Mazda ma na naszym rynku pozycję szczególną. Bo jest z Japonii, bo uchodzi za markę robiącą trwałe samochody, ale też przy okazji takie, w których nie zaśniesz z nudy po pięciu minutach jazdy. Z tego schematu nie wyłamuje się Mazda 6 III (2012-24), ale trzeba wiedzieć, jaki silnik wybrać. Nie każda opcja będzie równie dobra. 

  • Mazda 6 z lat 2012-24 to jeden z przebojów rynku wtórnego. Obecnie w serwisie OTOMOTO wystawiono ponad 500 egzemplarzy tego auta.
  • Ten wóz wciąż świetnie wygląda a przy tym (podobno) rzadko się psuje... No, ale „rzadko” nie znaczy „wcale”.
  • Na co zwrócić uwagę? Jaki silnik wybrać? To właśnie sprawdzamy.

Mazda 6 III (GJ/GL) to jedno z tych aut, na których upływ czasu wielkiego wrażenia nie robi. No, a przynajmniej jeśli chodzi o wygląd. Banał? Może trochę, tyle że... to prawda. Szkoła designu Kodo nadal robi robotę, proporcje są lekkie, a całość na pewno nie sprawia, że to auto zlewa się z tłumem. Do tego dochodzi prowadzenie: precyzyjny układ kierowniczy, sprężyste zawieszenie, no i poczucie, że kierowca wciąż może cieszyć się jazdą. Bez dwóch zdań – nawet dziś, niemal 15 lat po debiucie, „szóstka” generacji GJ/GL potrafi przypomnieć o tym, że segment D wymiera chyba jednak trochę przedwcześnie.

Czekacie na jakieś „ale”? Tak, to właśnie jest ten moment. Bo choć Mazda 6 III ma w sumie sporo zalet, to nie wszystko w kontekście tego auta jest idealne. Pomijając już fakt, że ten model wciąż potrafi przyciągać uwagę złodziei, to musicie wiedzieć na przykład to, że temat korozji nie zniknął całkowicie. Na pewno jest lepiej niż w Mazdach sprzed lat, ale i tak podczas oględzin warto zajrzeć w mniej oczywiste miejsca.

Do tego dochodzi kilka typowych i – chwilami zaskakujących – bolączek. Nie można też powiedzieć, że wybór silników jest wybitnie bogaty. Mimo wszystko pod względem trwałości to nadal jedna z ciekawszych propozycji w swojej klasie. Jak zwykle – trzeba tylko wybrać odpowiedni napęd.

Mazda 6 III – jaki silnik wybrać? Benzynowe 2.0 SkyActiv-G (145 i 165 KM) to pewniak

W czasach wszechobecnego downsizingu Mazda poszła pod prąd, ale dziś już wiemy, że wyszło jej to na dobre. Wolnossący motor 2.0 SkyActiv-G to jeden z dwóch najbezpieczniejszych wyborów w całej gamie. Silnik ten ma wciąż względnie prostą konstrukcję (choć dostał już wtrysk bezpośredni), wysoki – jak na benzynę – stopień sprężania i bardzo dobrze reaguje na gaz. Osiągów nie nazwiemy sportowymi ale dla większości kierowców powinny być odpowiednie. Motor 2.0 na pewno odwdzięcza się trwałością i w miarę rozsądnym spalaniem.

Mazda 6 III jaki silnik
Silniki SkyActiv mają ciekawą konstrukcję, a przy tym zazwyczaj rzadko się psują.

Użytkownicy i mechanicy najczęściej zgłaszają drobiazgi: wycieki oleju spod pokrywy zaworów, sporadyczne problemy z łańcuchem rozrządu czy pojedyncze przypadki zużycia wałków. Poza tym na zimno jednostka 2.0 potrafi pracować nieco szorstko, ale to zazwyczaj cecha produktu. Czyli – ten typ tak ma. No i jeśli ktoś szuka świętego spokoju i niskiego ryzyka kosztownych napraw, ten bez wahania powinien brać wersję 2.0.

Mazda 6 III – jaki silnik wybrać? Benzyniak 2.5 SkyActiv-G (192 i 194 KM) zapewnia niezłe osiągi, ale…

Więcej mocy, więcej momentu i zdecydowanie lepsza elastyczność – 2.5 to naturalny wybór dla tych, dla których bazowy motor 2.0 okaże się zbyt ospały. Charakter pozostaje ten sam: brak turbo, liniowe oddawanie mocy i „oldschoolowy” klimat. Tyle że osiągi są już odczuwalnie lepsze.

Pod względem trwałości to też bardzo podobna historia jak w mniejszej jednostce. Drobne wycieki oleju, podobne uwagi co do trwałości napędu rozrządu i brak poważnych, powtarzających się wpadek. Różnica? Wyższe spalanie, ale też zauważalnie większa przyjemność z jazdy. Jeśli budżet wam na to pozwala, to właśnie to jest jednostka, po którą warto sięgnąć. Warto też pamiętać o tym, że silnik 2.5 był łączony wyłącznie ze skrzynią automatyczną (autorska przekładnia Mazdy; konwerter), zaś na wybranych rynkach oferowano też odmianę z turbo (231 KM).

Mazda 6 III jaki silnik
Silnik 2.5 zapewnia odczuwalnie lepsze osiągi niż wersja 2.0. Choć – i to chyba nie niespodzianka – trochę więcej pali.

Mazda 6 III – jaki silnik wybrać? Diesel 2.2 SkyActiv-D (150, 175 i 184 KM) to potencjalnie ryzyko największych kosztów 

Natomiast diesel to zupełnie inna opowieść, na dodatek – niestety – już nie tak optymistyczna. Teoretycznie mamy tu nowoczesną, podwójnie doładowaną jednostkę, która dobrze radzi sobie z masą auta i oferuje sensowne spalanie. W praktyce – szczególnie w pierwszych latach produkcji (2012-13) pojawiały się poważne problemy – głownie chodzi o wycierające się wałki rozrządu.

Mazda 6 III jaki silnik
Diesla często spotkasz pod maską Mazdy 6 w wersji kombi. Ale diesel + kombi to połączenie, które jeszcze do niedawna Europa kochała na zabój...

Co ciekawe, jedynym z objawów tej usterki jest kontrolka ciśnienia oleju. Dobra wiadomość: dziś wiele aut powinno być już po naprawach, ale na pewno warto tę usterkę mieć gdzieś z tyłu głowy. Do tego dochodzi zaawansowany osprzęt, a ceny części do wersji 2.2 też potrafią być jednak sporo wyższe niż w przypadku popularnych diesli rodem z Europy.

Poza tym uwaga na tradycyjne dla tego typu jednostek problemy z układem oczyszczania spalin (m.in. DPF) i z osprzętem silnika. Ogólnie diesel to raczej opcja dla świadomych, na pewno warto szukać egzemplarzy z udokumentowaną historią napraw.

Używana Mazda 6 III – typowe usterki, co się psuje, na co zwrócić uwagę?

Jak każde auto używane, również Mazda 6 III ma też i inne typowe bolączki. I tak, szwankować potrafią silniczki składania lusterek, zdarzają się problemy poprawnym działaniem reflektorów matrycowych, a manualne skrzynie czasem borykają się z przedwczesnym zużyciem synchronizatora (głównie – trzeci bieg). Do tego dochodzą chętnie krzywiące się przednie tarcze hamulcowe, poskrzypujące elementy wnętrza i okazjonalne przecieki do drzwi – czujność wskazana, bo w ten sposób da się nawet załatwić głośniki.

Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?

Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu

Wklej link do ogłoszenia

Zamów raport z inspekcji

Korozja? Problem okazuje się dużo mniejszy niż kiedyś, ale wciąż jest obecny. Rdza pojawia się zwłaszcza w okolicach tylnego zawieszenia, dlatego bardzo ważne jest to, by używaną Mazdę 6 III porządnie obejrzeć na podnośniku. Ogólnie jeśli nalotem pokryte są jedynie śruby, elementy zawieszenia i wydech, to nie ma się czym martwić. Ale... nie zawsze na tym się kończy.

Lakier jest dość cienki i podatny na obicia, dlatego nie zdziwcie się, jeśli maska będzie usiana kraterami. Wcale nie musi to świadczyć o tym, że ktoś cały czas siedział na zderzaku aut jadących z przodu. Po prostu typowy obraz w kilkuletniej Maździe.

Styl jest, ale wyciszenie... średnie. Lepiej pod tym względem wypadają „szóstki” z dalszych lat produkcji.

I jeszcze jedna uwaga – auta z pierwszych lat produkcji są dość słabo wyciszone. W późniejszych egzemplarzach wygląda to lepiej, ale jeśli kupisz „szóstkę” sprzed pierwszej dużej modernizacji, to licz się z tym, że na autostradzie cicho nie będzie. Można temu zaradzić np. poprzez montaż dodatkowych wygłuszeń. 

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również