Mazda przywróci do życia kultowe RX-7. A wraz z nim – silnik Wankla

Maciej Struk

Po Toyocie również Mazda zapowiada prace nad nowymi generacjami samochodów sportowych. W grę wchodzą dwa modele, czyli kolejne wcielenie MX-5 oraz następca absolutnie fantastycznego RX-7. Ten drugi może pojawić się już niebawem.
- Japończycy planują przywrócić do życia RX-7.
- Prace nad tym samochodem są już mocno zaawansowane.
- Nowa Mazda RX-7 w swoim układzie napędowym ma mieć silnik Wankla.
Mazda to marka znana przede wszystkim z tego, że idzie pod prąd. Przykład? To choćby stosowanie przez lata silnika Wankla, a ostatnimi czasy – wprowadzenie do sprzedaży 3,3-litrowego, 6-cylindrowego turbodiesla.
Teraz okazuje się, że Japończycy pracują nie tylko nad następcą MX-5, ale również nad nowym wcieleniem niesamowitego RX-7, uznawanego za jeden z najlepszych samochodów sportowych lat 90. XX wieku.

Informacje na ten temat ujawnił Ryuichi Umeshita – dyrektor techniczny Mazdy – na łamach magazynu Motor Trend. „Możecie się spodziewać, że Iconic SP będzie dobrym następcą RX-7” – twierdzi.
Jego komentarz nawiązuje do wcześniejszych wypowiedzi prezesa i dyrektora generalnego Mazdy – Masahiro Moro. Przyznał on bowiem, że w przyszłości należy spodziewać się wprowadzenia do produkcji samochodu sportowego z silnikiem Wankla.
Nowa Mazda RX-7: nieduże coupe
Przypomnijmy, że Mazda Iconic SP concept to prototyp dwudrzwiowego coupe, pokazany w 2023 roku na targach Japan Mobility Show 2023 w Tokio. Mierzy on 418 cm długości, czyli o 26,5 cm więcej niż aktualne MX-5 oraz o 10,5 mniej niż ostatnie RX-7 (seria FD). Oznacza to więc, że zgrabnie wypełnia przestrzeń pomiędzy starymi i nowymi generacjami sportowych aut tej marki.
„Pierwsze rozmowy mówiły, że produkcja mogłaby ruszyć już w 2026 roku. Ale termin ten zależy również od wykonalnego uzasadnienia biznesowego” – mówi Umeshita.

Ale od strony technicznej tempo wyznacza nowa generacja silnika rotacyjnego, który jest już praktycznie gotowy. Będzie to udoskonalona jednostka, wykorzystywana w MX-30 RE, tyle że mocniejsza i spełniająca rygorystyczne normy emisji spalin.
Kwestią otwartą wciąż pozostaje nazewnictwo nowego auta. Umeshita nie potwierdził, czy będzie to RX-7, czy RX-9. Przyznał za to, że nowy model może sięgnąć po nazwę, którą już wykorzystywano w historii tej japońskiej marki.
TUTAJ przeczytasz megatest Mazdy MX-5 2.0.
Nowa Mazda RX-7: z silnikiem rotacyjnym
Koncepcyjna Mazda Iconic SP dysponuje hybrydowym układem napędowym o mocy 365 KM. Wykorzystuje on silnik Wankla z podwójnym wirnikiem, działający jako przedłużacz zasięgu i odpowiedzialny za ładowanie baterii trakcyjnej w czasie jazdy. Wprawianie w ruch tego auta powierzono z kolei silnikowi elektrycznemu.
Oczekuje się, że następca RX-7 otrzyma układ napędowy o zbliżonej konfiguracji. Niewykluczone jest jednak sięgnięcie również po konstrukcję, w której jednostka rotacyjna będzie stanowiła główne źródło napędu.

Nowa Mazda ma mieć nadwozie typu coupe z układem siedzeń typu 2+2. Pod względem stylistycznym może być z kolei „zapatrzona” w znakomicie przyjęty koncept, cechujący się niską, bardzo opływową sylwetką z długim przodem i krótkim tyłem.
Mazda nie oczekuje, że następca RX-7 będzie samochodem wolumenowym. A to ma sprawić, że na rynku nie będzie kanibalizował MX-5.
Na następcę MX-5 jeszcze poczekamy
Obecna Mazda MX-5 (ND), która w produkcji jest od 2014 roku, pożyje jeszcze przez kilka lat. Pozostanie z nami wiec dłużej niż początkowo planowano. Co istotne, jej następca zachowa nieduże wymiary, przystępną cenę oraz wciąż będzie stawiał na lekkość konstrukcji.
Stylistycznie ma wykorzystywać język Iconica SP, a pod maską mieć… 4-cylindrowy silnik benzynowy. Jeszcze nie tak dawno temu donoszono o napędzie hybrydowym, jednak najwyraźniej nie trafi on do tego modelu.

Najprawdopodobniej pod maską znajdzie się nowa jednostka Skyactiv Z, która zadebiutuje w 2027 roku. Moment obrotowy ma z niej płynąć na tylne koła. W grze będzie również ręczna skrzynia biegów.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł

Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy



