20 tys. zł kary już nie grozi? Fiskus zmienił limity w autach
Sebastian Sulowski

Przewóz ubrań i obuwia nadal może wymagać zgłoszenia w SENT, ale od 13 maja 2026 r. część mikroprzedsiębiorców zyskuje ważne zwolnienie. Chodzi głównie o handel na targowiskach, gdzie wcześniej nawet mały transport mógł oznaczać poważne ryzyko kary.
- Kara SENT może dotknąć także kierowcę przewożącego odzież lub obuwie.
- Od 17 marca 2026 r. system SENT objął niemal każdy transportów ubrań i butów.
- Od 13 maja 2026 r. mikroprzedsiębiorcy zyskują ważne zwolnienie.
SENT nie znika z branży odzieżowej. Zmieniają się jednak zasady dla najmniejszych firm, które wożą towar na targowiska i z powrotem. Dla wielu sprzedawców oznacza to brak formalności, mniej stresu podczas kontroli i mniejsze ryzyko kary liczonej w dziesiątkach tysięcy złotych.
Czym jest SENT i dlaczego dotyczy kierowców?
SENT to System Elektronicznego Nadzoru Transportu. Korzysta z niego Krajowa Administracja Skarbowa, aby monitorować przewóz towarów uznanych za wrażliwe. Przez lata system kojarzył się głównie z paliwami, alkoholem, papierosami albo innymi produktami szczególnie narażonymi na nadużycia podatkowe.
W praktyce SENT oznacza obowiązek zgłoszenia przewozu i przekazywania danych o trasie. Kierowca może korzystać z lokalizatora GPS, urządzenia OBU/ZSL albo aplikacji e-TOLL. Brak zgłoszenia, błędne dane lub przerwany monitoring mogą skończyć się wysoką karą. Problem pojawił się wtedy, gdy podobny mechanizm objął także odzież i obuwie. Nagle procedury znane z transportu dużych ładunków zaczęły dotyczyć również małych firm, które przewożą kartony z ubraniami albo butami zwykłym autem osobowym lub dostawczym.

SENT objął ubrania i buty
Od 17 marca 2026 r. rozszerzono katalog towarów objętych monitorowaniem. Do systemu trafiła odzież, odzież używana oraz obuwie. W praktyce obowiązek mógł dotyczyć nie tylko ciężarówek, ale też mniejszych samochodów wykorzystywanych w codziennym handlu.
Największe emocje budziły bardzo niskie progi. Przy obuwiu wystarczyło przekroczyć 20 sztuk, czyli 10 par butów. Przy odzieży i dodatkach granica wynosiła 10 kg brutto. To oznaczało, że nawet niewielki transport na targ, do sklepu albo z magazynu na stoisko mógł wymagać zgłoszenia. Dla fiskusa miało to ograniczyć szarą strefę i obrót towarem bez dokumentów. Dla małych sprzedawców oznaczało jednak nowe obowiązki, które wielu z nich kojarzyło dotąd wyłącznie z dużym transportem.
Mała firma, duża papierologia
Największy problem dotyczył drobnego handlu. Przedsiębiorca, który wiózł towar z domu, magazynu albo siedziby firmy na targowisko, musiał pilnować formalności w SENT. W praktyce potrzebował konta na PUESC, poprawnego zgłoszenia, numeru referencyjnego i działającej lokalizacji.
Przy handlu obwoźnym dochodził kolejny kłopot. Sprzedawca musiał zgłaszać każdy wyjazd, a przed tym liczyć i ważyć towar. W takiej sytuacji występował jednocześnie jako podmiot wysyłający i odbierający. Dla dużej firmy to kolejna procedura. Dla mikroprzedsiębiorcy – realna pułapka.
Ryzyko było duże, bo sankcje w SENT nie należą do symbolicznych. Za brak wymaganych formalności kara może wynieść co najmniej 20 tys. zł. Przy przewozie kilku kartonów butów lub odzieży taka kwota mogła być wyższa niż wartość całego transportu.

Kary SENT – jedni alarmowali, inni nawet nie wiedzieli o obowiązku
Część branży szybko zaczęła domagać się zmian. Przedsiębiorcy wskazywali, że nowe przepisy uderzają w najmniejsze firmy i tworzą obowiązki nieproporcjonalne do skali działalności. Trudno porównywać transport paliwa cysterną z przewozem ubrań na lokalny bazar.
Jeszcze większym problemem była jednak świadomość przepisów. Wielu drobnych sprzedawców mogło nie wiedzieć, że po przekroczeniu limitu musi zgłosić przewóz w SENT. Tymczasem podczas kontroli sama niewiedza nie chroni przed konsekwencjami. W praktyce kierowca mógł jechać autem osobowym z niewielką partią towaru i nie zdawać sobie sprawy, że powinien spełnić procedury podobne do tych, które obowiązują przy przewozie towarów wrażliwych.
Co zmienia się od 13 maja 2026 r.?
Od 13 maja 2026 r. obowiązuje rozporządzenie, które wprowadza zwolnienie z obowiązku zgłaszania części przewozów odzieży i obuwia w SENT. Dotyczy ono mikroprzedsiębiorców. Działa przy przewozach rozpoczynających się w kraju i wykonywanych w celu sprzedaży na targowisku. Nie chodzi jednak o każdy handel i każde miejsce sprzedaży. Przepisy stawiają konkretne warunki, aby skorzystać ze zwolnienia, trzeba spełnić je łącznie:
- przewóz odzieży lub odzieży używanej nie może przekraczać łącznie 500 kg
- przewóz obuwia nie może przekraczać 700 sztuk, czyli 350 par
- transport musi odbywać się od stałego miejsca prowadzenia działalności, miejsca zamieszkania albo siedziby na targowisko i z targowiska
- sprzedaż musi odbywać się na targowisku podlegającym opłacie targowej, np. na otwartym placu targowym albo ulicy handlowej
- w pojeździe musi znajdować się dokument przewozowy z wymaganymi danymi
Taki dokument powinien zawierać dane przedsiębiorcy, NIP, rodzaj przewożonego towaru, numer rejestracyjny pojazdu, datę przewozu, adres miejsca rozpoczęcia transportu oraz adres targowiska. Bez tego kierowca nadal może mieć problem podczas kontroli.

Zwolnienie nie działa wszędzie
Nowe przepisy ułatwiają życie najmniejszym sprzedawcom, ale nie kasują obowiązków w każdej sytuacji. Zwolnienie z SENT dotyczy tylko przewozu na targowiska, na których sprzedaż podlega opłacie targowej. Chodzi m.in. o otwarte place targowe i ulice handlowe. Nie ma przy tym znaczenia, czy dana gmina faktycznie pobiera taką opłatę.
Wyłączenie nie obejmuje natomiast handlu prowadzonego w budynkach lub ich częściach. W takich przypadkach przewóz odzieży albo obuwia nadal może wymagać zgłoszenia w SENT.
Trzeba też pilnować limitów. Zwolnienie działa tylko wtedy, gdy mikroprzedsiębiorca przewozi maksymalnie 500 kg odzieży lub odzieży używanej albo do 700 sztuk obuwia. Po przekroczeniu tych wartości wracają standardowe zasady SENT, a razem z nimi obowiązek zgłoszenia przewozu zgodnie z wymogami.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy