Toyota Prius. Szokuje wyglądem, osiągami i ceną. No to ile?

Juliusz Szalek

Nowa Toyota Prius V generacji do tej pory szokowała wyglądem i parametrami. Teraz szok może powodować także cena auta. 199 900 zł tyle trzeba będzie zapłacić, by pokazać się w kompaktowym, hybrydowym Priusie.
Przez pierwsze cztery generacje Toyota Prius wyglądała albo dziwnie, albo nijako. Potencjalni klienci nigdy nie wybierali tego auta ze względu na jego prezencję, tylko z powodu oszczędnego napędu hybrydowego.
Właśnie dlatego dzisiaj Prius, szczególnie drugiej (WV20) i trzeciej (XW30) generacji, to ulubione auto taksówkarzy i różnego rodzaju przewoźników. Trwałe, oszczędne i wygodne. Z pewnością jednak nie atrakcyjne, za którym ktoś będzie się obracał na ulicy.
Piata generacja Priusa do tej praktyczności i funkcjonalności musiała dorzucić emocje i nieco podnieść atrakcyjność nadwozia. I tak się stało. Metamorfozę można uznać za udaną. Więcej o nowym Priusie pisaliśmy TUTAJ.
Trzy wersje
Teraz przyszła pora na konkrety. Toyota opublikowała cennik i jak się okazuje za atrakcyjnie wyglądające auto z napędem hybrydowym typu plug-in o mocy 223 KM trzeba będzie zapłacić niemal 200 tys. zł.
W cenniku figurują trzy wersje wyposażenia. Podstawowy Comfort już jest dość bogato wyposażony w pakiet systemów bezpieczeństwa, ekran dotykowy o przekątnej 12,3-cala, nawigację ze zdalną aktualizacją, światła LED, podgrzewane fotele, elektrycznie regulowany fotel kierowcy i 19-calowe felgi.
O poziom wyżej jest wersja Prestige, w której dodatkowo mamy m.in. cyfrowe lusterko wsteczne, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika i reflektory matrycowe. W tej wersji auto kosztuje 211 900 zł.
- Comfort – od 199 900 zł,
- Prestige – od 211 900 zł,
- Executive – od 239 900 zł.
Z kolei na szycie oferty znajduje się odmiana Executive, w której znajdziemy dodatkowo system kamer 360 stopni, wentylowane fotele z pamięcią i panele fotowoltaiczne na dachu, które mogą ładować akumulator, wydłużając zasięg o 8,7 km każdego dnia. Cena? 239 900 zł.
Jeden napęd
Na polskim rynku Toyota Prius dostępna będzie tylko z jednym napędem. To przełom, bo przecież Prius znany jest z tego, że był pierwszym seryjnym autem hybrydowym (1997 rok). Teraz Prius w Europie będzie wyłącznie hybrydą, ale plug-in. I pewnie stad tak wysoka cena.
Auto otrzymało napęd najnowszej generacji, wykorzystujący 2-litrową benzynową jednostkę napędową R4, pracującą w cyklu Atkinsona. Wytwarza ona 148 KM i do pary ma 160-konny silnik elektryczny. Łączna moc układu to 223 KM, czyli aż o 101 KM więcej niż w poprzedniku.
O ile Toyota Prius plug-in 4. generacji od 0 do 100 km/h rozpędzała się w 11,1 s, o tyle jej najnowsze wcielenie okazuje się wyraźnie szybsze. Także i w tym przypadku można mówić o przełomie, który wyraża liczba 6,7 s.
A jeśli chcemy jechać wyłącznie na prądzie, to akumulator o pojemności ponad 13,6 kWh pozwala, zdaniem producenta, pokonać 72-86 km w trybie bezemisyjnym.

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy