Nowe MG ZS to mocna hybryda zużywająca 5 l/100 km. Do kupienia jeszcze w tym roku
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

MG konsekwentnie odnawia swoją europejską gamę samochodów. Po niedawnym HS-ie, teraz przyszedł czas na ZS-a, który do tej pory stanowił bilet wstępu do świata tej brytyjsko-chińskiej marki. Nowe auto debiutuje w mocnej wersji hybrydowej.
MG ZS pojawiło się w 2017 roku. Szybko, bo 2 lata później przeszło modernizację, w wyniku której dopracowano wygląd i poprawiono bolączki tego auta. W Polsce musi ono uznać wyższość większego HS-a, natomiast na europejskim rynku to najpopularniejszy model Chińczyków.
Przykładowo, zgodnie z danymi JATO Dynamics od początku stycznia do końca lutego 2024 roku na MG ZS-a na Starym Kontynencie skusiło się 14 085 klientów, a na większego SUV-a z Chin (HS-a) w tym samym czasie – 7795 (TUTAJ poznasz HS-a nowej generacji).
Nowe MG ZS: na razie jako hybryda
Na początek dobra informacja – nowe MG ZS na polskim rynku zadebiutuje jeszcze w tym roku. Do wyboru będą trzy wersje wyposażenia. Na razie chiński crossover otrzyma wyłącznie napęd hybrydowy, znany już z mniejszego modelu 3 (TUTAJ dowiesz się, jak jeździ to auto).
Jego dwa główne komponenty to 1,5-litrowa benzynowa jednostka o mocy 102 KM i 136-konny silnik elektryczny (250 Nm). Łączna moc układu wynosi 196 KM, natomiast moment obrotowy to zapewne 425 Nm – przynajmniej taki jest w MG3. W przypadku nowego ZS-a Chińczycy na razie nie podają jego wartości.

Nie ma również informacji na temat przekładni, ale podobnie jak w „trójce”, spodziewać się należy 3-biegowej skrzyni automatycznej. Akumulator trakcyjny ma pojemność 1,83 kWh i jest ładowany w czasie jazdy przez wysokowydajny generator prądu o mocy 45 kW. Nowe MG ZS od 0 do 100 km/h rozpędza się w 8,7 s (MG3 – w 8,0 s) i średnio na 100 km zużywa 5,0-5,1 l paliwa (według WLTP).
W późniejszym czasie mają się pojawić również silniki benzynowe bez układu hybrydowego.
Oferty
Więcej komfortu i dynamiki
MG informuje, że nowy ZS na tle poprzednika zaoferuje „jeszcze więcej technologii, komfortu i dynamicznej jazdy”. Pierwsza generacja MG ZS-a od zderzaka do zderzaka mierzy 432 cm, jest szeroka na 181 cm i wysoka na 164 cm.
Druga wyraźnie urosła. W efekcie z modelu ocierającego się o segment aut miejskich, stała się pełnoprawnym kompaktowym crossoverem. Jego nadwozie mierzy 443 cm długości, 182 cm szerokości oraz 164 cm wysokości. Rozstaw osi zwiększył się o 4 cm i sięga teraz 261 cm.

Pod względem stylistycznym nowe MG ZS korzysta z rozwiązań zaczerpniętych z mniejszego modelu 3 i większego HS-a. Z przodu uwagę zwracają potężna osłona chłodnicy i lampy w stylu Lexusa LBX-a. Poza tym stylistyka nowego MG ZS-a ma przyjemne proporcje oraz mocne przetłoczenia w tylnych błotnikach.
Podobnie jak nadwozie, również kabina nowego MG ZS-a jest stonowana stylistycznie. W kokpicie znalazły się dwa ekrany, które prezentują się dużo nowocześniej niż w poprzedniku. Cyfrowe zegary dysponują wyświetlaczem o przekątnej 7", natomiast system informacyjno-rozrywkowy – 12,3".

Tak jak w ustępującym modelu należy się spodziewać jakości mocno wykraczającej poza standardy wśród kompaktowych crossoverów oraz bardzo solidnego montażu. Plus za zachowanie fizycznych przycisków na kierownicy.
Poprzednie MG ZS
Obecnie wcielenie MG ZS-a jest dostępne w cenie od 79 800 zł. Tyle zapłacimy za wariant wprawiany w ruch przez 1,5-litrowy silnik wolnossący o mocy 106 KM. Z kolei MG3 Hybrid+ kosztuje od 87 950 zł.
W ofercie ZS-a występuje również mniejszy, 3-cylindrowy silnik 1.0 o mocy 111 KM i w wyższej wersji wyposażenia. Cena? Od 91 000 zł. Automat wymaga 5300 zł dopłaty (dostępny tylko z jednostką 1.0).

MG ZS dało się poznać jako auto przestronne, zaskakująco dobrze wykończone oraz całkiem solidne na drodze. Do jego największych wad należą z kolei dychawiczny silnik wolnossący, przestarzałe multimedia i nie najlepsza obsługa (TUTAJ przeczytasz megatest tego samochodu).
Nowa generacja MG ZS-a początkowo ma zadebiutować w Europie i Australii, a później – w innych częściach świata. Zamówienia na pierwszych rynkach mają być otwarte jeszcze na początku przyszłego miesiąca.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Ważne zmiany w nawigacji samochodowej. Wszystko przez nowe przepisy

Kontrolka milczy, a sterownik pamięta. Co mówią dane z aut w Polsce?

Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie

Chery i Huawei chcą podbić świat. Nadchodzi sześć nowych aut

Nowy kierunek importu samochodów używanych. Ceny nawet o 40% niższe

Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
Ostatnie artykuły
- Ważne zmiany w nawigacji samochodowej. Wszystko przez nowe przepisy
- Kontrolka milczy, a sterownik pamięta. Co mówią dane z aut w Polsce?
- Potężny silnik, tylko 140 KM. Sprawdziłem, co wymyśliła Mazda w CX-30
- Od 4 listopada utrudnienia na A2. Kierowców czeka ponad rok jazdy po budowie
- Chery i Huawei chcą podbić świat. Nadchodzi sześć nowych aut
- Nowy kierunek importu samochodów używanych. Ceny nawet o 40% niższe
- Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
- Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby
- Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
- Toyota testuje nową platformę. Nadchodzą duże zmiany w całej gamie



