18 maja 2026

Kierowcy masowo zdejmą nogę z gazu. Odcinkowy pomiar prędkości spowalnia drogi szybkiego ruchu

kamera
Zdjęcie: CANARD

Na zwykły fotoradar wielu kierowców reaguje krótkim hamowaniem. Przy OPP ta sztuczka nie działa. System pilnuje całego odcinka, a dane pokazują, że strach przed mandatem potrafi spowolnić ruch bardziej, niż zakładają przepisy.

  • OPP na autostradach obejmuje coraz więcej kilometrów dróg szybkiego ruchu.
  • System mierzy średnią prędkość z całego odcinka, a nie tylko chwilę przy kamerze.
  • Dane NaviExpert pokazują, że na OPP część kierowców jedzie wyraźnie poniżej limitu.

Nowe kamery odcinkowego pomiaru prędkości (OPP) nie tylko łapią tych, którzy przesadzają z prędkością. Zmieniają też styl jazdy. Na monitorowanych fragmentach ruch staje się spokojniejszy, bardziej przewidywalny i mniej nerwowy. Czasem nawet zbyt spokojny, bo część kierowców boi się mandatu tak bardzo, że jedzie wyraźnie poniżej limitu.

OPP przenosi się na autostrady i ekspresówki

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) podaje, że działa już 97 systemów odcinkowego pomiaru prędkości. Kontrolują one blisko 500 km głównych dróg. Po zakończeniu trwającej rozbudowy sieć ma liczyć 114 systemów OPP i obejmować ponad 670 km tras.

Nowy etap najmocniej zmienia sytuację na autostradach i ekspresówkach, bo obejmuje około 500 km takich dróg. To ważna zmiana. Przez lata OPP kojarzył się głównie z drogami krajowymi przebiegającymi przez miejscowości. Teraz kamery coraz częściej trafiają na trasy, na których kierowcy najłatwiej tracą wyczucie prędkości. Długa, szeroka jezdnia zachęca do jazdy szybciej, niż pozwalają znaki.

Najdłuższe odcinki powstaną na A1

Nowe OPP nie będą krótkimi fragmentami. Na realizację czekają jedne z najdłuższych odcinków pomiarowych w Polsce. Trzy największe zaplanowano na autostradzie A1. Dwa z nich mają po 19 km. Pierwszy obejmie trasę między węzłem Piotrków Trybunalski Południe a węzłem Kamieńsk. Drugi powstanie między miejscowością Brodowe a węzłem Mykanów. Trzeci, 18-kilometrowy, ma działać między węzłami Kutno i Piątek.

Na takim dystansie nie da się „uratować” wyniku chwilowym odpuszczeniem gazu. Jeśli kierowca przez kilka kilometrów jedzie za szybko, później musi długo nadrabiać spokojniejszą jazdą. To właśnie dlatego OPP tak skutecznie zmienia zachowanie na trasie. Zamiast punktowego strachu przed fotoradarem pojawia się stała kontrola tempa.

Na OPP kierowcy jadą wyraźnie poniżej limitu

Badanie Telematics Technologies dobrze pokazuje, jak mocno odcinkowy pomiar prędkości wpływa na styl jazdy. Wnioski oparto na ponad 1,7 mln realnych przejazdów po trasach w całej Polsce. Dane pochodziły m.in. z anonimowych przejazdów użytkowników NaviExpert, aplikacji Rysiek i systemów monitoringu flot, więc pokazują codzienne zachowania kierowców, a nie ich deklaracje.

Przy zwykłych fotoradarach prędkość przekracza około 30% kierowców. Na OPP robi to tylko 6%. Co ważne, cała ta grupa mieści się w przekroczeniu do 10 km/h.

Jeszcze ciekawszy jest drugi wniosek. Na kontrolowanych odcinkach kierowcy często nie jadą „pod limit”, lecz wyraźnie poniżej niego. W analizie przy ograniczeniu do 90 km/h średnia prędkość na OPP wyniosła tylko 61 km/h. To aż o 29 km/h mniej, niż pozwalają przepisy. Taki efekt nie pojawił się dopiero teraz. Już przy pierwszych odcinkowych pomiarach policja zwracała uwagę, że strach przed mandatem potrafi działać przesadnie. Część kierowców zwalniała tak mocno, że zamiast poprawiać płynność ruchu, tworzyła zatory i prowokowała nerwowe manewry. W efekcie drogówka apelowała o spokojną, ale nie przesadnie wolną jazdę – zgodną z limitem, warunkami i sytuacją na trasie.

Po OPP kierowcy nie przyspieszają tak szybko jak po fotoradarze

OPP działa dłużej niż sam nadzorowany fragment. Specjaliści z Telematics Technologies wskazują, że po minięciu zwykłego fotoradaru ponad połowa kierowców znów przyspiesza powyżej limitu. Po zakończeniu odcinkowego pomiaru robi to mniej niż 40% użytkowników pojazdów.

To pokazuje efekt przyzwyczajenia do niższego tempa. Kierowca przez kilka lub kilkanaście kilometrów jedzie równo, więc nie wraca od razu do agresywnego przyspieszania. Zamiast punktowego hamowania przed kamerą pojawia się spokojniejszy rytm jazdy.

Na drogach szybkiego ruchu ma to szczególne znaczenie. Długie odcinki OPP mogą ograniczyć jazdę „gaz–hamulec”, zmniejszyć liczbę nagłych manewrów i uspokoić ruch. Nie oznacza to jednak, że trzeba jechać wyraźnie poniżej ograniczenia.

Dlaczego kierowcy nadal wpadają?

Strach przed OPP nie wystarcza, jeśli kierowca nie rozumie zasady działania systemu. Część osób nadal traktuje kamery jak zwykły fotoradar. Zwalniają przy bramownicy, a potem przyspieszają. To błąd, bo OPP nie sprawdza jednej chwili, tylko cały odcinek.

Drugim problemem są limity. Na drogach szybkiego ruchu kierowcy często jadą automatycznie, zgodnie z przyzwyczajeniem. Tymczasem ograniczenie może się zmienić przez remont, warunki techniczne, węzeł, zakręt albo zwężenie. Jeśli na odcinku pomiarowym obowiązuje niższa prędkość, system uwzględni właśnie ten limit.

Skala naruszeń pokazuje, że problem nie jest marginalny. W 2025 r. cały system automatycznego nadzoru zarejestrował ponad 1,3 mln wykroczeń. Ponad 470 tys. pochodziło z odcinkowych pomiarów prędkości. Tylko w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. OPP wykryły ponad 270 tys. naruszeń.

Po uszczelnieniu przepisów ruch może jeszcze zwolnić

OPP już dziś mocno wpływa na zachowanie kierowców, ale system nadal ma słabe punkty. Część zmotoryzowanych próbuje wykorzystywać luki przy mandatach z fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Chodzi m.in. o sytuacje, w których trudno skutecznie przypisać wykroczenie konkretnej osobie.

To ma zmienić planowana ustawa fotoradarowa. Jej cel to uszczelnienie automatycznego nadzór nad ruchem i ograniczenie możliwość unikania kar za wykroczenia zarejestrowane przez kamery. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie to może jeszcze mocniej zmienić zachowanie na trasach szybkiego ruchu. Kierowcy, którzy dziś kalkulują ryzyko mandatu, po uszczelnieniu systemu częściej zdejmą nogę z gazu. Wniosek jest prosty. OPP nie tylko karze za przekroczenia. Ten system zmienia rytm jazdy.