To był szok. Byłem w salonie Lotusa i jeździłem jego 5-metrowym SUV-em Eletre

Krzysztof Kaźmierczak

Lotus otworzył salon w Warszawie, a ja miałem okazję sprawdzić Eletre 600. To ponad 5-metrowy SUV, który waży przeszło 2,5 tony, ale potrafi zaskoczyć swoim charakterem.
- Lotus wrócił do Polski z gamą, w której obok sportowej Emiry są potężne samochody elektryczne i hybrydowe.
- SUV Eletre 600 ma 603 KM i według WLTP może przejechać do 600 km.
- Jak prowadzi się ponad pięciometrowy SUV od marki, która przez lata słynęła przede wszystkim z lekkich samochodów sportowych?
Niedawno Lotus oficjalnie rozpoczął działalność w Polsce. Teraz marka ma już nad Wisłą miejsce, w którym można zobaczyć jej samochody na żywo. Dziś otworzono warszawski salon – znajduje się przy ul. Wirażowej, w sąsiedztwie salonów takich marek jak Ferrari i Pagani. Drugą lokalizacją Lotusa w Polsce mają być Katowice, gdzie marka zawita jeszcze w tym roku.

Za rozwój marki w naszym kraju odpowiada Grupa Pietrzak, a za samą markę Lotus Cars Poland Piotr Pietrzak. Lotus to kolejny producent z segmentu premium w portfolio tej firmy. Na imprezie inaugurującej pojawili się przedstawiciele marki z Wielkiej Brytanii i Chin oraz Bogdan Pietrzak.

Sam Lotus przeszedł w ostatnich latach ogromną zmianę. Marka, która przez dekady kojarzyła się przede wszystkim z lekkimi samochodami sportowymi i sukcesami w Formule 1, dziś oferuje głównie duże, luksusowe samochody elektryczne. W polskiej gamie znalazły się m.in. Emira, Emeya i Eletre, a także hybrydowy Eletre X. I właśnie Eletre 600 był samochodem, którym miałem okazję przejechać się podczas inauguracji warszawskiego salonu.
Eletre 600 to naprawdę inny Lotus
Wystarczy jedno spojrzenie na Eletre, żeby wiedzieć, że takiego Lotusa jeszcze nie było. Owszem, Lotus Omega był dużym, rodzinnym autem z brytyjskim logo, ale Eletre to co innego. Ten SUV ma 510,3 cm długości, a jego masa własna wynosi ponad 2,5 tony.

Z zewnątrz auto wygląda bardzo dobrze. Udostępniony egzemplarz miał wspaniały lakier mieniący się w odcienie srebra, fioletu, a nawet różu. Poza tym wszystkie wloty i wyloty powietrza na karoserii są funkcjonalne, nie ma tutaj żadnego udawania.
Uwagę zwracają także wysuwane klamki oraz brak ramek w drzwiach. Czy auto wygląda dobrze? Nawet bardzo. Prezentuje się drogo, okazale i jakościowo. Ostatecznie z zewnątrz jest powyżej oczekiwań, a jak jest w środku?
Luksusowe wnętrze
Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca w kabinie jest dość jednoznaczne. To samochód, który bardzo wyraźnie aspiruje do segmentu premium, ale w tym przypadku nie chodzi wyłącznie o znaczek na masce.
Materiały i jakość wykończenia rzeczywiście robią wrażenie. W kabinie znajdziemy skórę, drewno, włókno węglowe, metal i Alcantarę. Plastikowych powierzchni praktycznie tutaj nie widać. Nawet fotele mają elementy z włókna węglowego, a uwagę zwracają wszechobecne logotypy Lotusa, także w kolorze złota.

Drzwi otwierają się elektrycznie za pomocą klamek sterowanych przyciskami. Z tyłu znajdziemy dwa osobne miejsca, niczym w Astonie Martinie Rapide. Pomiędzy nimi jest wysoka konsola z wyświetlaczem i dużymi schowkami. Jest tam również miejsce na duża butelkę.
Liczą się detale
Podobnie jest z detalami. Wnętrze jest mocno rozświetlone, a producent zastosował sporo elementów w kolorze złotym i srebrnym. Bardzo ciekawie prezentują się także łopatki przy kierownicy. Lewa służy do regulacji rekuperacji, natomiast prawą wybiera się tryb jazdy.

Co ciekawe, fizycznych elementów obsługi nie ma tutaj przesadnie dużo. Pozostawiono je przede wszystkim do obsługi temperatury i podstawowych funkcji klimatyzacji. Więcej przycisków znalazło się na kierownicy.
Ekrany? Tak, ale bez przesady
Ciekawie rozwiązano również system multimedialny. Centralny ekran ma, moim zdaniem, idealny rozmiar, a przed kierowcą i pasażerem znajdują się dwa dodatkowe, płaskie wyświetlacze pokazujące podstawowe informacje. To całkiem dobry kompromis pomiędzy cyfrowym charakterem współczesnego samochodu a poczuciem luksusu.
Za nagłośnienie odpowiada brytyjski KEF. Zastosowano charakterystyczne głośniki, w których przetwornik wysokotonowy znajduje się wewnątrz niskotonowego. Podczas jazdy zwróciłem uwagę również na informacje dotyczące jakości powietrza. Samochód pokazuje między innymi poziom cząsteczek PM2,5.

Nie wszystko jest jednak idealne. Najbardziej widocznym wyjątkiem od bardzo wysokiej jakości wykończenia jest kolumna kierownicy. Jest plastikowa, podobnie jak elementy sterowania wycieraczkami i kierunkowskazami. Bagażnik również nie jest mocną stroną Eletre. Jest bardzo dobrze wykończony, ale okazuje się stosunkowo mały. To ważne, ponieważ przedni bagażnik (tzw. frunk) także nie imponuje wielkością.
603 KM i pneumatyczne zawieszenie
Eletre 600 rozwija 603 KM. To podstawowa wersja napędowa w gamie tego modelu, obok której znajduje się jeszcze odmiana 900. Ta druga ma już 905 KM, ale po jeździe Eletre 600 trudno powiedzieć, żeby brakowało mu mocy.

Auto jest szybkie, a do tego potrafi zmienić charakter na zawołanie. Do wyboru jest pięć trybów jazdy: Individual, Sport, Tour, Range i Off Road. Różnice w ich działaniu są bardzo duże, m.in. dlatego, że samochód ma pneumatyczne zawieszenie, które pozwala regulować wysokość i twardość nadwozia.
Może być bardzo sportowo
I tak, w trybie Sport fotele się zacieśniają, zawieszenie staje się bardzo sztywne, a układ kierowniczy jest sprężysty i bezpośredni. Reakcja samochodu na zmianę trybu jazdy jest natychmiastowa i wykracza daleko poza oczekiwania wobec tak dużego SUV-a.
Z kolei w pozostałych trybach Eletre staje się zdecydowanie bardziej miękki i zaczyna przypominać charakterystyką dużą, komfortową limuzynę. Ta różnica jest naprawdę wyraźna. Można więc potraktować go zarówno jako samochód nastawiony na komfort, jak i znacznie bardziej dynamiczną maszynę.

Do tego dochodzi charakterystyczna ścieżka dźwiękowa. Wydobywa się z głośników, ale nie próbuje ona udawać silnika spalinowego. To raczej futurystyczne, kosmiczne dźwięki, które trochę kojarzą się z rozwiązaniami znanymi z Porsche Taycana.
Dane techniczne
Jeśli chodzi o zasięg, przy 92% naładowania baterii komputer pokazywał dystans 466 km, ale według danych producenta Eletre 600 może przejechać w cyklu WLTP do 600 km. Akumulator ma 112 kWh pojemności (107 kWh netto), a samochód może korzystać z ładowania prądem stałym z mocą do 350 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80% ma zajmować około 20 minut.
Oferty
Co jeszcze warto wiedzieć o Eletre 600? Ten wielkolud przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,5 s. A ile kosztuje? Cena tej wersji silnikowej rozpoczyna się od około 430 tys. zł, choć ostateczna kwota zależy od wybranej odmiany i wyposażenia.
Podsumowanie
Po pierwszej jeździe jedno jest pewne: Eletre 600 nie próbuje być dawnym Lotusem w większym opakowaniu. To zupełnie inna interpretacja tej marki. I choć można tę zmianę oceniać różnie, trudno odmówić temu samochodowi jakości wykonania, bardzo szerokiego zakresu możliwości i charakteru, który zmienia się wraz z wybranym trybem jazdy.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używana Toyota GR Corolla – tylko nie mów do niej… hot

Odcinkowy pomiar prędkości a remont drogi. Czy kamery działają?

Odkryłem absurdalną wadę nowych Mercedesów. Zniknęła funkcja obecna w autach od 30 lat

Duster, Bigster czy Striker? Dacia ma trzy podobne auta, ale każde jest do czegoś innego

Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?

Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona
Ostatnie artykuły
- Używana Toyota GR Corolla – tylko nie mów do niej… hot
- To był szok. Byłem w salonie Lotusa i jeździłem jego 5-metrowym SUV-em Eletre
- Odcinkowy pomiar prędkości a remont drogi. Czy kamery działają?
- Odkryłem absurdalną wadę nowych Mercedesów. Zniknęła funkcja obecna w autach od 30 lat
- Duster, Bigster czy Striker? Dacia ma trzy podobne auta, ale każde jest do czegoś innego
- Straż miejska może coraz więcej. Za co wlepi mandat i kiedy zatrzyma samochód?
- Dramatyczny wzrost wezwań za brak OC. UFG wysłało ich niemal pół miliona
- Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu



