Mercedes-AMG GLC przybywa w nowej wersji. Pod maską w końcu ma 6 cylindrów
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Niemcy w końcu przyznali się do błędu. Ich najnowsze dziecko, czyli Mercedes-AMG GLC 53 pod maską ma 6-cylindrowy silnik m.in. z elektryczną sprężarką, a opcjonalnie zapewnia kierowcy możliwość skorzystania z trybu Drift. Pojawienie się tego auta kończy erę 4-cylindrowego PHEV-a i wariantu 63 S E Performance.
- GLC 53 4Matic+ to zupełnie nowa wersja Mercedesa GLC.
- Pod jej maską pracuje 3-litrowy silnik rzędowy o mocy 449 KM.
- Debiut tego auta oznacza koniec GLC 63 S E Performance.
Stało się to, o czym mówiło się od dawna. Mercedes-AMG właśnie zaprezentował GLC 53 4Matic+, wprawiane w ruch przez jednostkę 6-cylindrową. Pojawienie się tej wersji oznacza koniec przede wszystkim wariantu 63 S E Performance, wprawianego w ruch przez układ PHEV, oparty na silniku R4.
O ile sam debiut GLC 53 nie jest zaskoczeniem, o tyle moment jego premiery – już tak. Dlaczego? Mercedes szykuje bowiem odświeżoną wersję swojego SUV-a klasy średniej, mającą zadebiutować jeszcze w tym roku.
Mercedes-AMG GLC 53: 449 KM
3-litrowy silnik rzędowy Mercedesa-AMG GLC 53 wytwarza 449 KM w zakresie 5800-6100 obr./min oraz 600 Nm pomiędzy 2200 a 5200 obr./min. Dodatkowo, na 10 s dostępne jest chwilowe podbicie tego ostatniego do 640 Nm.
Jak podkreśla Mercedes, silnik GLC 53, znany m.in. z klasy E, otrzymał zupełnie nową głowicę cylindrów oraz przeprojektowany układ dolotowy o wyższej pojemności. Zastosowano też większą chłodnicę powietrza doładowującego.

W silniku Mercedesa-AMG 53 znalazła się też elektryczna sprężarka, będąca uzupełnieniem klasycznej turbosprężarki i poprawiająca reakcje na gaz. Nie jest to absolutna nowość, ale teraz sprężarka ma pracować nawet 10 s, czyli wyraźnie dłużej niż wcześniej.
Sama turbosprężarka wytwarza ciśnienie do 1,5 bara.
Z układem miękkiej hybrydy
Ale to nie wszystko. 3-litrowa jednostka napędowa otrzymała elektryczne wsparcie w postaci rozrusznika-generatora, opartego na 48-woltowej instalacji elektrycznej. Zapewnia on zastrzyk dodatkowych 23 KM i 205 Nm.
Podobnie jak inne rozwiązania tego typu, układ miękkiej hybrydy nie potrafi samodzielnie napędzać kół. Za to umożliwia żeglowanie, czyli wyłączanie silnika podczas jazdy z niewielkim obciążeniem.

Napęd na obie osie przenosi automatyczna, 9-stopniowa skrzynia AMG Speedshift TCT 9G, znana już z innych modeli Mercedesa-AMG. Dzięki układowi kilku sprzęgieł ma błyskawicznie zmieniać przełożenia.
Osiągi? 0-100 km/h w 4,2 s i prędkość maksymalna 250 lub 270 km/h. Średnie zużycie paliwa wynosi tutaj od 9,2 do 9,9 l/100 km. Dla porównania Mercedes-AMG GLC 63 S E Performance od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,5 s i rozpędza się do 275 km/h.
Mercedes-AMG GLC 53: z trybem Drift
Mercedes-AMG 53 dysponuje elektronicznie sterowanym, tylnym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. To właśnie ten element otwiera drzwi do nowej „zabawki” dla kierowcy. Jakiej?
Po raz pierwszy w SUV-ie AMG pojawia się bowiem tryb Drift, powiązany z tylną szperą. To rozwiązanie ma ułatwiać jazdę w kontrolowanym poślizgu, ale nie występuje w seryjnym wyposażeniu GLC 53.

W standardzie kierowca może skorzystać z trybów na śliską nawierzchnię, Comfort, Sport, Sport+ oraz Indyvidual. Jeśli dopłaci za pakiet Dynamic Plus, oprócz podniesienia prędkości maksymalnej z 250 do 270 km/h dostanie też tryb Race.
I to właśnie w jego ramach ma działać ustawienie Drift.
Tylnonapędowy charakter
Napęd 4Matic+ potrafi odłączyć przednią oś, co czyni przy spokojnej jeździe, aby ograniczyć zużycie paliwa (lub w trybie Drift). W pozostałych ustawieniach układ ma i tak zachowywać klasyczny, tylnonapędowy charakter.
Jeszcze mocniej ma preferować tylną oś po przełączeniu ESP w tryb Sport. W tym ustawieniu nie następuje jednak całkowite odłączenie przedniej osi. Dzięki temu Mercedes-AMG 53 cechuje się np. bardzo dobrą trakcją przy rozpędzaniu na prostej drodze.

Niemcy podkreślają również, że względem innych odmian swojego SUV-a, zoptymalizowali układ kierowniczy i zawieszenie. Całość uzupełnia tylna oś skrętna.
Do prędkości 100 km/h (zależnie od wybranego trybu jazdy) koła tylnej osi mogą skręcać przeciwnie do przednich, co ma na celu poprawę zwinności. Maksymalny kąt wynosi 2,5°. Przy wyższych prędkościach tylne koła skręcają do 0,7° w tym samym kierunku co przednie, aby zwiększyć stabilność.
Cena nieznana
Cena na razie nie została podana. Ale powinna być wyraźnie niższa niż trzeba było zapłacić za GLC 63 S E Performance, wycenione obecnie na 585 300 zł.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy



