Volkswagen zmieni nazwę na Voltswagen? To żart, który spowodował, że akcje VW na rynku amerykańskim podskoczyły o 10 proc. Kto wie, czy niemiecki producent nie będzie się musiał z tego ostro tłumaczyć.

W sumie nie wiadomo, czy miał to być żart primaaprilisowy. Pewne jest, że na dwa dni przed 1 kwietnia na amerykańskim profilu Volkswagena w mediach społecznościowych pojawił się wpis, który szybko zniknął. Zaczynał się od słów, że 66 lat to nietypowy wiek na zmianę nazwy, ale zmieniają się czasy, więc trzeba na nie reagować. Wszystko opatrzone zdjęciem z nazwą marki zmienioną na Voltswagen. We wpisie można było przeczytać, że można zmienić „K” na „T”, ale nie zmieni się tego, co najważniejsze, czyli wartości, jakie reprezentuje VW.

Dlaczego 66 lat? Bo właśnie tyle lat działa Volkswagen na rynku amerykańskim. A wszystko zbiegło się z premierą na tamtym rynku elektrycznego modelu ID.4. W sumie więc wszystko pasuje. Nawet data, bo wyciek amiał miejsce na dwa dni przed Prima Aprilis.

Świat się nabrał?

Temat podchwyciły media i mleko się rozlało na cały świat. Jedni uznali, że zmiana „K” na „T” to w sumie dobry pomysł, bo po aferze dieslowej VW nadal boryka się z problemami wizerunkowymi. Inni zauważają, że coś może być na rzeczy, bo VW chce zaznaczyć, że na poważnie wchodzi w elektromobilność. Niedawno ogłoszono, że do 2035 roku VW będzie miał 70 modeli zelektryfikowanych, a do 2025 sprzeda milion aut elektrycznych.

Volkswagen zmieni nazwę na Voltswagen

Fragment wpisu z oficjalnej strony VW US

Volkswagen zmieni nazwę na Voltswagen

Jednak zmiana nazwy marki z tak dużymi tradycjami i z taką rozpoznawalnością to znacznie więcej niż samobój i strzał w obie stopy jednocześnie. I nawet jeśli weźmiemy pod uwagę chęć stworzenia przez VW nowej marki dla aut elektrycznych.

Zresztą warto spojrzeć, z jaką atencją podchodzą firmy do zmiany logotypów swoich marek. Nie ma tutaj ostrych i odważnych ruchów. Ostatnio mieliśmy falę takich zmian. I co? Kosmetyka to duże słowo. VW zmienił logo jako pierwsze. Zmiany były kosmetyczne. To świadczy o tym, jak marki szanują swoje logo i swoje nazwy.

Swoje logo zmieniły ostatnio także Kia, Renault, Peugeot. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Po zamieszaniu ze zmianą „K” na „T”, akcje VW w stanach podskoczyły o 10 proc. A to już jest poważna sprawa. Czy będzie ciąg dalszy „afery” literowej?

Juliusz Szalek

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również