Toyota szykuje niespodziankę? Wyjątkowe wcielenie Corolli ma zawitać do Europy
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Wiele wskazuje na to, że Toyota szykuje gratkę dla fanów Corolli na Starym Kontynencie. Jeżdżące prototypy wyjątkowego wcielenia tego samochodu pojawiły się w Niemczech – informuje brytyjski Autocar.
Dokładnie chodzi o Toyotę GR Corollę, czyli „gorące” wcielenie tego światowego bestsellera, oferowane do tej pory wyłącznie w Japonii oraz w Ameryce Północnej. Wyróżnia się ono potężną mocą oraz napędem na obie osie i ognistym temperamentem.
Ostatnie sportowe wydanie Corolli na Starym Kontynencie było dostępne od 2002 do 2006 roku. Wtedy to Japończycy oferowali model TS, zaopatrzony w 1,8-litrowy sinik z kompresorem o mocy 192 lub 225 KM (w późniejszej wersji). Co ciekawe, z zewnątrz niemal nie zdradzał on swoich możliwości.
Toyota GR Corolla: zadziorny wygląd
Co innego Toyota GR Corolla. Na tle seryjnego modelu prezentuje się ona niczym kulturysta przy skoczku narciarskim. Ma m.in. napompowane nadkola z przodu i z tyłu, wielkie wycięcie w zderzaku, czy wyloty powietrza w masce.
Nie mniej dramatycznie wygląda tył. Poza sporą lotką na dachu, najmocniej na charakter tego auta pracują tutaj trzy końcówki układu wydechowego. Całości dopełniają sportowe koła, skrywające potężne tarcze hamulcowe (18-calowe z przodu i 16-calowe z tyłu).

Toyotę GR Corollę przyłapano niedawno podczas testów w świątyni sportów motorowych, czyli na Torze Nurburgring. A to może oznaczać jedno. Mianowicie, że Japończycy szykują europejską wersję tego samochodu.
Standardowe wcielenie Corolli, przewidziane dla Starego Kontynentu, powstaje w Wielkiej Brytanii. Z kolei sportowy wariant wyjeżdża z japońskich zakładów Motomachi, w których na świat przychodzi również mniejszy GR Yaris.
Niewielki, ale bardzo mocny silnik
Toyota GR Corolla jest z nim zresztą mocno spokrewniona pod kątem technicznym. Przede wszystkim korzysta z 1,6-litrowej, 3-cylindrowej jednostki napędowej. Wytwarza ona 304 KM, czyli o 24 KM więcej niż w GR Yarisie, a moment obrotowy kieruje do kół obu osi.
„Znany z GR Yarisa napęd GR-FOUR wykorzystuje elektroniczne sprzęgło wielopłytkowe, które pozwala zmieniać ustawienia rozdziału momentu obrotowego między przednią i tylną oś. Do wyboru odpowiednich ustawień służy selektor trybów jazdy 4WD” – informuje Toyota w swojej informacji prasowej.

„Oprócz tego GR Corolla daje możliwość wyboru trybów jazdy za pomocą selektora Drive. Kontroluje on sposób reagowania samochodu na wciśnięcie pedału przyspieszenia, ruchy kierownicy i inne działania kierowcy” – czytamy dalej.
Względem innych odmian Toyota GR Corolla wyróżnia się również zwiększonymi rozstawem kół. Z przodu urósł on o 60 mm, natomiast z tyłu – o 85 mm. Auto waży 1470 kg i w układzie przeniesienia napędu wykorzystuje 6-stopniową przekładnię ręczną lub 8-biegowy automat.
Toyota GR Corolla: GRMN w drodze
Wraz ze zwyczajnymi odmianami GR Corolli, w „Zielonym Piekle” przyłapano również jeszcze ostrzejszy wariant GRMN. Czyli Gazoo Racing Meisters of the Nurburgring. Zapewne otrzyma on te same usprawnienia, jakie można znaleźć w GRMN Yarisie.
To przede wszystkim sztywniejsze zawieszenie, nieco lżejsza konstrukcja oraz mocniejsza jednostka napędowa. Taka odmiana GR Corolli dopiero czeka na światowy debiut.

Rzecznik Toyoty ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył możliwości pojawienia się ostrego wcielenia jej kompaktowego modelu w Europie. Stwierdził tylko, że „wszyscy najwięksi producenci testują swoje najmocniejsze globalne produkty na Torze Nurburgring” – informuje brytyjski Autocar.
Coraz mniej rywali
Obecnie Toyota GR Yaris kosztuje w Polsce od 214 900 zł. Corolla, jeśli rzeczywiście zadebiutuje na Starym Kontynencie, z pewnością będzie droższa. O ile? Tego na razie nie wiadomo.
Wiadomo za to, że rynek sportowych czteronapędowych kompaktów nie jest już zbyt okazały. Do rywali Toyoty GR Corolli należy zaliczyć przede wszystkim:
- Audi S3 Sportbacka (333 KM, 4x4, 0-100 km/h w 4,7 s): 231 800 zł
- BMW M135i xDrive (300 KM, 4x4, 0-100 km/h w 4,9 s): 235 000 zł
- Mercedesa-AMG A 35 4Matic (306+14 KM, 4x4, 0-100 km/h w 4,7 s): 227 500 zł
- Volkswagena Golfa R (333 KM, 4x4, 0-100 km/h w 4,6 s): 228 990 zł

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
Ostatnie artykuły
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców



