Mazda tnie ceny swoich dużych SUV-ów. Modele CX-60 i CX-80 są teraz tańsze nawet o 40 000 zł. Hybrydę plug-in można mieć taniej od diesla.

  • Mazda obniża ceny na modele CX-60 i CX-80
  • Bazowa odmiana CX-60 z dieslem 3.3 kosztuje 196 700 zł
  • Hybryda plug-in może być tańsza od diesla

Mazda ostatnio mocno zmienia swoje cenniki, wyraźnie wrzucając wyższy bieg w rywalizacji z innymi rynkowymi graczami – również tymi z Chin, mocno grającymi ceną.

Nowa Mazda CX-5 kosztuje od 139 900 zł, co jest korzystną kwotą, jak na sporego SUV-a z silnikiem 2.5. Ostatnio potaniała też „Trójka”, którą teraz można mieć za 112 300 zł. Teraz przyszła pora także na obniżki większych Mazd, czyli CX-60 i CX-80.

Mazda CX-60
Mazda CX-60 ma teraz naprawdę konkurencyjne ceny.

Mazda obniżyła ceny zarówno diesla, jak i hybrydy

Opisywane auta mocno wyróżniają się na rynku, ponieważ można mieć je z sześciocylindrowym dieslem 3.3. W czasach, w których zarówno silniki wysokoprężne, jak i duże pojemności powoli schodzą ze sceny, takie połączenie robi wrażenie. Przekonuje kulturą pracy, przyjemnym dla ucha dźwiękiem i niskim zużyciem paliwa. 

Mazda CX-60 z dieslem 3.3 w wersji 200 KM z wyposażeniem Exclusive-Line kosztuje teraz katalogowo 236 700 zł. Mazda oferuje jednak vouchery w wysokości 40 tys. zł na obniżenie ceny transakcyjnej. Wtedy cena spada do 196 700 zł (z bazowym lakierem, którym nie jest popularny Soul Red). Dodatkowo, za złotówkę otrzymuje się pakiet obejmujący wentylowane, skórzane i elektrycznie regulowane fotele, przyciemniane szyby i elektrycznie sterowaną klapę bagażnika. Cena jest kusząca, choć warto pamiętać, że taki wariant ma napęd tylko na tył, co w przypadku SUV-a może być dla wielu klientów sporym problemem.

Napęd na cztery koła jest dostępny w CX-60 3.3 D 254 KM

Mazda CX-60
Mazda CX-60: wnętrze

Te warianty objęto voucherami o wartości 35 000 zł dla rocznika 2025 i 25 000 zł dla rocznika 2026. W efekcie samochody wycenione katalogowo w okolicach 260–290 tys. zł realnie kosztują około 235–265 tys. zł, zależnie od konfiguracji i rocznika.

Hybryda plug-in tańsza od diesla

Obniżki obejmują diesla, jak i hybrydę.

Mazda oprócz diesla oferuje też hybrydę plug-in o mocy 327 KM, opartą na silniku 2.5. Mazda ustawiła ceny tak, że takie wersje są o 3000 zł tańsze od porównywalnych diesli 254 KM z napędem AWD. To odwraca typową sytuację rynkową, w której bardziej złożony napęd hybrydowy jest droższy od „klasycznego” diesla.

Co z większą Mazdą CX-80?

Przestronniejszy, dłuższy i dostępny w wersjach 6- i 7-osobowych model także jest tańszy. Jego cena startuje od 277 800 zł za wersję plug-in hybrid w odmianie Exclusive-Line. Diesel 254 KM z napędem na cztery koła kosztuje nieco więcej – od około 285 900 zł. Po uwzględnieniu voucherów różnice robią się jeszcze bardziej wyraźne. Dla CX-80 przewidziano rabaty w wysokości 40 000 zł dla rocznika 2025 i 25 000 zł dla rocznika 2026, co oznacza, że bazowa wersja PHEV może kosztować odpowiednio 237 800 zł lub 252 800 zł.

Mazda CX-80 mierzy niemal pięć metrów.

Do tego Mazda dorzuca elementy, które mają znaczenie dla całkowitego kosztu użytkowania. Każdy egzemplarz CX-80 objęty jest pakietem ubezpieczenia OC, AC i NNW za 1 zł, a w przypadku wersji plug-in klient otrzymuje domową stację ładowania typu wallbox również za 1 zł. W CX-60 część bonusów jest podobna, choć skala wsparcia zależy od wersji i rocznika.

To modele po zmianach

W ramach aktualizacji na rok 2026, oba SUV-y otrzymały podwójne szyby akustyczne w przednich drzwiach, co ma poprawić wyciszenie kabiny, a wśród opcji pojawiła się skórzana tapicerka Nappa w kolorze Tan, dopasowana do wykończenia deski rozdzielczej i drzwi.

CX-80 może mieć dwa osobne fotele w drugim rzędzie.

Duże Mazdy mają wyraźne ambicje premium. Teraz, po obniżeniu cen, mogą stać się o wiele popularniejsze, bo klienci, którzy nie chcieli płacić za japońskie auto tyle samo, co np. za BMW czy Mercedesa, stracą ten argument. CX-60 i CX-80 stają się tańsze, a w dodatku wyróżniają się unikalnym dieslem. Szkoda tylko, że wersja 200 KM nie może mieć – nawet za dopłatą – napędu na cztery koła. Taka kombinacja mogłaby podbić rynek, także ten flotowy.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również