Właśnie rozpoczęto produkcję tego auta w byłej fabryce Nissana. Ile będzie kosztować Łada X-Cross 5?

Maciej Struk

Zupełnie nowa Łada X-Cross 5 17 czerwca zaczęła zjeżdżać z taśm fabryki w Sankt Petersburgu. Szacunkową cenę tego samochodu właśnie podał szef AwtoWAZ-u – Maxim Sokołow.
Łada X-Cross 5 absolutnie nie jest samodzielną konstrukcją rosyjskiej marki, należącej do AwtoWAZ-a. Podobnie, jak w przypadku Moskwiczów 3 czy 6, z pomocą przyszli tutaj Chińczycy. Zupełnie nowy model w portfolio rosyjskiego wytwórcy to tak na naprawdę chińskie Bestune T77.
Auto od 17 czerwca zjeżdża z taśm produkcyjnych zakładów w Sankt Petersburgu. Wcześniej należały one do Nissana i wytwarzały m.in. Qashqaia oraz X-Traila. W 2021 roku bramy fabryki opuściło 45 000 samochodów, a przed agresją Rosji na Ukrainę – pracowało w niej 2000 osób (TUTAJ poznasz Moskwicza 6).
Nieoficjalna cena
Oficjalnych, rosyjskich cen Łady X-Cross jeszcze nie ma. Rąbka tajemnicy na temat tego samochodu uchylił jednak sam szef AwtoWAZ-a – Maxim Sokołow. Miało to miejsce przy okazji prezentacji tego auta dla niewielkiego grona zaproszonych gości.
Wśród nich znaleźli się m.in. szef Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Denis Manturow czy gubernator Petersburga – Aleksander Biegłow. Na premierę Łady X-Cross 5 zaproszono także Leonida Słuckiego – lidera frakcji LDPR w Dumie Państwowej (TUTAJ przeczytasz o nowym pomyśle na produkcję m.in. Ład).
Ile ma kosztować Łada X-Cross 5? Według słów Sokołowa cena tego modelu ma wynieść około 2,5 mln rubli. W przeliczeniu na naszą walutę daje to kwotę nieco ponad 120 000 zł. Dla porównania obecna cena Moskwicza 3 (1 970 000 rubli) to około 95 000 zł.

„Cena jest całkiem rozsądna. Nie informowaliśmy jeszcze naszych dealerów, zrobimy to trochę później. Nastąpi to na około miesiąc przed startem sprzedaży pod koniec lata. Ale średnio cena wyniesie do 2,5 miliona rubli, w zależności od konfiguracji samochodu” – obiecuje Sokołow.
Łada X-Cross 5: rywal m.in. dla Peugeota 3008
Łada X-Cross 5 należy do niezwykle popularnego segmentu kompaktowych crossoverów. Na rynku europejskim konkurowałaby z Citroen C5 Aircrossem, Peugeotem 3008 czy z Volkswagenem Tiguanem.
Oryginał produkcji FAW, sprzedawany pod submarką Bestune, mierzy 452,5 cm długości, 184,5 cm szerokości oraz 161,5 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi z kolei 270 cm, a prześwit – przyzwoite 18 cm.
Na zewnątrz samochód AwtoWAZ-a praktycznie niczym nie różni się od chińskiego odpowiednika. Nowa jest wyłącznie osłona chłodnicy, na której znalazł się znaczek rosyjskiej marki. Łada X-Cross 5 korzysta z reflektorów LED i ma bardzo nowoczesną kabinę (TUTAJ poznasz światła matrycowe).
W kokpicie znalazły się dwa duże ekrany – o przekątnej po 12,3 cala – których układ przypomina ten, stosowany w modelach Mercedesa. Wnętrze sprawia jakościowe wrażenia i ma fizyczny panel klimatyzacji z pokrętłami oraz liczne przyciski na konsoli środkowej.

Bagażnik nie imponuje pojemnością. Standardowo mierzy 375 l, natomiast po złożeniu kanapy jego wielkość wzrasta do 1525 l.
Wyłącznie z przednim napędem
Samochód powstał na platformie modułowej ASUV. W przednim zawieszeniu ma kolumny McPhersona, natomiast w tylnym – belkę skrętną.
Pod maską Łady X-Cross 5 ma pracować 1,5-litrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem. Legitymuje się on mocą 160 KM i maksymalnym momentem obrotowym o wartości 258 Nm. Standardowo trafiają one wyłącznie do przednich kół za pomocą 6-biegowej przekładni ręcznej. Opcjonalnie dostępny będzie 7-stopniowy automat BorgWarner z dwoma mokrymi sprzęgłami.
Auto od 0 do 100 km/h rozpędza się w 9,7 s i średnio na 100 km zużywa 6,8 l benzyny.
Łada X-Cross 5: wyposażenie
FAW Bestune T77 jest oficjalnie sprzedawany w Rosji od 2021 roku. Już podstawowy wariant tego modelu ma na pokładzie m.in. dach panoramiczny, tempomat, kamerę cofania, tylne czujniki parkowania, skórzane wnętrze oraz system bezkluczykowy.
Najbogatsze wersje odpowiednika Łady X-Cross 5 mogą mieć kamery, przekazujące widoczność dookoła samochodu, oświetlenie nastrojowe w kabinie czy asystenta zmęczenia kierowcy.

Należy się spodziewać, że i Łada X-Cross 5 otrzyma zbliżone wyposażenie. Do końca roku z zakładów w Sankt Petersburgu wyjedzie około 10 000 takich aut.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
Ostatnie artykuły
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza