Używany Nissan Qashqai II: jaki silnik wybrać? Od tych wersji trzymaj się z dala
Piotr Wróbel

Kompaktowe SUV-y i crossovery są na topie, a Nissan Qashqai to światowy bestseller, który na dodatek i u nas radzi sobie całkiem nieźle. Natomiast na rynku wtórnym prym zdecydowanie wiedzie generacja z lat 2013-21. Sprawdzamy, jaki silnik w niej wybrać, bo akurat ta decyzja może być zaskakująco trudna.
- Oferta jednostek napędowych w Nissanie Qashqaiu II jest dość bogata, ale wybór odpowiedniej wersji musi być przemyślany.
- Kiepsko wypada zwłaszcza odmiana 1.2 DiG-T, swoje za uszami ma też motor 1.3, choć i tak jest dużo bardziej udany.
- Diesle – poza 1.6 dCi – są raczej bezpieczne. Mogły być łączone z napędem 4x4.
Kiedy jesienią 2006 r. Nissan pokazał Qashqaia pierwszej generacji, w zasadzie cały świat z wrażenia wstrzymał oddech. Tak, SUV-y były już wówczas na topie, ale Nissan poszedł w nieco inną stronę – oto dostaliśmy bowiem auto segmentu C wyglądające trochę jak SUV, ale będące tak naprawdę hatchbackiem z podniesionym prześwitem. Z samonośnym nadwoziem i z niespecjalnie „terenowym” charakterem. I choć Qashqai nie był de facto pierwszym crossoverem w ogóle, to znacząco przyczynił się do spopularyzowania tego segmentu – klienci wręcz szturmem ruszyli do salonów.
A że pierwsza generacja tego modelu nie była wybitnie udana pod względem trwałości? Cóż, bywa, nie można mieć wszystkiego. Złośliwi twierdzili oczywiście, że to efekt fuzji Nissana z Renault, ale takie stawianie sprawy z pewnością byłoby pewnym nadużyciem. A skoro pierwszy Qashqai ma już swoje lata i nie zawsze grzeszy trwałością, to może Qashqai II? To najbardziej popularna generacja tego modelu na OTOMOTO. No i – w teorii – dużo bardziej dopracowana.
Używany Nissan Qashqai II – 1.2 DiG-T, czyli najgorszy silnik benzynowy
Na początek ważna uwaga: otóż wszystkie jednostki w Qashqaiu II mają bezpośredni wtrysk paliwa. Do 2018 r. nie stosowano filtrów GPF, ale potem – już tak.
Do turbodoładowanego silnika 1.2 (H5Ft) trzeba podchodzić ze sporą ostrożnością. W założeniach miał być nowocześniejszym i bardziej dopracowanym następcą starszej francuskiej jednostki 1.2 TCe (D4Ft), jednak w praktyce często okazuje się nieco bardziej problematyczny. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy napędu rozrządu (łańcuch) oraz bardzo dużego zużycia oleju silnikowego. Charakterystyczny hałas łańcucha po zimnym rozruchu potrafi pojawić się już przy przebiegach wynoszących zaledwie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów.

Jeśli zaś chodzi o to nieszczęsne branie oleju, to w skrajnych przypadkach niektóre egzemplarze biorą nawet i litr środka smarnego na każde 1000 kilometrów. Sporo. Nowsze odmiany 1.2 DiG-T wprowadzane około 2016 r. miały być już poprawione, jednak mimo zmian trudno uznać tę jednostkę za całkowicie bezpieczny wybór. Dodatkowym problemem pozostaje fakt, że świadomość społeczna dotycząca usterek tego silnika jest dość duża – to z kolei później może utrudnić ewentualną sprzedaż samochodu.
Jednostka 1.2 DiG-T jest też raczej wrażliwa na zaniedbania serwisowe. Jeśli więc decydujesz się na silnik 1.2 DiG-T w Nissanie Qashqai II, to obowiązkowo skróć interwały wymiany oleju do ok. 10-15 tys. km. No i regularnie kontroluj jego poziom. Wielu mechaników zaleca również dezaktywację systemu start-stop.
Używany Nissan Qashqai II – silnik 1.3 DiG-T, czyli niby lepiej, ale…
Nowszy silnik 1.3 DiG-T (HR13DDT) w teorii prezentuje się korzystniej. Oferuje on większą moc (130, 150 lub 158 KM), zapewnia dobre osiągi i jednocześnie utrzymuje spalanie na poziomie zbliżonym do jednostki 1.2. Na pierwszy rzut oka – propozycja bardzo atrakcyjna.
W praktyce wybór Qashqaia 1.3 DiG-T nie oznacza całkowitego braku problemów. Użytkownicy najczęściej zwracają uwagę na podnoszący się poziom oleju silnikowego – do układu smarowania dostaje się paliwo. To dość typowe zjawisko dla nowoczesnych silników z bezpośrednim wtryskiem, szczególnie wtedy, gdy samochód często porusza się na krótkich dystansach w mieście.

Ale to nie wszystko. Bo zdarzają się również usterki wtryskiwaczy, słychać doniesienia o wyciekach oleju i początkach problemów z łańcuchowym napędem rozrządu. W większości wersji zastosowano także filtr GPF, który nie zawsze dobrze znosi jazdę na krótkich odcinkach.
Używany Nissan Qashqai II – benzyniak 1.6 DiG-T, czyli najlepszy motor w gamie
Pod względem konstrukcyjnym silnik 1.6 DiG-T (MR16DDT; M5Mt) uznajemy za znacznie solidniejszy niż 1.2 DiG-T. Zazwyczaj eksploatacja przebiega też spokojniej niż np. w 1.3, choćby ze względu na brak filtra cząstek stałych. Pewną wadą może być fakt, że stosowano go tylko do 2018 r. No i że dostępna była tylko jedna wersja mocy (163 KM), a jedyny stosowany tu automat to CVT.
W przypadku 1.6 DiG-T problemy najczęściej problemy dotyczą elementów osprzętu. Użytkownicy zgłaszają awarie sond lambda, cewek zapłonowych oraz przepustnicy. Dość regularnie pojawiają się także kłopoty z odmą, szczególnie zimą. W przypadku problemów z rozwijaniem mocy warto zweryfikować stan czujnika ciśnienia w kolektorze ssącym (tzw. MAP sensor).

W części egzemplarzy można również spotkać się z hałasem dochodzącym z napędu rozrządu. Zazwyczaj problem pojawia się jednak dopiero po nieco wyższych przebiegach, czyli np. 150-180 tys. km. Niekiedy występuje także podwyższone zużycie oleju, jednak zwykle nie mówimy o tak dużej skali jak w przypadku silnika 1.2.
Używany Nissan Qashqai II – jakiego diesla wybrać?
Silnik 1.5 dCi – mimo coraz mniejszej popularności diesli na rynku – wciąż pozostaje rozsądnym wyborem. To względnie trwała i oszczędna jednostka, a w Nissanie Qashqai II występowała również z automatyczną skrzynią EDC. No i to akurat… nie jest najlepsza wiadomość. Ale są i dobre, bo najpoważniejsze problemy znane z wcześniejszych generacji 1.5 dCi (obracające się panewki, awarie układu wtryskowego) zostały w tej konstrukcji w zasadzie wyeliminowane. Jeśli pojawiają się jakieś usterki, to zazwyczaj dotyczą one osprzętu i wynikają raczej z naturalnego zużycia.
Warto jednak pamiętać, że jest to jedyny silnik w gamie z paskiem rozrządu. Zgodnie z zaleceniami producenta należy go wymieniać co 120-150 tys. km lub co 6 lat. Poza tym 1.5 dCi uchodzi za jedną z najbardziej rozsądnych i bezpiecznych opcji w ofercie Nissana Qashqai II.

Natomiast diesel 1.6 dCi (R9M) to już nieco inna historia. Zdarzają się przypadki poważnych usterek, w tym pękających głowic czy bloków silnika. Do tego dochodzą częste problemy z układem oczyszczania spalin Warto też zwrócić uwagę na stan łańcuchowy napęd rozrządu.
Żeby nie było – da się oczywiście znaleźć egzemplarze z przebiegami dochodzącymi do 300 tys. km, w których przez długi czas nie wydarzyło się nic poważnego. Mimo to obsługa tego silnika bywa kosztowna, a ryzyko poważnej awarii jest większe niż w popularnym 1.5 dCi.
Używany Nissan Qashqai II – udany silnik 1.7 dCi
Z kolei jednostka 1.7 dCi jest konstrukcją dopracowaną i trwalszą niż 1.6. Po wysokich przebiegach trzeba oczywiście liczyć się z naturalnym zużyciem elementów takich jak turbosprężarka czy wtryskiwacze, jednak ogólnie jest to jeden z rozsądniejszych wyborów wśród wysokoprężnych silników dostępnych w Nissanie Qashqai II. Jedną z powtarzających się usterek jest skłonność tego silnika do przegrzewania się.
No i jeszcze jedna ważna uwaga: napęd 4x4 występował w Qashqaiu II tylko w połączeniu z dieslami 1.6 i 1.7. Trochę szkoda.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy skrzynia automatyczna CVT Xtronic w Qashqaiu II jest awaryjna?
Skrzynia Xtronic nie musi sprawiać problemów, ale po większych przebiegach wymaga ostrożnego podejścia. Pierwsze objawy zużycia mogą pojawiać się w okolicach 100–150 tys. km, szczególnie gdy poprzedni właściciel nie wymieniał oleju albo często mocno obciążał samochód.
Niepokojące sygnały to poszarpywanie podczas ruszania, opóźniona reakcja po wybraniu trybu D lub R, wycie narastające wraz z prędkością oraz nierówne rozwijanie mocy. Źródłem problemów bywają zużyte łożyska, elementy sterowania hydraulicznego i pas transmisyjny współpracujący z kołami stożkowymi.
Przed zakupem konieczna jest długa jazda próbna na zimnej i rozgrzanej skrzyni. W używanym egzemplarzu z wyższym przebiegiem warto też założyć wymianę oleju przekładniowego, nawet jeżeli sprzedający przekonuje, że producent nie przewidywał regularnej obsługi. Sama wymiana płynu nie naprawi zużytej przekładni, ale może ograniczyć ryzyko jej przedwczesnej awarii.
Czy lepiej wybrać manualną skrzynię biegów, czy automat CVT lub DCT?
Manualna skrzynia jest zazwyczaj najbezpieczniejszym wyborem pod względem kosztów. Bywa krytykowana za niezbyt precyzyjne prowadzenie lewarka i przeciętne wyczucie kolejnych przełożeń, ale jej ewentualna naprawa jest zwykle tańsza niż remont automatu.
Xtronic zapewnia płynną jazdę i dobrze pasuje do spokojnego charakteru Qashqaia, lecz wymaga dokładnej kontroli stanu. Zaniedbana skrzynia CVT może wygenerować rachunek liczony w tysiącach złotych.
Dwusprzęgłowa przekładnia DCT stosowana z silnikiem 1.3 DiG-T działa szybciej i bardziej naturalnie niż CVT, ale przy dużym przebiegu może wymagać wymiany pakietu sprzęgieł lub naprawy układu sterowania. Osoba szukająca możliwie taniego auta w utrzymaniu powinna więc rozważyć manual. Automat ma sens, gdy samochód ma udokumentowaną historię obsługi i podczas jazdy nie wykazuje żadnych niepokojących objawów.
Jakie problemy z zawieszeniem są typowe dla Nissana Qashqaia II?
Zawieszenie Qashqaia II nie jest wyjątkowo nietrwałe, ale na polskich drogach część elementów eksploatacyjnych potrafi zużywać się dość szybko. Użytkownicy zgłaszają przede wszystkim luzy na tulejach amortyzatorów, zużycie końcówek drążków kierowniczych oraz stuki dochodzące z przedniej osi.
Znane są również przypadki samoczynnego wypinania się przednich sworzni wahaczy. To znacznie poważniejszy problem niż zwykłe stukanie na nierównościach, dlatego przed zakupem trzeba dokładnie sprawdzić stan wahaczy, sworzni i ich mocowań.
Podczas jazdy próbnej warto przejechać przez poprzeczne nierówności, wykonać kilka ciasnych skrętów i sprawdzić, czy samochód nie wymaga ciągłego korygowania toru jazdy. Nierównomiernie zużyte opony mogą wskazywać na luzy, problemy z geometrią albo wcześniejsze naprawy powypadkowe.
Czy Nissan Qashqai II dobrze radzi sobie z korozją nadwozia?
Zabezpieczenie antykorozyjne Qashqaia II jest ogólnie oceniane pozytywnie. Rdza nie należy do jego głównych problemów, zwłaszcza w bezwypadkowych egzemplarzach, które nie były naprawiane niskim kosztem.
Częściej pojawiają się natomiast zastrzeżenia do jakości samej powłoki lakierniczej. W niektórych samochodach łuszczy się lakier bezbarwny, szczególnie na elementach intensywnie wystawionych na działanie słońca i warunków atmosferycznych. Jest to głównie problem estetyczny, ale jego usunięcie może wymagać ponownego lakierowania całego elementu.
Przed zakupem warto obejrzeć krawędzie drzwi, klapę bagażnika, nadkola, progi i podwozie. Widoczna korozja w stosunkowo młodym egzemplarzu może świadczyć o wcześniejszym uszkodzeniu albo niedbale wykonanej naprawie blacharskiej.
Jakie problemy elektroniczne najczęściej zgłaszają właściciele Qashqaia II?
Właściciele wspominają o okresowym „szaleństwie” elektroniki: pojawiających się bez wyraźnej przyczyny komunikatach, problemach z czujnikami, systemem multimedialnym, kamerami lub układami wspomagania kierowcy. Część takich usterek nie wynika z uszkodzenia podzespołów, lecz z błędów oprogramowania sterowników.
Pomóc może aktualizacja systemu wykonana w serwisie. Przed wymianą drogich kamer, radarów czy modułów warto więc sprawdzić, czy dla konkretnego egzemplarza nie przewidziano nowszej wersji oprogramowania.
W historii modelu pojawiła się również akcja serwisowa związana z nieprawidłowo zamocowanym elementem nadkola. W skrajnym przypadku mógł on uszkodzić przewód hamulcowy. Numer VIN pozwoli sprawdzić, czy samochód podlegał tej kampanii i czy wymagane czynności zostały wykonane.
Po jakim przebiegu Qashqai II zaczyna wymagać poważniejszych napraw?
Nie istnieje jedna granica, po której każdy Qashqai zaczyna się psuć. Wiele zależy od silnika, sposobu użytkowania i historii serwisowej. Za przebieg zwiększonego ryzyka można jednak uznać około 200 tys. km.
W dieslach w tym okresie mogą pojawić się wydatki związane z kołem dwumasowym, sprzęgłem, filtrem cząstek stałych, zaworem EGR, turbosprężarką oraz układem wtryskowym. W silnikach benzynowych rośnie ryzyko problemów z rozrządem, zużyciem oleju i osprzętem.
Przy takim przebiegu należy oceniać nie tylko sam silnik. Kosztów mogą wymagać skrzynia automatyczna, zawieszenie, klimatyzacja i elektronika. Dobrze serwisowany samochód z przebiegiem 220 tys. km może być bezpieczniejszym zakupem niż zaniedbany egzemplarz mający na liczniku 130 tys. km.
Czy napęd 4x4 w Qashqaiu II wymaga dodatkowej obsługi serwisowej?
Tak, ponieważ oznacza dodatkowe podzespoły, które trzeba kontrolować. Przed zakupem należy sprawdzić działanie układu, szczelność przekładni i stan oleju w jego elementach. Ważne jest również stosowanie czterech opon o takim samym rozmiarze i zbliżonym stopniu zużycia.
