Chłodzone powietrzem Porsche mogą wrócić. Nie wszystko będzie takie, jak dawniej
Mikołaj Adamczuk

Porsche najwyraźniej nie zamknęło jeszcze rozdziału chłodzonych powietrzem silników. Nowy patent obejmuje system, który łączy klasyczne rozwiązania znane z dawnych modeli 911 z nowoczesną techniką i hybrydowym układem chłodzenia.
- Porsche opatentowało nowy układ chłodzenia dla aut sportowych
- System łączy chłodzenie cieczą i aktywny przepływ powietrza
- Rozwiązanie może poprawić aerodynamikę i obniżyć masę auta
Dla wielu fanów marki stare Porsche 911 to te „jedyne słuszne”. Generacje chłodzone powietrzem, czyli te do odsłony 993 włącznie (produkcja skończyła się w 1998 r.) oferują charakterystyczny dźwięk, specyficzny sposób oddawania mocy i mechaniczny klimat, którego nie mają współczesne auta. Problem w tym, że klasyczne chłodzenie powietrzem przegrało z emisjami spalin, normami hałasu i rosnącymi wymaganiami dotyczącymi osiągów. Marka całkowicie przeszła na chłodzenie cieczą.

Teraz temat wraca, choć w zupełnie nowej formie. Opublikowany właśnie niemiecki patent pokazuje, że Porsche pracuje nad układem, który częściowo czerpie inspirację z dawnych konstrukcji, ale wykorzystuje nowoczesne rozwiązania aerodynamiczne i elektroniczne sterowanie przepływem powietrza.
To nie jest klasyczny układ chłodzenia powietrzem
Najważniejsze jest to, że Porsche nie planuje porzucić chłodzenia cieczą. Nowy system ma być układem mieszanym. Silnik nadal korzysta z klasycznej chłodnicy, pomp i obiegu płynu chłodzącego, ale jednocześnie wokół jednostki napędowej ma pracować aktywny system przepływu powietrza. Oznacza to, że specjalne wentylatory i kanały kierują strumień powietrza bezpośrednio wokół silnika, turbosprężarek i elementów układu wydechowego.
Całość przypomina ogromny kanał aerodynamiczny zabudowany wokół jednostki napędowej. Powietrze najpierw przechodzi przez chłodnicę, a później trafia wokół silnika i opuszcza samochód tyłem nadwozia.

Właśnie tutaj pojawia się największe podobieństwo do dawnych Porsche 911. Patent wspomina nawet o żebrowanych elementach silnika pomagających oddawać ciepło – rozwiązaniu bardzo charakterystycznym dla klasycznych bokserów chłodzonych powietrzem.
Porsche chce poprawić nie tylko chłodzenie
Nowy system ma dawać więcej korzyści niż samo utrzymanie odpowiedniej temperatury silnika. Ponieważ chłodnica mogłaby znaleźć się bliżej jednostki napędowej, Porsche mogłoby skrócić przewody układu chłodzenia. To oznacza mniej kilogramów, prostszą konstrukcję i łatwiejsze rozmieszczenie podzespołów.
Dodatkowo przednia część auta nie wymagałaby tak dużych wlotów powietrza jak dziś. To z kolei poprawia aerodynamikę. W przypadku samochodów sportowych ma to ogromne znaczenie, bo każdy detal wpływa na stabilność przy wysokich prędkościach i efektywność całego auta.

Patent sugeruje nawet, że odpowiednio sterowany przepływ powietrza mógłby pomagać w generowaniu dodatkowego docisku tylnej osi.
Ciekawy pomysł także dla hybryd
Nowoczesne auta sportowe mają coraz większe problemy z temperaturą. Dotyczy to nie tylko samych silników, ale też baterii, elektroniki mocy czy układów hybrydowych. Zarządzanie ciepłem staje się dziś jednym z najważniejszych elementów projektowania samochodu.
Dlatego Porsche szuka nowych rozwiązań, które pozwolą zachować osiągi bez konieczności montowania coraz większych chłodnic i coraz bardziej skomplikowanych układów chłodzenia.

To szczególnie ważne w autach z silnikiem umieszczonym centralnie lub z tyłu, gdzie miejsca zawsze jest mniej niż w klasycznych konstrukcjach.
Czy taki układ trafi do produkcji?
Na razie trudno powiedzieć. Patenty często pozostają jedynie eksperymentami i nigdy nie trafiają do seryjnych modeli. W tym przypadku widać jednak, że Porsche bardzo konkretnie opisuje praktyczne zastosowanie całego systemu.
Co ciekawe, rozwiązanie mogłoby pomagać także podczas rozruchu na zimno. System ma umożliwiać odwrócenie kierunku przepływu powietrza, dzięki czemu ciepło z silnika i układu wydechowego szybciej podnosi temperaturę pracy jednostki napędowej. To ważne nie tylko dla osiągów, ale przede wszystkim dla kluczowej dziś kwestii: dla emisji spalin.
Porsche wyraźnie szuka własnej drogi
Nowy patent pokazuje też coś jeszcze – nawet w dzisiejszych czasach Porsche nadal szuka sposobu, by zachować własny charakter i odróżnić się od konkurencji.

W świecie coraz bardziej zunifikowanych platform i podobnych układów napędowych takie rozwiązania mogą stać się jednym z elementów budowania tożsamości marki. Zwłaszcza w przypadku producenta, którego historia jest tak mocno związana z techniką i specyficznym podejściem do konstrukcji samochodów sportowych. To nie będzie powrót starego, chłodzonego powietrzem 911. Ale wygląda na to, że Porsche o nim nie zapomina.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy