Ten mieszczuch z Chin błyszczy na drodze. Czy to najlepszy BYD w polskiej ofercie? | MEGATEST

Podstawowy model BYD-a na polskim rynku może nigdy nie wygra konkursu piękności, ale z ceną jak za auto o klasę mniejsze, stanowi zaskakującą propozycję. W odmianie Comfort imponuje dojrzałym wyposażeniem, osiągami, prowadzeniem oraz ogólną wygodą podróżowania. Ma imponującą przewagę plusów nad minusami. Na dodatek, przy jego zakupie można skorzystać z bonusu programu NaszEauto.
- Najmniejszy model BYD-a na polskim rynku.
- To miejskie auto elektryczne w bardzo dobrej cenie.
- Dolphin Surf ma zaskakująco niewiele słabych punktów.
BYD Dolphin Surf w podstawowej odmianie Active (z baterią 30 kWh) kosztuje 82 700 zł. Topowy wariant Comfort (110 500 zł) ma z kolei większy akumulator (43,2 kWh) i bardzo bogate wyposażenie.
To chińskie auto na świecie znane jest również jako Seagull Mini. Pojawiło się w kwietniu 2023 roku i z miejsca stało się sensacją. W Chinach zamówienia na nie popłynęły tak szerokim strumieniem, że do końca 2023 roku wyprodukowano 280 tys. egzemplarzy. Nieco później niewielki BYD zdobył tytuł Światowego Samochodu Roku 2025 w kategorii modeli miejskich.
Przypadek? Raczej nie! BYD Dolphin Surf już na dzień dobry jest powodem wielu zaskoczeń. I to pozytywnych. Ma obracany ekran w desce rozdzielczej, przestrzenią z tyłu mocno wyrasta poza ramy swojego segmentu, oferuje elektrycznie sterowane fotele kierowcy i pasażera, a pod jego maską pracuje aż 156 KM.
Podstawowy wariant dysponuje 88 KM i ma niewielką baterią. Kolejny, czyli Boost (97 700 zł), korzysta z tego samego silnika, ale już z większego akumulatora (43,2 kWh). W identyczny zaopatrzono BYD-a Dolphina Surfa Comfort, który stawia na osiągi.
Nadwozie
Z wyglądu to chińskie auto budzi mieszane uczucia. Z jednej strony jego przód wydaje się „dość sympatyczny”, z drugiej nadwozie ma pudełkowate proporcje, zwieńczono stosunkowo niewielkimi kołami (185/55 R16).
BYD Dolphin Surf mierzy 399 cm długości, 172 cm szerokości oraz 159 cm wysokości. Wymiarami jest więc blisko Citroena C3 (401, 175, 158 cm) oraz Fiata Grande Pandy (400, 176, 159 cm). Jednocześnie okazuje się wyraźnie bardziej wyrośnięty niż Leapmotor T03 (362, 165,158 cm). Dlaczego o nim wspominamy? Ponieważ wcześniej kosztował 84 900 zł, czyli więcej niż podstawowy Dolphin Surf, ale obecnie jego cenę ścięto o 10 000 zł.
Miejskiego BYD-a trzeba pochwalić za równe i niewielkie szczeliny nadwozia, szeroko otwierające się drzwi, zapewniające dobry dostęp do kabiny oraz za solidny bagażnik (308-1037 l). Niestety, jego pokrywa unosi się niezbyt wysoko (na 178 cm), próg znajduje się na poziomie znanym z modeli uterenowionych (75 cm nad ziemią), a po złożeniu oparć kanapy powstaje spory schodek.
Od góry największy ze schowków BYD-a nie jest ograniczony półką i ma skromną funkcjonalność. Nie znajdziemy w nim więc wnęk po bokach, ani haczyków na torby. Można liczyć jedynie na dodatkowy schowek pod podłogą. Ładowność wynosząca 344 kg okazuje się bardzo przeciętna, a tylna szyba jest pozbawiona wycieraczki.
BYD Dolphin Surf: wnętrze
Jak na wymiary nadwozia, BYD Dolphin Surf oferuje zaskakująco przestronną kabinę pasażerską, choć stosunkowo wąską (138 cm z przodu i 134 cm z tyłu). Zapewne z tego względu w drugim rzędzie wygospodarowano jedynie dwa miejsca. Ale jakie!
Pasażerowie kanapy mogą się poczuć na niej naprawdę swobodnie. Tym bardziej że nie brakuje tu powietrza nad głową, mają do dyspozycji idealnie płaską podłogę i zaskakująco dużo przestrzeni na nogi. Przy fotelu kierowcy odsuniętym na 1 m od pedału hamulce, pozostaje jeszcze 70 cm na kolana. Dla porównania w Renault Clio V możemy liczyć na 66 cm.
Ale z tyłu nie znajdziemy podłokietnika, gniazd USB oraz uchwytów na kubki. Pasażerowie mają do dyspozycji jedynie niezbyt obszerne wnęki w drzwiach, kieszenie w oparciach foteli oraz półkę w konsoli środkowej. Przyjemny dodatek stanowią za to haczyki w słupkach środkowych, np. na marynarkę.
Zakres regulacji fotela kierowcy, i to elektrycznej (od odmiany Boost) jest wystarczający, aby osoba o wzroście około 185 cm znalazła dla siebie dobrą pozycję do jazdy. Samo siedzenie okazuje się wygodne, choć przydałyby się szersze oparcie, lepsze trzymanie boczne oraz regulacja podparcia lędźwiowego.
Za kierownicą, ustawianą w dwóch płaszczyznach (o dużym zakresie regulacji), siedzi się tutaj niemal jak w minivanie. Czyli z mocno zgiętymi nogami. Widoczność jest niezła, choć w obserwowaniu tego, co w przód po przekątnej przeszkadzają szerokie słupki A, zlewające się z dużymi lusterkami bocznymi.
Obsługa
Pod względem sposobu obsługi BYD Dolphin Surf to praktycznie typowy samochód z Państwa Środka, choć z pewnymi wyjątkami. Czyli przede wszystkim z rzędem przełączników na konsoli środkowej w formie przypominającej choćby opakowanie Mentosów.
Znajdują się one pod centralnymi nawiewami i służą m.in. do wyboru trybu jazdy, uruchamiania klimatyzacji, nawiewu, świateł awaryjnych, czy odmrażania przedniej szyby. Bliżej kierowcy, w jednym rządzie ze wspomnianymi przełącznikami umieszczono z kolei coś na wzór pokrętła do wyboru biegu oraz przycisk P (z jego boku).
Choć to raczej designerskie niż funkcjonalne rozwiązanie, jego obsługa okazuje się łatwa i przyjazna, a każda zmiana ustawienia jest potwierdzana przez przytłumiony sygnał.
Responsywny ekran
Za to zarządzanie dwustrefową klimatyzacją manualną odbywa się już głównie przez centralny ekran. Ma on całkiem przejrzyste menu, działa bardzo szybko i bezprzewodowo łączy się ze smartfonem za pomocą funkcji Android Auto. Czasem „robi” to sam, a czasem wymaga pomocy w połączeniu ze wcześniej sparowanym urządzeniem.
Ciekawostkę stanowi funkcja Karaoke, dzięki której Dolphina Surfa można zamienić w małą sale muzyczną. Nie wyłącza się ona w czasie jazdy, ale słowa piosenki mogą być wtedy wyświetlanie jedynie na urządzeniach pasażerów, sparowanych z systemem za pomocą kodu QR.
Ekran zegarów jest czytelny i ma ograniczoną możliwość indywidualizacji. Za pomocą przycisku na kierownicy można zmienić orientację centralnego wyświetlacza z poziomej na pionowej, co jednak nie działa w przypadku korzystania z połączenia Android Auto. Niespecjalnie chce wtedy działać również… radio.
BYD Dolphin Surf: prowadzenie
To nieduże auto z Chin najmocniej jednak zaskakuje po ruszeniu z miejsca. Poziomem dojrzałości układu jezdnego i wygody podróżowania wyraźnie wyrasta bowiem poza standardy modeli miejskich.
