Rekord Guinnessa dla zasięgu samochodów elektrycznych ustanowił nie któryś z modeli elektrycznych pochodzących z Chin, a z USA. Wynosi on sporo ponad 1000 km, ale i tak nie równa się z wynikiem, uzyskanym przez polskiego kierowcę rajdowego Miko Marczyka w poczciwiej Skodzie Superb 2.0 TDI.

  • Nowy rekord zasięgu elektryka znacznie przekracza 1000 km.
  • Ustanowiło go amerykańskie Lucid Air Grand Touring.
  • Pokonało ono o 250 km więcej niż wynika ze specyfikacji fabrycznej i o 160 km przebiło poprzedni rekord.

Lucid Air Grand Touring to potężna limuzyna, mierząca 497 cm długości, 194 cm szerokości oraz 141 cm wysokości. To amerykańskie auto zachwyca swoim absolutnie fantastycznym współczynnikiem oporu powietrza, wynoszącym 0,197. W tym miejscu producent stawia gwiazdkę, informującą, że dotyczy to wariantu z obręczami o średnicy 19”.

Lucid Air Grand Touring na takich kołach uzyskuje zasięg 960 km (WLTP). W przypadku zastosowania obręczy 20-calowych spada on do 882 km, a 21-calowych – do 817-824 km.

rekord zasięgu elektryka - Lucid Air GT
Lucid Air w czasie bicia rekordu poruszało się po bardzo zróżnicowanych drogach.

Ta amerykańska limuzyna w przestrzeni pomiędzy osiami skrywa baterię trakcyjną o pojemności 117 kWh, mogącą ładować się z mocą 300 kW. W rezultacie wystarcza 16 minut na zwiększenie zasięgu o 400 km.

Dwa silniki elektryczne wytwarzają łącznie 831 KM i 1200 Nm. Pozwalają na przyspieszenie od 0 do 100 km w 3,2 s oraz uzyskanie prędkości maksymalnej 270 km/h.

TUTAJ poznasz wyniki wielkiego letniego testu zasięgów.

Rekord zasięgu elektryka: 1205 km

Podczas rekordowego przejazdu Lucid Air Grand Touring poruszało się zdecydowanie wolniej. Danych na temat próby jest niewiele. Wiadomo jednak, że to amerykańskie auto bez ładowania pokonało dystans 1205 km.

Bicie Rekordu Guinnessa odbywało się na trasie ze szwajcarskiego St. Moritz do Monachium w Niemczech. Oznacza to, że Lucid Air podróżowało zarówno po trudnych alpejskich drogach, zwyczajnych trasach pozamiejskich i autostradach.

rekord zasięgu elektryka - Lucid Air GT
Szczegółów na temat czasu podróży i tempa jazdy nie podano.

Szczegóły na temat średniego tempa jazdy, ani czasu, jaki potrzebowało to auto na pokonanie 1205 km nie zostały upublicznione. Można być jednak na 99% pewnym, że Lucid Air Grand Touring jechało wolno i długo.

„Ten rekord zasięgu stanowi ważny kamień milowy. To kolejny wyraźny dowód przewagi technologicznej, która definiuje Lucid” – mówi Eric Bach, starszy wiceprezes ds. produktów i główny inżynier w Lucid.

Rekord zasięgu elektryka: brakuje 1668 km

Z pewnością samochody elektryczne pokonały już bardzo długą drogę dotyczącą zasięgu i wydajności. Bez dwóch zdań w ostatnim czasie rozwijają się niezwykle szybko, poprawiając technologię baterii i silników, a także szybkość ładowania.

I choć nowy Rekord Guinnessa zasięgu aut na prąd robi wrażenie, jeszcze większe wrażenie robi wynik uzyskany przez poczciwe auto spalinowe z silnikiem wysokoprężnym.

Miko Marczyk i rekordowa Skoda Superb 2.0 TDI.

W marcu tego roku nieoficjalny Rekord Guinnessa ustanowił polski kierowca rajdowy, Miko Marczyk, za kierownicą 150-konnej Skody Superb 2.0 TDI. Pokonał on dystans z Łodzi do Paryża na jednym zbiorniku paliwa o pojemności 66 l.

Oznacza to, że przejechał 2873 km, podczas których prowadzony przez niego Superb średnio zużył 2,297 l oleju napędowego na 100 km. Polski kierowca w aucie spędził 48 godzin, a przebycie każdych 100 km kosztowało około 16 zł. Aby zmaksymalizować dystans Marczyk nie używał klimatyzacji, a szyby w Skodzie pozostawały zamknięte.

Hybrydy plug-in również gorsze

Poprzedni, oficjalny Rekord Guinnessa w pokonaniu samochodem dystansu bez tankowania, to 2545,8 km. Ba, tak promowane ostatnio hybrydy plug-in nie okazują się pod tym względem lepsze.

Roewe D7 DMH to chińska limuzyna o długości niemal 490 cm.

Obecnie Rekord Guinnessa w tej kategorii aut należy do Roewe D7 DMH, produkowanego przez koncern SAIC, będący właścicielem m.in. marki MG. W rekordowej próbie przebyło ono 2208 km przy średnim zużyciu paliwa, wynoszącym 2,49 l/100 km.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również