Samochód czy transport publiczny? Przejechałem pół Polski i porównałem koszty, wady i zalety
Krzysztof Kaźmierczak

Wakacyjne wyjazdy często zaczynają się od jednego pytania: samochód czy transport publiczny? Sprawdziłem oba warianty porównując czas, koszty i komfort podróży w praktyce.
- Różnica czasu przejazdu jest odczuwalna na korzyść samochodu.
- Komfort podróży zależy nie tylko od ceny, ale także od możliwości odpoczynku, przewozu bagażu i elastyczności trasy.
- Czy przy dwóch pasażerach samochód staje się tańszą opcją niż kolej i komunikacja miejska?
Istnieje powszechne przekonanie, że transport publiczny jest tańszy niż podróżowanie samochodem. Jeżeli weźmie się pod uwagę koszty zakupu oraz utrzymania pojazdu, to owe stwierdzenie będzie prawdą poza być może kilkoma ekstremalnymi przypadkami.
Wyjmijmy jednak te koszty z równania i skupmy się na tym, ile po prostu kosztuje podróż w bezpośrednich opłatach. W tym celu przeprowadziłem doświadczenie na dystansie, który mogę bez umniejszania określić jako połowę Polski.

Samochód czy transport publiczny?
Trasa porównawcza odbyła się pomiędzy adresami w Łodzi i w Trójmieście. Celowo wspominam o adresach, ponieważ podróż samochodem zapewnia komfort przemieszczania się bezpośrednio pomiędzy miejscem rozpoczęcia i docelowym. Dlatego zestawienie kosztów paliwa, czy czasu przejazdu wyłącznie z samą koleją byłoby nieuczciwe. Na początek: czas podróży.
Czas podróży
Podróż koleją na pokładzie pociągu relacji Łódź Fabryczna – Gdynia Główna zajęła 4 godz. 53 min. Tyle rozkładowo jedzie skład „Katamaran” i tyle faktycznie trwał przejazd. Do tego doszło 45 min podróży przed odjazdem oraz 20 min po dojeździe. Mimo że do stacji kolejowej w Łodzi miałem jedynie 2,4 km, potrzebowałem więcej czasu, żeby zachować zapas i się nie spóźnić.

Podróż w Trójmieście na dystansie 10 km była znacznie krótsza czasowo, ponieważ odbywała się nocą i wymagała skorzystania z usług firmy oferującej przewóz osób. Łącznie podróż transportem publicznym trwała 5 godz. 58 min.
Samochód kontra rozkład jazdy
Dla porównania podróż samochodem zajęła mi 4 godz. 33 min. Wiem to dokładnie dzięki płatnościom kartą podczas tankowania przed wyjazdem i tuż przed zakończeniem podróży. Przed oraz po tankowaniu doliczyłem po 5 min na dojazd pod konkretny adres.

Finalnie podróż samochodem okazała się szybsza o ponad 23%. Jadąc autem, zaoszczędziłem 83 min. Co więcej, nie musiałem dopasowywać się do rozkładów jazdy.
Koszty podróży transportem publicznym
Koszt podróży transportem publicznym należy rozbić na części. Pierwszy etap trasy kosztował mnie 4,40 zł. Była to cena 20-minutowego biletu dla osoby dorosłej w MPK Łódź. Następnie wydałem 79 zł na bilet kolejowy w drugiej klasie z Łodzi Fabrycznej do Gdyni Głównej.
Finalnie, co było największym zaskoczeniem, poniosłem jeszcze koszt dojazdu w Gdyni wynoszący 17,94 zł za przejazd „na aplikację”. Kwotę tę uznaję za szokująco niską, ponieważ był to kurs nocny na dystansie ponad 10 km. Konwencjonalna taksówka kosztowałaby znacznie więcej.

Ostatnim kosztem, który poniosłem opcjonalnie, było podwyższenie klasy biletu kolejowego na odcinku Legionowo – Gdynia Główna do pierwszej klasy za 22 zł. Wynikało to z faktu, że pociąg „Katamaran” jedzie przez Warszawę. Po zabraniu pasażerów ze stołecznych stacji komfort podróży drastycznie spadł, stąd ta decyzja. Finalnie zapłaciłem 123,34 zł.
Koszt podróży samochodem
Przejazd samochodem kosztował 179,63 zł. Na tę kwotę składa się paliwo w wysokości 149,73 zł. Samochód, którym jechałem, miał średnie zużycie benzyny na poziomie 6,39 l na 100 km na dystansie 369 km. Cena paliwa w dniu przejazdu wynosiła regulowane przez ustawodawcę 6,35 zł brutto za benzynę Pb95.

Do tej kwoty należy doliczyć 29,90 zł. To koszt przejazdu autostradą A1 na płatnym odcinku Gdańsk (Rusocin) – Toruń (Nowa Wieś). Te dane pokazują, że podróż transportem publicznym była o ponad 31% tańsza niż przejazd prywatnym samochodem.
Gdy podróżuje więcej osób
Opisany powyżej przypadek dotyczył przejazdu jednej osoby. Warto jednak zwrócić uwagę, że gdyby podróżowały dwie osoby, koszt przejazdu transportem publicznym wzrósłby o wydatki na bilety MPK i PKP. Wtedy koszt tej konkretnej podróży wyniósłby 206,74 zł. Dla porównania koszt przejazdu samochodem pozostałby praktycznie niezmienny, poza minimalnym wzrostem zużycia paliwa wynikającym z większej masy pojazdu.

Oznacza to, że już przy dwóch pasażerach taniej jest jechać prywatnym samochodem. Dodatkowo podróż autem nadal byłaby szybsza o ponad jedną piątą. Przy większej liczbie pasażerów różnica kosztów na korzyść samochodu byłaby jeszcze większa.
Warto jednak zaznaczyć, że MPK i PKP oferują szeroki wachlarz ulg na przejazdy. Na stacjach benzynowych próżno szukać tańszego paliwa dla dzieci czy seniorów, więc wzrost kosztów biletów nie musiałby rosnąć proporcjonalnie do liczby pasażerów.
Jakość podróży
Najciekawszym aspektem różniącym oba środki transportu jest jakość podróży. W przypadku transportu publicznego trzeba dopasować się czasowo do rozkładów jazdy i liczyć się z tym, że nieznajomi będą współtowarzyszyć nam podczas trasy. Jazda koleją ma jednak wiele zalet.
Przede wszystkim był to dla mnie „czas wolny”, czego nie można powiedzieć o czasie spędzonym za kierownicą. Ponadto jadąc pociągiem, można skorzystać z toalety lub „rozprostować kości” na pokładzie wagonu bez wpływu na czas przejazdu.

Po podwyższeniu standardu biletu do pierwszej klasy miałem również możliwość podróży samemu w komfortowym przedziale z pełnym dostępem do prądu 220 V, a nawet ładowarki bezprzewodowej. Choć oczywiście nie jest to gwarantowane.
Samochodem wygodniej?
Za kierownicą samochodu kierowca nie może odpocząć. Prowadzenie auta wymaga pełnego skupienia. Jednak jazda samochodem daje inne możliwości. Wzdłuż A1 znajduje się wiele MOP-ów z rozbudowanym zapleczem gastronomicznym.

Są tam oczywiście toalety, a nawet place zabaw czy miejsca piknikowe, więc nie brakuje możliwości jakościowego odpoczynku. Należy jednak pamiętać, że każdy postój wpływa na całkowity czas podróży. Poza tym możliwości przewiezienia bagażu są znacznie większe.
Decyzja
Każda podróż jest inna. Mam jednak nadzieję, że takie porównanie pomoże podjąć dobrą decyzję podczas planowania wakacyjnych i codziennych wyjazdów. Jak wynika z powyższego opisu, wybór transportu publicznego oznacza oszczędność pieniędzy kosztem dłuższego czasu przejazdu.
Co ciekawe, różnice pomiędzy przejazdami nie były na tyle duże, aby jednoznacznie wyłonić zwycięską metodę podróżowania. Dodatkowo w kwestii kosztów wiele mogłoby się zmienić, gdyby liczba pasażerów wzrosła lub koszt przejazdu „na aplikację” okazał się inny.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?