Ma lekko pracujący układ kierowniczy, wymagający 2,9 obrotu od skrajnego lewego do skrajnego prawego położenia. Ma też niezwykle przyjemnie zestrojone elementy sprężyste zawieszenie. W efekcie większość niedoskonałości w asfalcie BYD Dolphin Surf tłumi szybko, przyjemnie i cicho. Na dodatek przekonuje na nich bardzo wysoką sztywnością skrętną swojego nadwozia.
Podczas szybszej jazdy BYD Dolphin Surf, pomimo swojego vanowatego nadwozia, jest pozbawiony tendencji do kładzenia się na boki czy do bujania podczas nagłej zmiany kierunku. Owszem, w szybszych skrętach czuć w nim przechyły, ale są one zaprogramowanego do pewnego poziomu i… ani krzty więcej.
Nachalne bujanie wzdłużne przy wyższych prędkościach też jest obce temu autu. Podobnie jak tendencja do płużenia przodem. Skutecznie gasi ją ESP, które niewielkimi impulsami niweluje podsterowność. Z kolei na nagłe odpuszczenie nogi z gazu w skręcie, to chińskie auto reaguje nadrzucaniem tyłem, które można opanować w łatwy i intuicyjny sposób poprzez kontrę kierownicą.
Precyzyjne prowadzenie, niezłe hamulce
Układ kierowniczy wprawdzie nie jest ostry, ale zapewnia temu autu wystarczająco szybkie i bezpośrednie reakcje. Pozwala też na precyzyjne przestawianie przodu, a w zakrętach usztywnia się w przyjemnie progresywny sposób. Poza tym docenimy świetną zwrotność Dolphina Surfa (średnica zawracania: 9,9 m).
Hamulce też okazują się dobre, choć nie perfekcyjne. Na zatrzymanie ze 100 km/h to chińskie auto potrzebuje, odpowiednio, 37,6 m na zimno oraz 38,3 m na ciepło. To przeciętne wyniki.
Mała uwaga – w pierwszej fazie hamowania BYD Dolphin Surf nieco myszkuje, ale wystarczy drobna kontra, aby przywołać go do porządku.
Układ napędowy
W odróżnieniu od tańszych odmian, wariant Comfort zapewnia aż 156 KM mocy. Przekłada się to na zaskakująco dobre osiągi, jak na samochód miejski. Zmierzone przyspieszenie 0-100 km/h w 8,2 s okazuje się o imponujące 0,9 s lepsze niż podaje fabryka. Do 140 km/h BYD Dolphin Surf rozpędza się zaś już po 16,4 s.
Silnik – niezależnie od trybu jazdy (Normal, Eco, Sport) – wykazuje dobre reakcje na dodanie gazu, choć zawsze też potrzebuje ułamka sekundy na swoje działanie. Ponadto wyróżnia się cichą, mocno stłumioną i liniową pracą.
O ile o solidne osiągi w elektrykach nietrudno, o tyle wciąż najbardziej wrażliwą częścią takich aut pozostają zużycie energii i zasięg. Na oba te parametry duży wpływ mają nie tylko tempo jazdy, ale również temperatury na zewnątrz. W czasie testu wynosiły one około 5-11 stopni Celsjusza.
Przy takich warunkach w ruchu miejskim zużycie energii oscyluje wokół 14,3-15,2 kWh/100 km. W trasie przy 90 km/h to 15,9 kWh/100 km, natomiast na drodze ekspresowej (120 km/h) – 22,1 kWh/100 km.
Przy baterii trakcyjnej o pojemności 43,2 kWh (użytkowo) oznacza to zasięg 240 km.
BYD Dolphin Surf: ładowanie
Akumulator trakcyjny BYD-a Dolphina Surfa przyjmuje prąd z maksymalną mocą 85 kW. Na naszym standardowym słupku 130 kW jej pik wyniósł około 65 kW. Był on osiągany do około 60-64%.
Następnie bateria przyjmowała energię z mocą około 43%, aby w okolicach 85% spadła ona do około 23%. Taka moc utrzymywała się do mniej więcej 96%. Blisko 100% było to już około 13-14 kW.
Bezpieczeństwo
BYD Dolphin Surf w testach zderzeniowych Euro NCAP uzyskał maksymalną ocenę 5 gwiazdek. Za bezpieczeństwo dorosłych otrzymał 82%, za ochronę pieszych było to 86%, a niechronionych uczestników dróg i asystentów bezpieczeństwa – odpowiednio, 76% i 77%. Standardowo dysponuje on 6 poduszkami powietrznymi (przednie, boczne, kurtynowe), czy kompletem systemów wsparcia.
Ogólnie zarówno prowadzenie po pasie ruchu, jak i adaptacyjny tempomat działają pewnie. Na pokładzie nie ma jednak asystenta martwego pola. Oczywiście, układ zapobiegający rozpraszaniu kierowcy, co typowe dla chińskich aut, jest wyjątkowo nadgorliwy.
Za to informacja o przekroczeniu prędkości w postaci krótkiego, stłumionego dźwięku, nie jest w żaden sposób irytująca.
BYD Dolphin Surf: wyposażenie i cena
BYD Dolphin Surf nawet w odmianie Comfort zaskakuje swoją ceną (110 500 zł), którą można obciąć o kwotę 18 750 do 40 000 zł, dzięki bonusom z programu NaszEauto. Ma bowiem absolutnie kompletne wyposażenie, obejmujące nie tylko elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele.
To również 2-strefowa klimatyzacja ręczna (swoją drogą w jesienne dni wentylacja nie jest najlepsza), tapicerka ze sztucznej skóry, dwa ekrany w kokpicie, bezprzewodowe Android Auto/Apple CarPlay, a nawet zestaw kamer dookoła nadwozia, czy składane lusterka z oświetleniem otoczenia.
Ale najlepszy wariant tego auta to Boost w cenie 97 700 zł. Ma on o włos uboższą specyfikację (bez podgrzewanych foteli, przyciemnianych szyb z tyłu, zestawu kamer i bezprzewodowej ładowarki do smartfona ) i słabszy silnik.
Na swoje auta w Polsce BYD udziela 6 lat gwarancji z limitem do 160 000 km, a na baterię i elementy układu napędowego – 8 lat lub 200 000 km.
PODSUMOWANIE
BYD Dolphin Surf zapewnia miażdżącą przewagę zalet nad wadami. Przekonuje obszerną kabiną, obecnością wielu elementów wyposażenia typowych dla większych i droższych modeli, szybkimi multimediami, a przede wszystkim poziomem dopracowania układu jezdnego.
Osiągi są bardzo dobre, ale zużycie energii, pomimo niezbyt wysokich temperatur w czasie testu, wydaje się mimo wszystko zbyt wysokie. Ogólnie w tej cenie trudno o równie udanego elektryka. Czy to najlepszy model BYD-a dostępny na polskim rynku? Coś jest na rzeczy!
PLUSY
- szybkie multimedia
- przyjazna obsługa
- obszerna kabina, choć nie na szerokość
- szybko działające multimedia
- obecność funkcji Auto Hold
- duży zakres regulacji położenia kierownicy i fotela
- spory bagażnik
- osiągi znacznie lepsze niż wynika z danych
- pewne i precyzyjne prowadzenie
- zaskakujący dobry ogólny komfort
- kompletne wyposażenie
- bardzo dobre warunki gwarancji
MINUSY
- niedziałające radio po sparowaniu smartfona
- ograniczona widoczność w przód po przekątnej
- nieco zbyt wysokie zużycie energii
- lekka tendencja do myszkowania w pierwszej fazie hamowania
- przycisk dostępu bezkluczykowego wyłącznie w drzwiach kierowcy
- brak tylnej wycieraczki




















































