Program „Mój Elektryk”: kończą się dotacje do zakupu aut na prąd

elektromobilni.pl

Wsparcie zakupów pojazdów elektrycznych, to jeden z kluczowych bodźców wpływających na ich wybór zamiast pojazdów spalinowych. To również swoiste „koło zamachowe” rozwoju elektromobilności. Choć sam program „Mój Elektryk” ma trwać do końca 2025 r., to najprawdopodobniej zostanie zakończony wcześniej.
Rządowy program „Mój Elektryk ”bez wątpienia pozytywnie wpływa na sprzedaż samochodów elektrycznych. Według danych z końca września 2023 r., w Polsce było zarejestrowane łącznie 50 386 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV), z czego większość stanowiły warianty osobowe (45 198 szt.).
Przez pierwsze trzy kwartały bieżącego roku ich liczba zwiększyła się o 16 971 sztuk, czyli o 57% więcej niż w analogicznym okresie 2022 r. „Od wielu już miesięcy obserwujemy stabilny przyrost pojazdów na poziomie 60-70% r/r. Co szczególnie ważne, rośnie liczba elektrycznych pojazdów dostawczych i ciężarowych. W tych segmentach właściwie w każdym miesiącu odnotowujemy wzrosty rejestracji powyżej 100%" – wskazuje Jakub Faryś, Prezes PZPM.
Program „Mój Elektryk” sprzyja elektromobilności
Faryś dodaje również, że „rozwojowi rynku pojazdów zeroemisyjnych pomagają dopłaty, które na tym etapie ich popularyzacji są niezbędne”. Ten stan może jednak długo nie potrwać. Według najnowszych danych (z 16 października 2023 roku) z programu „Mój Elektryk” wykorzystano już 70% środków – donosi portal elektromobilni.pl.
Najmniej pieniędzy zostało w ścieżce bankowej, która jednocześnie była najlepiej dofinansowana (do wydania było 400 mln zł). Zgodnie z danymi podanymi przez NFOŚiGW dla zainteresowanych pozostało jedynie 9% alokacji, czyli 35,677 mln zł. W przeliczeniu na wartości bezwzględne jest to wsparcie dla 1321 samochodów osobowych (maksymalne wsparcie 27 tys. zł) lub 509 lekkich pojazdów dostawczych (maksymalne wsparcie 70 tys. zł).
Więcej środków zostało w przypadku subsydiów dla osób fizycznych. Z przyznanych 100 mln zł nadal do wykorzystania jest 45,572 mln zł (poziom wykorzystania na poziomie 46%). Jeszcze więcej środków jest w przypadku ścieżki dla przedsiębiorców i podmiotów innych niż osoby fizyczne. W tym przypadku nadal jest 68% alokacji do rozdania (z 200 mln zł nadal do dyspozycji jest 135 403 mln zł).
Program „Mój Elektryk”: dodatkowe 100 mln zł
Podczas Kongresu Nowej Mobilności przedstawiciel NFOŚiGW deklarował, że w najbliższym czasie dojdzie do dołożenia 100 mln zł na ścieżkę prowadzoną przez BOŚ Bank. Zakładając nawet 100 mln zł więcej na rzecz leasingu lub wynajmu, pozwoli to przedłużyć trwanie programu – przynajmniej ścieżki bankowej – o ok. 4 miesiące (średnio w Polsce rejestrowanych jest ok 1,3 tys. samochodów elektrycznych), gdyż finansowania wystarczy (szacunkowo) na ok. 3700 pojazdów osobowych lub 1428 lekkich pojazdów dostawczych.
Z punktu widzenia Polski jest to niepokojąca sytuacja, gdyż obserwując to co się działo w Norwegii czy Niemczech, możemy spodziewać się zapaści sprzedaży pojazdów elektrycznych po wyczerpaniu się środków z programu „Mój Elektryk” (TUTAJ zobaczysz największą stację ładowania aut na prąd).
Co się stało w Niemczech?
Warto przypomnieć, że po wycofaniu przez niemiecki rząd wsparcia dla przedsiębiorców (pozostała dotacja dla odbiorców prywatnych do 4500 euro ze strony państwa) w przypadku zakupu samochodów elektrycznych z dniem 31 sierpnia br., we wrześniu odnotowano największy spadek sprzedaży elektryków (aż o 35%). Najbardziej popularna marka aut na prąd u naszych zachodnich sąsiadów (Tesla) zanotowała natomiast 69-procentowy spadek sprzedaży.

Niemiecka sytuacja jest zbliżona do tego, co miało miejsce w Norwegii. Po tym jak zmieniły się zasady ulg podatkowych, w kraju najbardziej zelektryfikowanym w Europie (w 2022 roku aż 80% nowo rejestrowanych samochodów było elektryczne), spadek sprzedaży miesiąc do miesiąca wyniósł ekstremalne 95%. Nie powinno to jednak dziwić, ponieważ ten, kto miał kupić auto na prąd, nie czekał na wyczerpanie się dofinansowania.
Biorąc pod uwagę europejskie przykłady zakończenie programu wsparcia dla samochodów elektrycznych w Polsce będzie najprawdopodobniej skutkować podobną tendencją spadkową. Różnica polega jednak na tym, że w kraju mamy nieco ponad 50 tys. pojazdów elektrycznych.
W Niemczech odsetek ten przekroczył 1,09 mln sztuk, a w Norwegii jest to niemal 3 mln.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują

Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy