Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu
Mikołaj Adamczuk

Skoda odświeżyła model Slavia – klasycznego sedana stworzonego przede wszystkim dla Indii. Dostał nową stylistykę, 8-biegowy automat, więcej wyposażenia i nadal może mieć 150 KM. W polskiej gamie takiego samochodu nie ma, choć znalazłoby się dla niego całkiem logiczne miejsce.
- Slavia ma 4,54 m długości i bagażnik o pojemności 521 l.
- Do wyboru pozostają benzynowe 1.0 TSI 115 KM i 1.5 TSI 150 KM.
- Model nie jest oferowany w Polsce ani w Europie, choć Skoda eksportuje go już poza Indie.
SUV-y przejęły rynek, ale Skoda najwyraźniej nie zamierza całkowicie rezygnować z klasycznych sedanów. Tyle że jednego z najpopularniejszych takich modeli Europejczycy właściwie nie znają.
Slavia powstała specjalnie w ramach programu India 2.0 i jest produkowana w Pune na lokalnej odmianie platformy MQB-A0-IN. Ma 4541 mm długości, 2651 mm rozstawu osi i aż 521-litrowy bagażnik. Rozmiarami plasuje się więc poniżej europejskiej Octavii, ale trudno nazwać ją małym samochodem.
Teraz, po niemal pięciu latach od debiutu, Skoda przeprowadziła jej duży lifting.
Wygląda trochę bardziej jak europejska Skoda

Zmiany z zewnątrz nie są rewolucją, ale trudno ich nie zauważyć. Slavia dostała przeprojektowany grill, nowe reflektory i bardziej rozbudowany przedni zderzak. Z tyłu pojawiły się zmienione lampy z sekwencyjnymi kierunkowskazami oraz listwa biegnąca przez klapę bagażnika z napisem SKODA.
Do tego dochodzą nowe wzory felg. Sylwetka pozostała jednak klasyczna: długa maska, wyraźnie zaznaczony bagażnik i dość lekko opadająca linia dachu. Nie jest to więc kolejny crossover udający coupe, tylko najzwyklejszy w świecie czterodrzwiowy sedan.

I właśnie to czyni Slavię dość ciekawą z europejskiej perspektywy. Klasyczne sedany tego rozmiaru właściwie zniknęły z naszego rynku, a sama Skoda nie oferuje obecnie w Polsce żadnego modelu o takim nadwoziu. W oficjalnej polskiej gamie znajdziemy m.in. Fabię, Scalę, Octavię, Superba oraz kilka SUV-ów i elektryków, ale Slavii nie ma.
W środku masaż z tyłu i sztuczna inteligencja
Kabina zmieniła się mniej niż nadwozie, ale przybyło wyposażenia. Centralny ekran multimediów ma 10,1 cala, a przed kierowcą może znaleźć się 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników.

Jedną z bardziej nietypowych nowości jest funkcja masażu tylnej kanapy. W aucie tego segmentu brzmi to dość egzotycznie, ale dobrze pokazuje specyfikę rynku indyjskiego, gdzie w niektórych grupach klientów znacznie większą wagę przykłada się do wyposażenia dla osób podróżujących z tyłu.
Slavia dostała także asystenta wykorzystującego Automotive AI Agent Google Cloud. System ma rozumieć indyjskie odmiany angielskiego i pozwalać głosowo sterować m.in. multimediami, połączeniami telefonicznymi czy klimatyzacją.

Nie jest to jednak samochód, który nagle stał się jeżdżącym komputerem. Pod ekranem nadal pozostały normalne elementy sterowania, a najważniejsze zmiany dotyczą raczej wyposażenia niż całkowicie nowej koncepcji wnętrza.
1.0 TSI dostało 8-biegowy automat
Podstawowe 1.0 TSI rozwija 115 KM i 178 Nm. Nadal może współpracować z sześciobiegową skrzynią manualną, ale dotychczasowy sześciobiegowy automat zastępuje nowa, ośmiobiegowa przekładnia hydrokinetyczna.

Mocniejsze 1.5 TSI ma 150 KM i 250 Nm. W tej wersji pozostaje siedmiobiegowa skrzynia DSG, a przy okazji liftingu Skoda dołożyła z tyłu hamulce tarczowe zamiast bębnów. To napędy doskonale znane również europejskim kierowcom, choć same konfiguracje nie są identyczne z tymi oferowanymi obecnie w naszych modelach.
Taka Skoda mogłaby mieć w Polsce sens
Slavia została zaprojektowana przede wszystkim dla Indii i Skoda nie zapowiedziała jej sprzedaży w Polsce. Samochód powstaje na specjalnej wersji platformy MQB-A0-IN, opracowanej właśnie z myślą o lokalnych wymaganiach i wysokim poziomie miejscowej produkcji. Przy debiucie Skoda chwaliła się, że 95% części wykorzystywanych do produkcji modelu pochodzi z lokalnych źródeł.

Nie oznacza to jednak, że Slavia jest oferowana tylko w Indiach. Skoda od początku zakładała eksport samochodów z programu India 2.0 na inne rynki, a dziś Slavia trafia także do wybranych krajów Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu.
Europa pozostaje poza tym planem. I trudno oczekiwać, że sam lifting nagle to zmieni – wprowadzenie auta do UE wymagałoby odpowiedniej homologacji i dostosowania do europejskich wymogów.

Szkoda, bo taki samochód wcale nie wyglądałby tutaj absurdalnie. Slavia mogłaby pełnić rolę prostszego i tańszego sedana ustawionego w gamie poniżej Octavii, jak dawniej Rapid albo – jeśli patrzymy na inne marki – lubiany Fiat Tipo. Szczególnie że najtańsze klasyczne sedany stopniowo znikają z europejskich cenników – a nie każdy klient chce i potrzebuje SUV-a.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?

Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach

Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy

Polacy go uwielbiają. Przebojowy SUV z Korei właśnie doczekał się następcy

Złodziej nie potrzebuje kluczyka. Te samochody można bardzo łatwo otworzyć

Znak nakazu jazdy prosto (C-5) – co tak naprawdę oznacza? Uwaga na mandaty
Ostatnie artykuły
- Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu
- Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?
- Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach
- Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy
- Polacy go uwielbiają. Przebojowy SUV z Korei właśnie doczekał się następcy
- Złodziej nie potrzebuje kluczyka. Te samochody można bardzo łatwo otworzyć
- Znak nakazu jazdy prosto (C-5) – co tak naprawdę oznacza? Uwaga na mandaty
- Mercedes klasy C po liftingu wyceniony. Cena przed magiczną granicą
- Nowy kryzys w motoryzacji? Może zabraknąć oleju silnikowego
- Diesel wraca do gry, ale to niejedyna zmiana na rynku