Pierwszy samochód, opracowany przez Sony i Hondę, ma 490 KM, napęd 4×4 oraz dysponuje imponującą technologią. Nazywa się Afeela 1 i już można go rezerwować, choć jest w tym pewien haczyk.

Po licznych zapowiedziach i kolejnych prototypach, Sony w końcu dopięło swego. Afeelę 1, która powstała przy wsparciu technicznym Hondy, już można rezerwować. Pierwszeństwo mają tutaj jednak mieszkańcy USA, a konkretniej – Kalifornii.

Afeela 1 - przód
Afeela 1 dysponuje ponad 40 czujnikami, wspierającymi kierowcę w czasie jazdy.

Cena Afeeli 1 startuje z wysokiego pułapu 89 900 dolarów (ok. 373 200 zł). Dostawy rozpoczną się w połowie 2026 roku, a auto w „prawie finalnej” wersji – tak uważa szef Sony Honda Mobility, Yasuhide Mizuno – zadebiutowało na rozpoczynających się targach elektroniki CES.

Koszt rezerwacji wynosi skromne 200 dolarów (ok. 830 zł).

Afeela 1: na nowej platformie Hondy

Afeela 1 to limuzyna klasy wyższej, mierząca 491,5 cm długości, 189,9 cm szerokości oraz 146,0 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi z kolei imponujące 301,8 cm, co zapowiada bardzo przestronną kabinę.

Japończycy nie uchylili rąbka tajemnicy, ale na 99% ich pierwszy samochód oparto na zupełnie nowej platformie Hondy. Ma ona znaleźć się w przełomowych modelach elektrycznych tego wytwórcy, określanych jako seria 0.

Afeela 1 ma obłe nadwozie o prostych, ale nowoczesnych liniach.

Zapewnia ona nie tylko lżejszą konstrukcję niż u najbliższych rywali, ale również przyjemniejsze prowadzenie czy wyższą wydajność. Poza tym wyróżnia się cieńszą obudową baterii oraz trwałymi ogniwami akumulatorowymi (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

Do napędu Afeeli 1 służą dwa silniki elektryczne – po jednym przy osi. Ich moc jest taka sama i wynosi 245 KM. Łącznie mamy więc do czynienia z 490 KM. Osiągi? Tych na razie nie zdradzono, ale mają być… bardzo dobre.

Oba silniki życiodajne elektrony czerpią z baterii litowo-jonowej o pojemności 91 kWh. Można ją ładować z solidną maksymalną mocą 150 kW. Na tle możliwości np. nowego Audi A6 e-trona, dysponującego 800-woltową architekturą elektryczną, to jednak dość skromny wynik. Więcej na temat tego niemieckiego auta przeczytasz TUTAJ.

Afeela 1 - ładowanie
Bateria ładuje się z maksymalną mocą 150 kW.

Zasięg? Sony obiecuje 480 km, według cyklu EPA. Czyli bliższego rzeczywistości niż WLTP. Ładowarka pokładowa ma moc 11 kW.

Ponad 40 różnych czujników

Afeela 1 korzysta z ponad 40 różnych czujników, odpowiadających za wspieranie kierowcy w czasie jazdy. Jednym z nich jest umieszczony na dachu Lidar, który pozwoli na spełnienie wymagań jazdy autonomicznej na poziomie 2+.

Zostanie ona oparta na sztucznej inteligencji. „Rolą AI jest rozpoznawanie i analizowanie ogromnej liczby danych uzyskanych z najnowocześniejszych urządzeń pomiarowych, takich jak Lidar i kamery, poprzez integrację informacji z tych czujników” – informuje Afeela.

Podczas premiery pierwszego wspólnego dzieła Sony i Hondy na targach CES, Mizuno zademonstrował jedną z zaawansowanych funkcji tego auta. Przywołał je do siebie na scenę za pomocą komendy głosowej w smartfonie. Nie jest jasne, czy ta funkcja będzie dostępna w aucie seryjnym, jednak nie należy tego wykluczyć.

Afeela 1 - przód
Szef Sony Honda Mobility przy niemal produkcyjnym wariancie Afeeli.

Afeela 1 korzysta z podwójnych wahaczy poprzecznych przy przednich kołach i układu wielowahaczowego z tyłu. Od podłoża odpycha się za pomocą obręczy 19- lub 21-calowych.

Przedstawiciele Sony Honda Mobility twierdzą, że ich pierwsze wspólne „dziecko” zapewni „poczucie jedności z kierowcą, dzięki zwinnemu i stabilnemu prowadzeniu”. Ciekawostkę stanowi system zarządzania ruchem 3D, oparty na robotyce i mający być w stanie na bieżąco dostosowywać pracę silników, hamulców oraz zawieszenia w celu optymalizacji komfortu jazdy.

TUTAJ poznasz najlepsze aplikacje samochodowe na smartfona.

Afeela 1: wyjątkowo nowoczesna kabina

Wnętrze Afeeli 1 jest przede wszystkim bardzo nowoczesne. Przez całą szerokość kokpitu rozciągają się ekrany, z których najwięcej funkcji ma ten, umieszczony centralnie. Można go obsługiwać nie tylko dotykowo, ale i głosowo za pomocą asystenta, zwanego Afeela Personal Agent.

To zupełnie nowe auto ma oferować swoim użytkownikom bardzo wiele aplikacji, w tym m.in. Spotify, TikTok czy Zoom. Sony Honda Mobility twierdzi, że system audio zaprojektowano w taki sposób, aby zapewnić zoptymalizowany dźwięk każdemu pasażerowi. Standardem jest też zaawansowana redukcja szumów.

Afeela 1 - kokpit
Kokpit jest zdominowany przez ekrany. Zamiast kierownicy – jarzmo.

„Każdy pasażer może korzystać z różnych aplikacji i treści dostarczanych przez partnerów rozrywkowych za pośrednictwem zoptymalizowanego, unikalnego systemu dźwiękowego i wyświetlaczy na każdym siedzeniu” – informuje Sony Honda Mobility.

W kabinie Afeeli 1 70% okładzin pochodzi z recyklingu. Również materiały z odzysku są wykorzystywane w elementach podwozia oraz w poszyciu nadwozia.

Kiedy i gdzie sprzedaż?

Jako pierwszy – w połowie 2026 roku – do klientów trafi model w najwyższej specyfikacji Signature w cenie 102 900 dolarów (ok. 427 200 zł). Będzie on wyróżniał się m.in. 21-calowymi obręczami z lekkich stopów, lusterkami wstecznymi, opartymi na kamerze i dwoma ekranami tylnego systemu rozrywki. Do wyboru będą trzy kolory nadwozia i dwa warianty kolorystyczne wnętrza.

Afeela 1 - ekrany
Ekrany w tylnej części nadwozia to atrybut topowego wariantu Signature.

Afeela 1 w podstawowej odmianie Origin – m.in. z 19-calowymi obręczami kół – zadebiutują na drogach w 2027 roku. To auto ma być wytwarzane w USA, choć na razie nie wiadomo gdzie. Co istotne, na pewno trafi również na rynek japoński

A co z resztą świata? O tym Sony Honda Mobility nie poinformowało. Wiadomo za to, że z tak wysoką cenę Afeeli 1 ciężko będzie sprostać choćby chińskiej konkurencji, na czele m.in. z Xiaomi SU7, które w Państwie Środka kosztuje od 215 900 juanów, czyli od około 122 460 zł.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również