Szef Volvo ostrzega przed rosnącą potęgą Chin. Upadek niektórych zachodnich marek jest nieunikniony?

Maciej Struk

Szef Volvo – Hakan Samuelson – jest zdania, że przed elektryfikacją nie ma ucieczki. Ma też złą wiadomość dla europejskich i japońskich producentów. Według niego niektórzy z nich w perspektywie 10 lat mogą nawet całkowicie zniknąć z rynku.
- Hakan Samuelsson powrócił na stanowisko szefa Volvo po 2 latach.
- Jego zadaniem jest przywrócenie firmy na właściwe tory.
- Szwed ostrzega przed rosnącą siłą chińskich koncernów motoryzacyjnych.
Hakan Samuelson to 74-letni Szwed, który ponownie – po 2 latach przerwy – w kwietniu tego roku objął fotel szefa Volvo, należącego do chińskiego Geely. Wcześniej kierował tą marką przez niemal dekadę, aż do 2022 roku, kiedy ustąpił ze stanowiska.
Na razie ma dwuletni kontrakt, a jego zadanie polega na przeprowadzeniu Volvo przez trudny okres, spowodowany spowolnieniem tempa elektryfikacji. „Przemysł będzie elektryczny. Nie ma odwrotu” – mówi Samuelson.

Jak podkreśla, proces może trwać dłużej w niektórych regionach, jednak w perspektywie około 10 lat samochody elektryczne staną się standardem i będą dostępne w niższych cenach. W nowym układzie rynkowym mają wyłonić się nowi dominujący gracze.
Upadek zachodnich firm: Chińczycy jeszcze urosną
„W nowym świecie będą dwie lub trzy bardzo silne chińskie marki. To utrudni życie dotychczasowym graczom i wywoła falę restrukturyzacji. Niektóre firmy dostosują się i przetrwają, inne nie” – mówi Szwed.
W ocenie Samuelsona, chińska ekspansja staje się faktem. Państwowe i prywatne koncerny z Państwa Środka już dziś odpowiadają za ponad połowę rynku krajowego i konsekwentnie wchodzą do Europy. To powoduje, że producenci ze Starego Kontynentu i USA ściskają się na coraz mniejszym fragmencie globalnego tortu.

Volvo, mimo wcześniejszych planów pełnej elektryfikacji do 2030 roku, zmieniło swoje plany. Obecnie inwestuje w auta bateryjne, ale nie rezygnuje z hybryd plug-in.
Według Samuelssona pełnią one funkcję „pomostu do momentu, aż infrastruktura ładowania będzie powszechna”. Wskazuje on również, że może to zająć więcej czasu niż do 2030 roku, w zależności od tempa rozwoju sieci ładowarek i oczekiwań klientów.
Zachodnie firmy muszą się przystosować
Nie bez znaczenia jest fakt, że Volvo ma chińskiego właściciela. Koncern Geely to potężny gracz, który kontroluje marki takie jak Lotus, Zeekr, Polestar czy Lynk & Co. To właśnie ta zależność może okazać się kluczowym atutem Volvo w nadchodzącej dekadzie.
„Im silniejszy staje się chiński przemysł motoryzacyjny, tym bardziej wartościowe jest nasze powiązanie z Geely” – zaznacza Samuelsson. Jego zdaniem Chiny, niezależnie od opinii reszty świata, staną się jednym z najważniejszych globalnych graczy, nie tylko na swoim rynku wewnętrznym, ale również w Europie i USA.

Wnioski płynące ze słów szefa Volvo są jasne: branża stoi przed restrukturyzacją na skalę, jakiej nie widziano od dekad. W przeszłości dominowały Ford, GM, Toyota czy Volkswagen.
W nadchodzącej erze ich miejsce mogą zająć dwie lub trzy potężne marki chińskie, które rozpychają się już na europejskich salonach. Zachodnim koncernom pozostaje walczyć o adaptację – albo pogodzić się z ryzykiem wypadnięcia z gry.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok

Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
Ostatnie artykuły
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa