Zmiany w przepisach rozszerzają listę osób, które mogą wydawać polecenia na drodze. Kierowcy muszą się dostosować – inaczej grożą wysokie kary.

  • Nie tylko policja może zatrzymać auto.
  • Kto może zatrzymać kierowcę? Nowe służby dostaną uprawnienia jak drogówka.
  • Za zignorowanie polecenia grozi nawet 5000 zł.

Nowe regulacje zwiększą uprawnienia służb ratunkowych i osób kierujących ruchem. W praktyce oznacza to więcej sytuacji, w których kierowca będzie musiał bezwzględnie wykonać polecenie

Nie tylko policjant machnie lizakiem

Do tej pory prym w kontroli drogowej wiodła Policja, Inspekcja Transportu Drogowego (ITD), Straż Graniczna czy Służba Celno-Skarbowa. W określonych sytuacjach zatrzymać nas mogą także funkcjonariusze Straży Leśnej czy strażnicy miejscy. Jednak uprawnienia do ręcznego kierowania ruchem są znacznie szersze. Sygnał do zatrzymania może wydać:

  • pracownik wykonujący roboty drogowe
  • osoba nadzorująca bezpieczne przejście dzieci przez jezdnię (z charakterystycznym znakiem STOP)
  • dróżnik przy przejeździe kolejowym
  • kierowca autobusu szkolnego (podczas wsiadania dzieci)
  • pilot pojazdu nienormatywnego

Teraz do gry wchodzą nowe przepisy, które znacznie wzmacniają pozycję służb ratunkowych.

strażak lizak kierowanie ruchem
Nie tylko policjant może zatrzymać kierowcę – nowe przepisy rozszerzają listę osób uprawnionych do kierowania ruchem. | Zdjęcie: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie Trybunalskim

Kto może zatrzymać kierowcę – strażacy i ratownicy z nowymi prawami

Najważniejszą zmianą w Prawie o ruchu drogowym jest rozszerzenie uprawnień dla ratowników wodnych, górskich oraz strażaków. Zgodnie z nowymi zapisami, polecenia kierowcom będą mogli wydawać:

  • ratownicy wodni – podczas akcji ratunkowych
  • strażacy PSP i OSP – nie tylko podczas akcji ratowniczych

Do tej pory druhowie OSP mogli kierować ruchem głównie podczas akcji ratowniczej (wypadek, pożar). Nowe przepisy mają zalegalizować ich działania także w innych sytuacjach – np. podczas zabezpieczania imprez masowych, procesji czy wydarzeń lokalnych.

Jest jednak warunek. Strażak ochotnik będzie musiał przejść specjalistyczne szkolenie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD). Po jego ukończeniu, jego polecenia na drodze będą dla kierowcy tak samo wiążące, jak polecenia policjanta.

Quady i traktory na sygnale

To nie koniec rewolucji. Zmienia się definicja „pojazdu specjalnego". Do tej pory wiele jednostek OSP czy ratownictwa górskiego miało problem z legalnym wykorzystaniem quadów (czterokołowców) czy ciągników rolniczych jako pojazdów uprzywilejowanych.

Nowelizacja poszerza katalog pojazdów. Dzięki temu quady strażackie czy ciągniki wykorzystywane w akcjach ratowniczych (np. do wyciągania powalonych drzew czy wodowania łodzi) będą mogły legalnie poruszać się jako pojazdy uprzywilejowane – używając niebieskich sygnałów błyskowych i dźwiękowych. Kierowcy będą mieli obowiązek ustąpić im pierwszeństwa.

Quad policja GOPR TOPR
Quady, a nawet ciągniki rolnicze – również mogą zostać uznane za pojazdy uprzywilejowane. W praktyce oznacza to, że będą mogły używać niebieskich sygnałów. | Zdjęcie: Policja Nowy Sącz

Zignorowanie polecenia? Kara zwala z nóg

Wielu kierowców ignoruje osoby w kamizelkach odblaskowych, które nie są policjantami, traktując ich sygnały jako „sugestie". To proszenie się o kłopoty. Niezastosowanie się do sygnałów osoby uprawnionej do kierowania ruchem (czy to będzie strażak po kursie, czy pracownik budowy) jest traktowane bardzo surowo. Taryfikator jest bezlitosny:

  • mandat karny: do 5000 zł
  • punkty karne: 15 punktów
  • jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 30 000 zł

Nowe przepisy mają wejść w życie po trzech miesiącach od publikacji nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, która – według zapowiedzi – może nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również