Napęd na cztery koła był dostępny wyłącznie z dieslami 1.6 dCi i 1.7 dCi. Takie samochody są stosunkowo rzadkie – rozwiązanie 4x4 występuje w przybliżeniu w co ósmym wysokoprężnym Qashqaiu II. Znalezienie konkretnej wersji silnikowej, wyposażeniowej i kolorystycznej może więc wymagać cierpliwości.
Dodatkowy napęd poprawia trakcję na śniegu i nieutwardzonych drogach, ale zwiększa masę, spalanie i potencjalne koszty. Kierowca poruszający się głównie po mieście nie zawsze odniesie z niego korzyść uzasadniającą wyższe wydatki.
Czy warto kupić Qashqaia II z silnikiem 1.2 DiG-T, jeżeli cena jest atrakcyjna?
Można rozważyć taki zakup, ale tylko po bardzo dokładnej kontroli i ze świadomością podwyższonego ryzyka. Silnik 1.2 DiG-T jest znany z nadmiernego zużycia oleju oraz problemów z łańcuchowym rozrządem. Atrakcyjna cena może wynikać właśnie z obaw sprzedającego lub trudności ze znalezieniem kolejnego kupca.
Przed zakupem trzeba sprawdzić, ile oleju właściciel dolewał pomiędzy wymianami, posłuchać pracy zimnego silnika i zweryfikować historię serwisową. Warto również zmierzyć kompresję oraz skontrolować układ dolotowy i turbosprężarkę. Po zakupie zalecane są wymiany oleju co 10–15 tys. km i regularne kontrolowanie jego poziomu.
Trzeba też pamiętać o późniejszej odsprzedaży. Problemy tej jednostki są dobrze znane, dlatego część klientów odrzuca ogłoszenia z 1.2 DiG-T już na etapie przeglądania ofert. Niska cena zakupu może więc oznaczać zarówno większe ryzyko napraw, jak i trudniejszą sprzedaż samochodu.
Gdzie znajduje się numer VIN w Nissanie Qashqaiu II i czy warto go sprawdzić?
Numer VIN znajduje się między innymi w centralnej części przegrody czołowej. Jest umieszczony w dość słabo widocznym miejscu, dlatego jego odczytanie może wymagać dobrego oświetlenia. Numer powinien być także widoczny w dokumentach oraz na pozostałych oznaczeniach identyfikacyjnych pojazdu.
Sprawdzenie VIN-u jest jednym z podstawowych etapów zakupu używanego Qashqaia. Pozwala zweryfikować rok produkcji, fabryczną specyfikację, historię szkód, przebiegi zapisywane podczas przeglądów i ewentualne kampanie serwisowe.
Należy porównać numer znajdujący się na samochodzie z wpisem w dowodzie rejestracyjnym i dokumentach zagranicznych. Ślady ingerencji w oznaczenie, nierówne nity tabliczki albo rozbieżności między numerami są powodem do natychmiastowego przerwania oględzin.
Ile kosztuje używany Nissan Qashqai II?
Najtańsze egzemplarze można znaleźć za około 40–45 tys. zł. W tej części rynku dominują starsze auta z silnikiem 1.2 DiG-T lub 1.5 dCi, często z większym przebiegiem i podstawowym wyposażeniem. Pojawiają się też oferty jeszcze tańsze, ale zwykle dotyczą samochodów wymagających inwestycji albo mających niejasną historię.
Budżet około 50–60 tys. zł daje już znacznie większy wybór. Można szukać młodszych egzemplarzy po modernizacji, samochodów z silnikiem 1.3 DiG-T albo zadbanych diesli. W tej cenie częściej pojawiają się też bogatsze wersje N-Connecta i Tekna.
Qashqaie z końca produkcji, niewielkim przebiegiem, automatem i dobrym wyposażeniem mogą kosztować ponad 60 tys. zł. Przy planowaniu budżetu warto zostawić kilka tysięcy złotych na serwis początkowy, wymianę oleju w skrzyni, rozrząd w 1.5 dCi oraz usunięcie usterek wykrytych po zakupie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy