najdłuższe czekanie
Tu sytuacja wygląda najgorzej z punktu widzenia kierowcy. Koncesyjna A2 od Świecka do Konina ma łącznie 255 km, a przejazd całej trasy kosztuje dziś 138 zł dla auta osobowego. Najbardziej boli jednak starszy odcinek między Nowym Tomyślem a Koninem. Za każdy z trzech 50-kilometrowych fragmentów kierowca auta osobowego płaci po 40 zł. To oznacza aż 80 gr za km i 120 zł za ok. 150 km.
Koncesja na A2 wygasa dopiero w 2037 r., więc szybki koniec opłat nie jest dziś realnym scenariuszem. Po ostatnich podwyżkach pojawiły się polityczne zapowiedzi ostrej reakcji państwa, ale formalnie nic nie wskazuje na szybkie skrócenie tych umów.
A1 Gdańsk–Toruń. Tańsza, ale nadal na długo
A1 AmberOne ma ok. 152 km. Przejazd autem osobowym kosztuje dziś 29,90 zł, więc w przeliczeniu na kilometr wypada wyraźnie taniej niż A2 i A4. To ważna różnica względem pozostałych tras. W przypadku A1 państwo ma większy wpływ na stawki i organizację ruchu, dlatego łatwiej tu o decyzje typu czasowe podniesienie szlabanów czy zawieszenie opłat w okresach wzmożonego ruchu.
To jednak nie zmienia najważniejszego faktu, że sama koncesja kończy się dopiero w 2039 r. Szybki i trwały koniec opłat nadal nie jest blisko.
Koncesyjne autostrady w Polsce – kiedy znikną opłaty?
Najszybciej zmiana nastąpi na A4 Katowice–Kraków. Tu koncesja kończy się w 2027 r., więc właśnie ten odcinek jest dziś najbliżej końca opłat i przejęcia przez GDDKiA. Na A2 kierowcy mają znacznie mniej powodów do optymizmu. Koncesje wygasają dopiero w 2037 r., a sama trasa pozostaje najdroższa i najtrudniejsza do szybkiej zmiany. Najdłużej trzeba będzie czekać na A1. Tam umowa obowiązuje do 2039 r., choć akurat na tym odcinku państwo ma większy wpływ na stawki i organizację ruchu niż na A4 czy na starszej części A2.
Dla kierowców wniosek jest prosty. Szlabany zostaną z nami jeszcze na długo – łącznie na 407 km tras. Z drugiej strony już w tym roku cała sieć dróg szybkiego ruchu w Polsce zbliży się do 6 tys. km.