Miniony tydzień obfitował w ciekawe informacje ze świata motoryzacji. Tym ważniejszym poświęciliśmy osobne artykuły. Jednak były też takie, które, choć interesujące, łatwo spuentować jednym lub kilkoma zdaniami. Oto krótkie podsumowanie ostatnich 7 dni.

Będzie nowy koncern o światowym zasięgu?

Hyundai i General Motors podpisały niewiążącą umowę, w której rozważają możliwość współpracy. Na czym może ona polegać? To przede wszystkim opracowywanie nowych technologii, układów napędowych, a nawet całych modeli.

Celem obu firm jest ponadto obniżenie kosztów prac badawczo-rozwojowych i skrócenie czasu opracowywania nowych rozwiązań technicznych. W ten sposób ma się poprawić ich konkurencyjność. Ponadto obie firmy rozważają wspólne pozyskiwanie surowców do akumulatorów, stali, a nawet gotowych komponentów.

„General Motors i Hyundai mają uzupełniające się mocne strony i utalentowane zespoły. Naszym celem jest odblokowanie skali i kreatywności obu firm, aby dostarczać klientom jeszcze bardziej konkurencyjne pojazdy szybciej i wydajniej” – mówi Mary Barra, prezes i dyrektor generalny GM.

Kolejny krok współpracy może już objąć wiążące umowy, które... przybliżą obie firmy nawet do stworzenia kolejnego giganta na światowej mapie motoryzacyjnej.

Tak wygląda współczesny świat motoryzacji. Albo łączysz się z innymi, albo... wypadasz z gry.

Tatarastan zacznie płacić obywatelom za zgłaszanie wykroczeń drogowych

Źródło: Tatar-Inform

Republika Tatarastanu (część Federacji Rosyjskiej) sporządziła listę wykroczeń drogowych, za zgłoszenie których obywatele będę otrzymywać nagrody pieniężne. Według portalu Tatar-Inform ich wysokość będzie zależeć od rodzaju naruszenia i wynosić od 230 do 1440 rubli (od ok. 9,9 do 61,8 zł).

Do zgłaszania wykroczeń ma być używana aplikacja o dużo mówiącej nazwie Inspektor Ludowy. Naruszenia będzie można zgłaszać wyłącznie za pomocą filmów zarejestrowanych w momencie ich wystąpienia. Do wideo należy dołączyć również miejsce i godzinę zdarzenia.

Jakie będą nagrody? Niezapięcie pasów bezpieczeństwa i niezałożenie kasku motocyklowego – za film z tymi wykroczeniami otrzymamy 300 rubli (ok. 13 zł). Nagranie rozmowy przez telefon w czasie jazdy czy nieprzepuszczenie pieszego są wyceniane na 435 rubli (ok. 18,6 zł). Za wideo z jazdą pod prąd miejscowa policja płaci 1440 rubli (ok. 61,8 zł), a z wyrzucaniem śmieci – 1150 rubli (ok. 49,3 zł).

Władze Tatarastanu swój ruch tłumaczą chęcią ograniczenia liczby wypadków. My tu widzimy pole do popisu dla influencerów. Dzięki aplikacji Inspektor Ludowy w końcu będą mogli zacząć uczciwie zarabiać!

Toyota weryfikuje swoje plany

Toyota bz4x

Największy koncern motoryzacyjny świata zmienia swoje plany. Pierwotnie w 2026 roku Japończycy chcieli sprzedać 1,5 mln aut na prąd. Teraz jednak przedstawiciele Toyoty poinformowali o obcięciu celów o 0,5 mln pojazdów, co wynika ze spowolnienia wdrażania elektromobilności.

Toyota, która późno weszła do świata aut elektrycznych, w zeszłym roku znalazła zaledwie 104 000 nabywców na takie modele. Stanowiło to raptem 1% jej światowej sprzedaży.

Co firma, to rozczarowanie. Elektromobilność na razie pozostaje kulą u nogi producentów samochodów.

Gęstnieje atmosfera wokół fabryki Audi w Brukseli

Audi Q8 e-tron

Obecnie w Brukseli jest wytwarzane wyłącznie elektryczne i już dość leciwe Audi Q8 e-tron. Jakby tego było mało, koncern Volkswagen zdecydował ostatnio o nieprzyznaniu temu zakładowi produkcji nowego modelu, co spotkało się z ostrą reakcją pracowników. Zaczęli oni protestować, blokując m.in. dostęp do fabryki. Poza tym skonfiskowali kluczyki do około 200 aut (później je zwrócili).

Menedżerowie nie chcą rozmawiać z pracownikami i zagrozili im podjęciem kroków prawnych. Ponadto nakazali im powrót do pracy. Fabryka wciąż pozostaje zamknięta, a związkowcy planują dalszą mobilizację i kolejne strajki.

W zeszłym roku bramy brukselskiej fabryki Audi, w której pracują 3033 osoby (stan na koniec 2023 r.), opuściło 53 555 elektrycznych Q8 e-tronów. 9 lipca tego roku Niemcy ogłosili plany redukcji załogi. Najpierw, do października pracę straci 1410 osób, a na początku przyszłego roku – kolejne 600.

Niestety, podobnych sytuacji może być coraz więcej...

Rekord świata w oszczędnej jeździe

Amerykanin Wayne Gerdes, za kierownicą Toyotą Prius najnowszej generacji, ustanowił rekord świata w oszczędnej jeździe. Poruszając się po drogach publicznych pomiędzy tankowaniami pokonywał dystans, bagatela, niemal 1700 km.

Gerdes swoim Priusem przebył trasę od zachodniego do wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Całkowity dystans z Los Angeles do Nowego Jorku wyniósł 5200 km. Warunki nie były idealne. Auto po drodze wdrapało się m.in. na 2100 m n.p.m., a część podróży odbywała się w temperaturze sięgającej 40 stopni Celsjusza. Pomimo tego średnie zużycie paliwa Priusa wyniosło 2,53 l/100 km! Producent określa je na poziomie 4,13 l/100 km.

Wszystko pięknie, ale nie wiadomo, jak długo trwała podróż i jakie jeszcze inne „czary” stosował Gerdes, aby uzyskać tak niski wynik.

Rząd japoński inwestuje w elektromobilność

Subaru Sport Mobility

Japonia coraz ostrzej rusza w stronę elektromobilności. Rząd tego kraju właśnie poinformował o przekazaniu kwoty 326 mld jenów (ok. 2,05 mld euro) czterem czołowym koncernom samochodowym z tego kraju.

Największa część z tej kwoty, czyli 156,4 mld jenów, trafi do Subaru, które razem z firmą Panasonic wybuduje fabrykę akumulatorów, mającą docelowo wytwarzać rocznie baterie o łącznej mocy 16 GWh. Jej otwarcie jest planowane na lata 2028-2029, a maksymalną moc produkcyjną osiągnie do 2030 roku.

Najmniejszy przydział otrzymała Mazda (28,3 mld jenów), ale również i ta firma skorzysta z gigafabryki Subaru i Panasonica. Akumulator pochodzący z niej ma zostać użyty do pierwszego auta elektrycznego tej marki, opracowanego na własnej platformie dla tego typu modeli. Nissan dostał 55,7 mld jenów, za które ma m.in. rozpocząć produkcję akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych do mikroaut na prąd.

Nie wiadomo dokładnie, ile pieniędzy otrzymała Toyota, ale można przypuszczać, że jest to reszta z tej kwoty, czyli 85,6 miliarda jenów. Jej plan jest najbardziej ambitny – ma ona dokończyć prace rozwojowe nad bateriami ze stałym elektrolitem i ogniwami litowo-jonowymi nowej generacji.

Na tle inwestycji rządu chińskiego w samochody elektryczne to wręcz śmieszna kwota. Ale widocznie Japończycy nie mają takich ambicji, jak Chińczycy.

Rosjanie drugą siłą w Europie!

karne cła - BYD

Rynek rosyjski rośnie w siłę. Po gwałtownym załamaniu w 2022 roku, spowodowanym inwazją na Ukrainę i wycofaniem się zachodnich koncernów z kraju Puszkina, nie ma już miejsca. Wszystko dzięki... Chińczykom i ich samochodom, które wręcz opanowały Rosję.

O ile w czerwcu Rosja zajmowała 5. miejsce w Europie pod względem sprzedaży nowych aut, w lipcu była trzecia, a w sierpniu awansowała na drugą pozycję. Wtedy do klientów trafiło 152 012 samochodów, czyli o 34% więcej niż w tym samym okresie 2023 roku. I to pomimo faktu, że Rosja wciąż boryka się z wieloma negatywnymi czynnikami, jak spadek zaufania konsumentów, zła sytuacja gospodarcza czy wysokie ceny energii.

Na pierwszym miejscu w Europie w sierpniu znalazły się Niemcy (197 322 szt., -27,8%), z kolei najniższy stopień podium należał do Wielkiej Brytanii (84 575 szt., -1,3%). Kolejne pozycje przypadły Francji (81 694 szt., -28,1%), Włochom (69 121 szt., -13,3%) i Hiszpanii (52 322 szt., -6,5%).

Chińczycy, wszędzie Chińczycy, a przecież Rosja miała się stać... motoryzacyjnym skansenem Europy!

Powstał ultracienki i bardzo lekki akumulator

Naukowcy z Politechniki Chalmers w Goteborgu opracowali innowacyjny akumulator. Wyróżnia się on ogromną lekkością i jest bardzo cienki. Dzięki niemu zasięg aut na prąd może wzrosnąć nawet o 70%.

Nowa bateria, zwana „bezmasowym urządzeniem do magazynowania energii”, powstała z wykorzystaniem m.in. włókna węglowego. Według twórców, zasilany przez nią smartfon miałby grubość... karty kredytowej. Problemem jest jednak niewielka gęstość energetyczna przełomowego akumulatora, wynoszącą raptem 30 Wh/kg. Dla porównania w baterii Hyundaia Ioniqa 6 to 153 Wh/kg.

Pomimo tego zastosowanie nowych ogniw sprawiłoby, że auta elektryczne korzystające z nich i tak miałyby przewagę pod względem masy i wielkości akumulatora. Kolejne zalety: mniejsze zużycie metali ziem rzadkich i większe bezpieczeństwo.

Niestety, to kolejne odkrycie, które wymaga dodatkowych badań, testów i dopracowania. O kosztach też na razie nikt nic nie mówi.

Następcą Volkswagena Tiguana Allspace'a będzie Tayron

Auto zostanie publicznie pokazane 10 października tego roku. Ma być oparte na platformie MQB Evo, ale jego rozstaw osi względem aktualnego wcielenia Tiguana urośnie o 11 cm – do 279 cm. Tayron ma mierzyć 469 cm długości i mieć m.in. podświetlane logo z tyłu oraz pas LED, biegnący przez szerokość pokrywy bagażnika.

Nowy Volkswagen Tayron prawdopodobnie skorzysta z gamy silnikowej zbliżonej do tej w Tiguanie. Spodziewać się więc należy m.in. turbodiesli, jednostek benzynowych (również z układem miękkiej hybrydy) czy hybryd plug-in (204 lub 272 KM) z akumulatorem trakcyjnym o pojemności 19,7 kWh.

Nazwie Tayron blisko do... Taurona, czyli polskiej grupy z branży energetycznej. Na razie skojarzenie nie jest więc najlepsze, szczególnie w przypadku osób zalegających z płatnościami za prąd.

3000 klientów chce kupić latający samochód Xpenga

Xpeng Land Airplane Carrier jeszcze nie trafił do produkcji, a już zebrano na niego 3000 zamówień. Z kolei 1000 osób dokonało rezerwacji. I to pomimo faktu, że nadal nie powstała fabryka, gdzie latający samochód Chińczyków mógłby być produkowany. Według przedstawicieli Xpenga próbna partia pojazdów ma powstać w lipcu 2025 roku. Masowa produkcja Xpenga Land Airplane Carriera jest planowana na 2026 rok.

Latający samochód ma kosztować około 280 000 dolarów. Składa się on z 5,5-metrowej, 3-osiowej platformy o minimalistycznym wyglądzie i pojazdu, zdolnego do pionowych startów/lądowań. Xpeng Land Airplane Carrier wykorzystuje akumulator trakcyjny o napięciu 800V, oferujący 1000 km zasięgu (CLTC). Platforma zapewnia możliwość ładowania latającego pojazdu.

Jeśli pojazd Xpenga rzeczywiście wzleci w powietrze w ciągu 1-2 lat, to Chińczycy znów zaszachują resztę świata pod względem technologii.

Kolejny rekord na chińskim rynku

BYD ePlatforma3.0

Sprzedaż samochodów elektrycznych i hybryd plug-in w Chinach po raz pierwszy przekroczyła próg 1 mln sztuk. Stało się to w sierpniu bieżącego roku, kiedy ich udział w rynku wyniósł 53,5% rynku (1,92 mln sprzedanych aut w sierpniu). Oznacza to aż 43,2-procentowy wzrost rok do roku.

Na tak dobrym wyniku zaważyły w dużej mierze dopłaty chińskiego rządu dla kierowców wymieniających swoje stare samochody na modele przyjaźniejsze środowisku.

W ten sposób Chińczycy spełniają marzenia... europejskich polityków. Brawo!

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również