Zmiana przepisów niemal przesądzona. Sprawdź, czy musisz już kupować apteczkę do auta

Apteczka ma dołączyć do obowiązkowego wyposażenia samochodu osobowego. Policjant sprawdzi ją podczas kontroli, a diagnosta na przeglądzie. Na razie nie trzeba jednak jechać do sklepu – nowych przepisów jeszcze nie ma.
- Apteczka w samochodzie będzie nowym elementem obowiązkowego wyposażenia.
- Nowe wymogi mają pojawić się w rozporządzeniu, ale formalnie jeszcze nie obowiązują.
- Kierowcy najpewniej dostaną czas na dostosowanie aut.
Obecnie w aucie osobowym trzeba mieć gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy. Choć apteczka przydaje się po wypadku, przy skaleczeniu podczas wyjazdu, to przepisy wymagają jej tylko w wybranych pojazdach. To ma się jednak zmienić.
Apteczka w aucie ma stać się obowiązkowa
Ministerstwo Infrastruktury planuje nowelizację rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. W wykazie prac pojawił się zapis o wprowadzeniu wymogu wyposażenia pojazdów kategorii M1. W praktyce mowa więc o auta, którymi większość kierowców jeździ na co dzień.
Resort chce, aby podstawowe materiały medyczne były szerzej dostępne. Nie tylko po kolizji czy wypadku drogowym. Apteczka może pomóc także przy urazie na parkingu, podczas wyjazdu na łono natury, przy dziecku, rowerzyście albo osobie poszkodowanej poza ruchem drogowym.
Czy trzeba już kupować apteczkę?
Zapowiedź zmiany nie oznacza jeszcze obowiązku. Rozporządzenie ma zostać wydane w II kwartale 2026 r., ale formalnie przepisów jeszcze nie ma. Zmiana powinna przejść sprawniej niż ustawa, bo rozporządzenie nie wymaga głosowania przez Sejm, Senat i podpisu prezydenta. Wydaje je minister na podstawie upoważnienia z Prawa o ruchu drogowym. To skraca procedurę, ale nie oznacza natychmiastowego wejścia w życie nowych wymagań.
Przy tak powszechnym obowiązku trzeba spodziewać się czasu na dostosowanie. Podobnie było przy innych zmianach dotyczących wyposażenia uczestników ruchu. W przypadku kasków dla rowerzystów do 16. roku życia rodzice dostali pół roku na zakup sprzętu. Przy apteczkach scenariusz może wyglądać podobnie. Realnie nowy obowiązek najpewniej zacznie być egzekwowany dopiero w 2027 r.
Kto musi mieć apteczkę już teraz?
Obecnie apteczka nie jest obowiązkowa w każdym samochodzie osobowym, ale w części aut jest wymagana. Dziś trzeba ją mieć w:
- autobusach
- taksówkach
- pojazdach do nauki jazdy
- pojazdach egzaminacyjnych
- samochodach ciężarowych przewożących osoby poza kabiną kierowcy
W tych przypadkach za brak apteczki grozi mandat. Widełki są szerokie – od 20 zł do nawet 3000 zł.
Czy policjant sprawdzi termin ważności apteczki?
Tu najpewniej zadziała podobna zasada jak przy gaśnicy. Ta musi znajdować się w aucie, a za jej brak kierowca może dostać mandat. Funkcjonariusz sprawdza jednak samą obecność, a nie prowadzi technicznej kontroli legalizacji czy skuteczności działania.
Przy apteczce może być podobnie. Jeżeli rozporządzenie nie wskaże szczegółowej zawartości i terminów przydatności poszczególnych elementów, kontrola ograniczy się zapewne do sprawdzenia, czy zestaw znajduje się w samochodzie. Diagnosta na SKP również będzie oceniał tylko obecność wymaganego wyposażenia.
To nie znaczy, że warto wozić starą i niekompletną apteczkę. Bandaże, rękawiczki, opatrunki i nożyczki powinny nadawać się do użycia wtedy, gdy naprawdę będą potrzebne. W sytuacji nagłej liczy się sprawny zestaw, a nie samo pudełko w bagażniku.
Apteczka w samochodzie – lepiej ją mieć
Choć apteczka w zwykłym aucie osobowym wciąż nie jest obowiązkowa w Polsce, nie warto czekać na zmianę przepisów. Zestaw kosztuje około 20 zł, zajmuje mało miejsca i może przydać się nie tylko na drodze.
Warto mieć go także podczas wakacyjnej podróży po Europie. Co do zasady polski kierowca nie musi doposażać auta według przepisów państwa, do którego jedzie lub przez które przejeżdża. Apteczka pozwala jednak uniknąć niepotrzebnej dyskusji przy kontroli. To jeden z tych elementów, które lepiej wozić wcześniej niż dopiero wtedy, gdy za ich brak zacznie grozić mandat.