Jaecoo 5 i 7 już znamy, ale teraz oba SUV-y dostały napęd, który może okazać się najciekawszym w całej gamie. Ma 224 KM, nie wymaga ładowania z gniazdka i obiecuje spalanie niewiele przekraczające 5 l/100 km.

  • Jaecoo 5 Hybrid kosztuje od 119 500 PLN
  • Jaecoo 7 Hybrid startuje od 139 900 PLN
  • Oba modele korzystają z tego samego układu o mocy 224 KM

Jaecoo 5 i 7 to samochody coraz lepiej znane z polskich ulic. Jak wskazuje nazwa, 5 jest mniejsza (długość: 4,38 m), a 7 większa (4,5 m długości) – ale niewprawny obserwator, niezbyt jeszcze rozeznany w produktach świeżych marek, może mieć problem z odróżnieniem tych modeli od siebie. Nic w tym dziwnego, bo są do siebie podobne i obydwa przypominają brytyjskiego Range Rovera. Co najwyraźniej przyciąga klientów.

Teraz może być ich jeszcze więcej

Wszystko za sprawą nowego napędu, który trafia pod maskę zarówno Jaecoo 5, jak i 7. „Piątkę” można już kupić z silnikiem benzynowym, a jej elektrycznym odpowiednikiem jest Jaecoo E5. Większa „siódemka” również występuje z klasycznym napędem spalinowym, a także jako hybryda plug-in.

jaecoo 5 hybryda
Kanciasta stylistyka na pewno przyciąga nabywców.

Nowe wersje Hybrid wypełniają lukę między tymi odmianami. Są przeznaczone dla kierowców, którzy chcą oszczędzić nieco na paliwie, ale nie mają gdzie ładować samochodu albo po prostu nie zamierzają pamiętać o podłączaniu kabla.

Co oznacza Super Hybrid System?

Nazwa może kojarzyć się z hybrydą plug-in, ale w tym przypadku nie ma gniazda ładowania. Jaecoo 5 Hybrid i 7 Hybrid są klasycznymi hybrydami, niczym japońscy rywale. Niewielki akumulator jest uzupełniany podczas jazdy, głównie przez silnik spalinowy oraz odzyskiwanie energii przy zwalnianiu.

Napęd tworzą benzynowy silnik 1.5 T-GDI o mocy 143 KM, dwa silniki elektryczne i przekładnia 1DHT. Jeden z silników elektrycznych napędza koła i osiąga 204 KM oraz 310 Nm. Drugi pełni głównie funkcję generatora i rozrusznika. Cały układ rozwija 224 KM oraz 295 Nm.

Na zdjęciach: Jaecoo 5.

Mocy poszczególnych jednostek nie należy dodawać. Silnik benzynowy i elektryczny osiągają swoje maksymalne parametry w innych warunkach, dlatego łączna moc została ograniczona do poziomu, który cały układ może bezpiecznie przekazać na przednie koła.

Akumulator ma pojemność 1,83 kWh. To zdecydowanie za mało, aby mówić o kilkudziesięciu kilometrach jazdy bez spalania benzyny (to w końcu nie jest plug-in), ale wystarcza do ruszania na prądzie, krótkiego przemieszczania się w korku i wspomagania silnika spalinowego podczas przyspieszania.

Samochód sam wybiera jeden z trzech sposobów działania. Może poruszać się na silniku elektrycznym, korzystać z jednostki benzynowej jako generatora albo napędzać koła obiema jednostkami. Producent deklaruje możliwość jazdy elektrycznej do 60 km/h, o ile pozwalają na to obciążenie napędu i poziom naładowania baterii.

Układ napędowy: z benzynowym 1.5T.

Kierowca nie musi śledzić tego procesu. Wybiera kierunek jazdy, wciska gaz, a elektronika decyduje, skąd w danej chwili popłynie energia. Przekładnia ma tylko jedno mechaniczne przełożenie, dlatego nie czuć typowych zmian biegów.

Ten sam układ, trochę inne liczby

Lżejsze Jaecoo 5 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,9 s i rozpędza się do 175 km/h. Średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,3 l/100 km. Przy zbiorniku mieszczącym 51 l benzyny teoretyczny zasięg zbliża się do 1000 km.

Obydwa modele wyglądają podobnie.

Większe Jaecoo 7 potrzebuje 8,3 s na osiągnięcie 100 km/h, ale ma nieco wyższą prędkość maksymalną – 180 km/h. Deklarowane spalanie to 5,5 l/100 km. Zasięg ma sięgać około 927 km. Oba modele mają napęd wyłącznie na przednie koła. 

Pojemność bagażnika w „Piątce” to 314 litrów (410 liczone po dach), a w „Siódemce” – 340 l (500 litrów po dach).  Jak na wielkość aut, tutejsze bagażniki są po prostu małe. To „cena” za niezłą przestronność w drugim rzędzie – ale rodziny i osoby, które nie lubią się kłócić o to, co zostaje w domu, a co zabieramy na wyjazd, będą zawiedzione.

Ile kosztują takie samochody?

Mniejsze Jaecoo występuje w wersjach Comfort i Premium. Podstawowy wariant kosztuje 119 500 PLN. Już w tej cenie dostajemy 18-calowe felgi, dwustrefową klimatyzację, podgrzewane przednie fotele i kierownicę, cyfrowe zegary, ekran o przekątnej 13,2 cala oraz bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto.

jaecoo 5
Wnętrze jest minimalistyczne. Obok ekranu brakuje pokrętła do głośności systemu multimedialnego.

Standard obejmuje również siedem poduszek powietrznych, adaptacyjny tempomat, asystenta pasa ruchu, monitorowanie martwego pola, kamerę cofania oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu.

Jaecoo 5 Premium kosztuje 136 500 PLN. Dopłata przynosi panoramiczny dach, kamery 540 stopni, nagłośnienie Sony, ładowarkę indukcyjną o mocy 50 W, elektrycznie regulowane i wentylowane fotele oraz klapę bagażnika otwieraną elektrycznie.

Jakość materiałów: nieco budżetowa, ale akceptowalna.

Jaecoo 7 Hybrid od 139 900 PLN

Większy model kosztuje 139 900 PLN w odmianie Select. Ma 19-calowe felgi, podgrzewane przednie fotele i kierownicę, dwustrefową klimatyzację, cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala oraz centralny ekran 13,2 cala. Na pokładzie znajdziemy również rozbudowany zestaw asystentów kierowcy.

Jaecoo 7 Exclusive wyceniono na 149 900 PLN. Tutaj ekran rośnie do 14,8 cala, pojawiają się panoramiczny dach, wyświetlacz przezierny, system audio Sony, kamery 540 stopni, elektrycznie sterowana klapa oraz wentylowane fotele z tapicerką ze skóry ekologicznej.

Ciekawie wygląda porównanie najlepiej wyposażonego Jaecoo 5 z podstawowym Jaecoo 7. Różnica wynosi tylko 3400 PLN. Klient musi zdecydować, czy woli gadżety, czy nieco więcej przestrzeni i bardziej terenowy styl we wnętrzu.

Jak jeżdżą hybrydowe Jaecoo?

Napęd na cztery koła: nie w tej wersji.

Choć na zdjęciach widać tylko model 5, podczas jazd testowych miałem okazję przejechać się zarówno 5, jak i 7 – ale wrażenia były dość podobne. Znam już te auta i ich prowadzenie mnie nie zaskoczyło: warto pamiętać, że nie mówimy tu o autach skierowanych do entuzjastów motoryzacji i dynamicznej jazdy po krętych drogach. Chińskie SUV-y zestrojono miękko, a ich układy kierownicze nie przekazują zbyt wielu informacji.

W środku można narzekać też na wyciszenie przy wyższych prędkościach, zwłaszcza w mniejszym 5. Jak działa układ hybrydowy? Trzeba mu oddać, że faktycznie dość mało spala – wyniki na poziomie ok. 6 litrów na sto kilometrów powinny być w obydwu autach codziennością. Całkiem możliwe, że da się zejść jeszcze niżej.

Niestety – mimo sporej mocy układu, trudno mówić o nadzwyczajnej dynamice. Wszystko dlatego, że hybryda długo się „zastanawia” po wciśnięciu gazu. Reakcja jest powolna, a w dodatku i ona, i moc samego przyspieszania różnią się w zależności od tego, jak pracuje akurat układ i na ile naładowany jest akumulator. To oznacza, że teoretycznie kierowca w ogóle nie powinien (jak u konkurencji) myśleć o układzie hybrydowym, jego trybie i stanie… tymczasem tutaj siłą rzeczy jest inaczej.

Czy hybryda to najsensowniejsze źródło napędu tego SUV-a? Bardzo możliwe, bo ceny pozostają rozsądne.

Na plus: Jaecoo bardzo dobrze radzą sobie po prostu podczas „zwykłej”, zrównoważonej jazdy, bez mocnego wciskania gazu i wyprzedzania. Wtedy to wygodne, płynnie działające, modne SUV-y za rozsądną cenę, w rozsądnej wersji silnikowej (bo jest bardziej oszczędna od benzynowej i mniej wymagająca od plug-ina). I właśnie spokojnym kierowcom je polecamy. A ponieważ jest ich sporo, statystyki sprzedażowe chińskiej marki – już teraz imponujące – na pewno wkrótce będą wyglądać jeszcze lepiej. Albo gorzej… jeśli patrzymy na sprawę z perspektywy europejskich rywali.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również