Najtańsze samochody elektryczne 2026 – ranking
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Ile kosztują najtańsze samochody elektyczne w Polsce? Sprawdzamy 10 elektryków i pokazujemy, co rzeczywiście można dostać za około 100 tys. zł.
- Najtańszy samochód elektryczny w zestawieniu kosztuje 73 900 zł.
- Już za około 100 tys. zł można kupić elektryka z zasięgiem ponad 300 km.
- Które tanie elektryki oferują pompę ciepła i „w miarę" szybkie ładowanie?
Jeszcze kilka lat temu określenie „tani samochód elektryczny” brzmiało niemal jak oksymoron. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ceny spadły, wybór jest większy, a w okolicach 100 tys. zł można znaleźć już nie tylko niewielkie auta miejskie.
Jednocześnie zmieniła się sytuacja klientów. Obecnie w Polsce nie ma programu dopłat, który można byłoby po prostu odjąć od prezentowanych poniżej cen. Z drugiej strony od 1 września wzrosły ceny paliw. Jeśli ten stan się utrzyma, zainteresowanie najtańszymi elektrykami może wzrosnąć.

Dlatego sprawdziliśmy, ile trzeba obecnie zapłacić za najtańsze nowe samochody elektryczne w Polsce. Wzięliśmy pod uwagę ceny, za które samochody można rzeczywiście kupić, a więc również aktualne promocje producentów.
Przy każdym modelu sprawdzamy też, co dostajemy za podaną kwotę. Liczą się przede wszystkim pojemność akumulatora, moc, zasięg, szybkość ładowania i wyposażenie. Istotna jest również pompa ciepła, która w najtańszych elektrykach wcale nie jest oczywistością.
1. Leapmotor T03 – 73 900 zł
Pierwsze miejsce zajmuje Leapmotor T03. Cena wyprzedażowa wynosi obecnie 73 900 zł, podczas gdy w podstawowym cenniku samochód kosztuje 84 900 zł. T03 jest typowym samochodem miejskim. Ma zaledwie 362 cm długości, cztery miejsca i bagażnik o pojemności 210 l. Akumulator LFP ma 37,3 kWh, a silnik rozwija 95 KM. Zasięg wynosi 265 km WLTP, ale w cyklu miejskim rośnie do 395 km.

Oszczędności widać przy ładowaniu. Pokładowa ładowarka ma 6,6 kW, a maksymalna moc DC to 45 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80% trwa 36 minut. Znacznie lepiej prezentuje się wyposażenie. Standard obejmuje 8-calowy ekran zegarów, centralny ekran 10,1", nawigację online, Wi-Fi, łączność 4G i 15-calowe obręcze aluminiowe. Aplikacja pozwala również zdalnie sterować klimatyzacją. Pompy ciepła nie ma i nie można jej dokupić.
2. Citroën ë-C3 – 89 001 zł
Różnica między pierwszym a drugim miejscem jest duża. Citroën ë-C3 kosztuje promocyjnie 89 001 zł. Chodzi jednak o stosunkowo nową odmianę YOU Urban Range, której cena katalogowa wynosi 89 900 zł. Nazwa Urban Range dobrze oddaje jej przeznaczenie. Akumulator LFP ma zaledwie 30 kWh brutto i 29,4 kWh netto. Silnik rozwija 113 KM, natomiast zasięg to 212 km WLTP.

Standardowa ładowarka pokładowa ma 7,4 kW, a opcjonalna 11 kW. Jeszcze ważniejsze jest jednak ładowanie DC. Urban Range przyjmuje maksymalnie 30 kW, i na szybkie uzupełnianie energii nie ma co liczyć. Wersja YOU jest podstawowa. Ma m.in. manualną klimatyzację, Bluetooth, port USB-C i rozwiązanie pozwalające wykorzystać smartfon jako centrum multimedialne. ë-C3 pokazuje jednak, że europejski elektryk może kosztować wyraźnie mniej niż 100 tys. zł.
3. BYD Dolphin Surf – 92 900 zł
BYD Dolphin Surf w odmianie Boost kosztuje obecnie 92 900 zł. Co ciekawe, regularna cena wynosi 97 700 zł, więc promocja pozwala zaoszczędzić 4800 zł. Dolphin Surf ma akumulator Blade wykonany w technologii LFP. W odmianie Boost jego pojemność wynosi 43,2 kWh. Samochód ma 88 KM i zapewnia zasięg do 322 km WLTP.

Ładowarka pokładowa osiąga 11 kW, a przy stacji DC samochód może przyjmować do 85 kW. Tym samym pod względem ładowania jest wyraźnie lepiej przygotowany do okazjonalnych dalszych podróży niż dwa tańsze auta. BYD nie oszczędza też przesadnie na wyposażeniu. Dolphin Surf otrzymuje m.in. centralny obracany ekran 10,1", cyfrowe zegary, nawigację, aplikację mobilną i funkcję NFC. W środku znajdziemy również tapicerkę ze skóry wegańskiej.
4. Hyundai Inster – 97 900 zł
Hyundai Inster kosztuje obecnie od 97 900 zł. Mowa o wersji PURE z mniejszym akumulatorem 42 kWh i silnikiem o mocy 97 KM, z rocznika 2025 i po uwzględnieniu upustu. Zasięg sięga 327 km WLTP. Inster jest ciekawy przede wszystkim dlatego, że niewielkie wymiary zewnętrzne nie oznaczają bardzo ciasnego wnętrza. Tylne siedzenia można przesuwać o 16 cm, a bagażnik ma od 238 do 351 l. Po złożeniu siedzeń pojemność rośnie do 1059 l.

Standardowe wyposażenie obejmuje dwa ekrany 10,25". Jeden pełni funkcję cyfrowych zegarów, a drugi obsługuje multimedia. Bazowy PURE nie ma natomiast pompy ciepła. Hyundai łączy ją z systemem podgrzewania akumulatora w Pakiecie Comfort kosztującym 4000 zł.
5. Cupra Raval – 99 900 zł
Pierwszą piątkę zamyka Cupra Raval. Cena od 99 900 zł została już oficjalnie podana, choć bazowego samochodu nie można jeszcze zamówić. Producent zapowiada ogłoszenie jego dostępności w IV kwartale 2026 roku.
Najtańszy Raval ma korzystać z akumulatora o pojemności 37 kWh. Cupra podaje również 328 km zasięgu i ładowanie od 10 do 80% w 23 minuty dla wersji Raval Plus. Trzeba jednak pamiętać, że część danych pozostaje wstępna do zakończenia homologacji.

Raval zasługuje na uwagę także z innego powodu. Jest technicznym bratem Volkswagena ID. Polo. Oba samochody reprezentują tę samą nową rodzinę miejskich elektryków Grupy Volkswagen. W przypadku Cupry nacisk położono na bardziej sportowy charakter. W wyposażeniu pojawiają się m.in. sportowe fotele, centralny ekran 12,9", światła LED i 18-calowe obręcze.
6. Kia EV2 – 99 900 zł
Dokładnie tyle samo kosztuje Kia EV2. Promocyjna cena bazowej wersji Light wynosi 99 900 zł, podczas gdy bez rabatu trzeba za nią zapłacić 116 200 zł. EV2 ma akumulator LFP o pojemności 42,2 kWh oraz silnik rozwijający 146 KM. Zasięg wynosi od 308 do 317 km WLTP, natomiast w mieście można osiągnąć od 426 do 435 km.

Kia wyróżnia się szybkością ładowania. Standardowa ładowarka pokładowa ma 11 kW, natomiast uzupełnienie energii prądem stałym od 10 do 80% zajmuje 29 minut. Ciekawostką jest możliwość zamówienia ładowarki AC 22 kW w wyższych wersjach. Pompa ciepła również nie jest dostępna dla bazowego Light. W odmianach Air i Earth kosztuje 4000 zł.
7. Volkswagen ID. Polo – 99 990 zł
Do granicy 100 tys. zł mieści się jeszcze Volkswagen ID. Polo. Bazowa odmiana Trend kosztuje dokładnie 99 990 zł. Samochód ma akumulator LFP o pojemności 37 kWh oraz silnik o mocy 116 KM. Deklarowany zasięg wynosi 323 km. Ładowarka pokładowa ma 11 kW, a maksymalna moc DC wynosi 88 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80% trwa 23 minuty.

Trend nie jest przy tym całkowicie ogołocony z wyposażenia. Standard obejmuje m.in. reflektory LED, jednostrefową automatyczną klimatyzację Climatronic i tylne czujniki parkowania. Pompa ciepła wymaga natomiast dopłaty 4100 zł. Oddzielnie wyceniono również pakiet zimowy z podgrzewanymi przednimi fotelami i kierownicą oraz dwustrefową klimatyzacją.
8. Leapmotor B05 – 106 900 zł
Przy Leapmotorze B05 charakter rankingu wyraźnie się zmienia. Nie mówimy już o typowym miejskim elektryku. Leapmotor ma 443 cm długości, rozstaw osi 273,5 cm i kosztuje 106 900 zł w wersji EV PRO Life.
Akumulator LFP ma 56,2 kWh, a silnik rozwija aż 218 KM i napędza tylne koła. Zasięg wynosi 401 km WLTP. Co więcej, ładowanie DC może odbywać się z mocą do 156 kW. Według producenta od 30 do 80% wystarczy 16 minut.

Wyposażenie jest równie interesujące. Standard obejmuje 14,6-calowy ekran, Android Auto i Apple CarPlay, ładowarkę indukcyjną 50 W, 19-calowe obręcze aluminiowe i funkcję V2L. Nie trzeba również dopłacać za pompę ciepła. Jest standardem już w najtańszej odmianie. To sprawia, że B05 ma jedną z najbardziej kompletnych specyfikacji w całym zestawieniu.
9. Fiat Grande Panda Electric – 109 000 zł
Fiat Grande Panda Electric kosztuje 109 000 zł w bazowej wersji Pop. Trzeba jednak pamiętać o dodatkowej opłacie transportowej w wysokości 500 zł. Samochód ma akumulator o pojemności 44 kWh oraz silnik o mocy 113 KM. Zasięg wynosi 320 km WLTP. Bagażnik ma 361 l, więc Grande Panda jest znacznie bardziej uniwersalnym samochodem od najmniejszych modeli z początku zestawienia.

Pop ma m.in. manualną klimatyzację i tylne czujniki parkowania. Automatyczna klimatyzacja, kamera cofania, nawigacja oraz przednie czujniki parkowania wymagają bogatszego wyposażenia. W tym miejscu trudno jednak nie wrócić do Citroëna ë-C3. Oba samochody są technicznymi bliźniakami, a Citroën kosztuje o niemal 20 tys. zł mniej. Różnica nie bierze się jednak znikąd. Najtańszy ë-C3 ma mniejszy, 30-kWh akumulator i tylko 212 km zasięgu.
10. Leapmotor B10 – 109 900 zł
Dziesiątkę zamyka samochód, który najlepiej pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek elektryków. Za 109 900 zł Leapmotor oferuje nie miejskiego hatchbacka, lecz SUV-a o długości 451,5 cm. B10 EV PRO ma akumulator LFP o pojemności 56,2 kWh, silnik o mocy 218 KM i tylny napęd. Zasięg wynosi 361 km WLTP, a pokładowa ładowarka ma 11 kW.

Równie mocnym argumentem jest wyposażenie. Już Life oferuje automatyczną klimatyzację, cyfrowe zegary 8,8", centralny ekran 14,6", Android Auto i Apple CarPlay, panoramiczny szklany dach o powierzchni 1,8 m² oraz 18-calowe obręcze aluminiowe. Standardem są także funkcja V2L oraz pompa ciepła. W rezultacie B10 kosztuje tylko około 10 tys. zł więcej od najmniejszych nowych elektryków Volkswagena, Cupry i Kii, choć pod względem rozmiarów należy do zupełnie innej kategorii.
Tanie elektryki nie muszą być małe
Największą zmianę względem sytuacji sprzed kilku lat widać nie tylko w samych cenach. Za mniej niż 100 tys. zł można wybierać spośród sześciu modeli z naszego zestawienia, choć Volkswagen ID. Polo mieści się pod tą granicą z zapasem wynoszącym zaledwie 10 zł.
Jeszcze ciekawiej robi się po przekroczeniu 100 tys. zł. Leapmotor B05 oferuje 218 KM, 401 km zasięgu i naprawdę szybkie ładowanie DC do 156 kW. B10 za 109 900 zł jest natomiast pełnoprawnym rodzinnym SUV-em.

Właśnie Leapmotor jest zresztą największym wygranym pod względem liczby modeli w zestawieniu. Chiński producent zajmuje aż trzy miejsca. Pierwsze z miejskim T03 oraz dwa w końcówce rankingu z dużo większymi B05 i B10.
Różnice dotyczą także wyposażenia. Pompa ciepła, szczególnie przydatna zimą, jest standardem w B05 i B10. W Hyundaiu Inster PURE wymaga pakietu za 4000 zł, w Volkswagenie ID. Polo kosztuje 4100 zł, natomiast w podstawowej Kii EV2 Light nie można jej zamówić. Największy zasięg wśród opisanych podstawowych wersji zapewnia B05, a ż 401 km WLTP.
A gdzie Dacia Spring?
Na koniec pozostaje Dacia Spring. Teoretycznie to właśnie ona powinna otwierać ranking. Na polskiej stronie producenta nadal widnieje bowiem cena 73 500 zł. Nie zdecydowaliśmy się jednak umieszczać jej w zestawieniu. Dotychczasowego Springa nie można już skonfigurować, a na stronie głównej marki promowany jest jego następca. Nowy model nie ma jeszcze polskiej ceny.

Gdy tylko pojawi się jego cennik, układ najtańszych samochodów elektrycznych w Polsce może więc ponownie się zmienić. To zresztą najlepiej pokazuje, jak szybko rozwija się obecnie najtańsza część rynku EV.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Skoda Octavia z pełną hybrydą bierze na celownik Corollę. Nie trzeba jej ładować

Oto maksymalne ceny paliw na wtorek 6 października. Diesel wreszcie tanieje

Trąbienie we mgle to obowiązek. Wielu kierowców o tym nie wie

Citroen szykuje hit w stylu retro. Będzie tańszy od Dacii Sandero

Samochód na polskich tablicach za granicą. Co zrobić, gdy kończy się badanie techniczne?

Elektryczny czy na LPG? Porównanie kosztów wskazuje wyraźnego zwycięzcę
Ostatnie artykuły
- Skoda Octavia z pełną hybrydą bierze na celownik Corollę. Nie trzeba jej ładować
- Oto maksymalne ceny paliw na wtorek 6 października. Diesel wreszcie tanieje
- Trąbienie we mgle to obowiązek. Wielu kierowców o tym nie wie
- Citroen szykuje hit w stylu retro. Będzie tańszy od Dacii Sandero
- Samochód na polskich tablicach za granicą. Co zrobić, gdy kończy się badanie techniczne?
- Najtańsze samochody elektryczne 2026 – ranking
- Elektryczny czy na LPG? Porównanie kosztów wskazuje wyraźnego zwycięzcę
- Sprawdzili 15 podnośników do aut. Tylko dwa bez zastrzeżeń
- Silnik Honda 1.8 i-VTEC – faktycznie taki dobry? Opinie, typowe usterki, co z LPG?
- Korzystasz z Apple CarPlay? Tych 10 funkcji możesz nie znać