Kultowy japoński sedan powróci do salonów
Krzysztof Kaźmierczak

Nowy Lexus IS może wrócić jako samochód w pełni elektryczny. Japońskie media ujawniają szczegóły dotyczące planów marki.
- Następca Lexusa IS ma być wyłącznie elektryczny. Zadebiutuje w 2027 roku.
- W ofercie pojawią się wersje z napędem na tył oraz AWD o mocy do 500 KM.
- Stylistyka i technologia mają bazować na koncepcie Lexus LF-ZC.
Polska oferta Lexusa zdominowana jest obecnie przez gamę SUV-ów i crossoverów. Wśród nich znajdują się miejski LBX, kompaktowy UX, średniej wielkości NX oraz flagowy RX. Segment aut elektrycznych reprezentuje crossover RZ. W gamie pozostaje także jedyny sedan, model ES. Ofertę uzupełniają sportowy LC i minivan LM.
Łatwo zauważyć, że w gąszczu nowych linii modelowych brakuje klasyków, takich jak GS oraz przede wszystkim popularny IS. Ten mniejszy model zadebiutował na polskim rynku w 1999 roku i pozostawał w sprzedaży do 2021 roku, gdy marka wycofała go z europejskiej oferty ze względu na rosnącą popularność SUV-ów oraz zaostrzające się normy emisji spalin.

Model doczekał się nowej odsłony na rynkach światowych w 2021 roku, jednak ta generacja nie trafiła do oficjalnej dystrybucji – ani w Polsce, ani w innych krajach Europy.
Światełko w tunelu dla IS
Czy to definitywny koniec lubianego sedana? Nic bardziej mylnego. Informacje opublikowane przez japońską redakcję Best Car wskazują, że następca obecnej generacji, planowany na 2027 rok, nie będzie już klasycznym sedanem. Konstruktorzy nie przewidują wersji spalinowej ani hybrydowej.

Nowy Lexus IS ma stać się w pełni elektrycznym samochodem, dostępnym w wariantach z jednym lub dwoma silnikami. Podstawowe odmiany prawdopodobnie otrzymają napęd na tył, natomiast wersje z dwoma jednostkami zapewnią napęd na cztery koła. W topowych konfiguracjach moc może sięgnąć nawet 500 KM, co sugeruje, że marka nie zamierza rezygnować ze sportowych ambicji kojarzonych z linią F.
Inspiracje i technologia
Źródeł tej transformacji należy szukać w konceptach prezentowanych w ostatnich latach. Już w 2021 roku marka pokazała studyjny Electrified Sedan, a w 2023 roku światło dzienne ujrzał futurystyczny Lexus LF-ZC. Ten prototyp ma stanowić stylistyczną i technologiczną bazę dla seryjnego następcy IS. Wersja produkcyjna może przejąć aerodynamiczną, wyrazistą linię nadwozia oraz odejść od klasycznej trójbryłowej sylwetki na rzecz dynamicznego liftbacka.

Jeśli harmonogram się potwierdzi, premiera elektrycznego IS nastąpi pod koniec 2027 roku. W momencie szczególnie istotnym dla segmentu premium klasy średniej. W tym samym czasie na rynku mają pojawić się nowe generacje elektrycznych sedanów od niemieckich producentów. Mianowicie BMW i3 oparte na architekturze Neue Klasse, Audi A4 e-tron oraz Mercedesa klasy C.
Strategiczny test dla marki
Dla Lexusa będzie to kluczowy test. Marka przez lata budowała reputację producenta niezawodnych i komfortowych hybryd. Przejście na w pełni elektryczną formułę w tak istotnym modelu jak IS oznacza nie tylko zmianę technologii, lecz także redefinicję tożsamości.

Producent oficjalnie nie potwierdza tych informacji, jednak scenariusz wydaje się prawdopodobny. Warto przypomnieć transformację, którą przechodzi flagowy Lexus LS. Po wielu generacjach w formie luksusowej limuzyny model zmienia koncepcję i ma powrócić jako elektryczny luksusowy minivan.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




