Słynna marka wraca po 30 latach. Powód zaskakuje bardziej niż sam samochód
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Stellantis zamierza sięgnąć po markę, która zniknęła z rynku trzy dekady temu. Nie chodzi jednak o nowy model, lecz o zaskakujący sposób zabezpieczenia cennego dziedzictwa.
- Stellantis chce zachować prawa do marki Autobianchi.
- Czy historyczny emblemat wystarczy, by zainteresować klientów Pandiną?
- Polska oferta Pandiny obejmuje trzy główne wersje wyposażenia, a ceny startują od 54 900 zł.
Stellantis to koncern, który ma w portfolio kilkanaście marek. Jest ich tak wiele, że przy okazji niedawnej restrukturyzacji koncern musiał podzielić je na główne i regionalne.

Co ciekawe, niektóre z nich niezbyt dobrze sobie radzą, ale mimo to zarząd nie chce oddać ani jednej w ręce konkurencji. Mało tego – wygląda na to, że firma przypomniała sobie o nieaktywnym aktualnie brandzie, który także do nich należy, i zamierza zrobić wszystko, aby także ten logotyp zachować.
Autobianchi
W tym celu Fiat przygotowuje wyjątkową odmianę Pandiny, która ma przypomnieć o marce Autobianchi. Nie będzie to jednak początek powrotu historycznego producenta na rynek. Wszystko wskazuje na to, że Stellantis wykorzysta legendarną nazwę przede wszystkim z powodów prawnych.

Autobianchi powstało w 1955 roku jako wspólne przedsięwzięcie firm Bianchi, Pirelli i Fiata. Największą sławę przyniósł marce model A112, który zadebiutował w 1969 roku i przez kilkanaście lat na rynku znalazł ponad 1,2 mln nabywców. Sama marka zakończyła działalność w 1995 roku, jednak prawa do niej pozostają w rękach Stellantisa.
Fiat Pandina z logo Autobianchi
Koncern chce zabezpieczyć sobie prawa do marki na kolejne lata i jednocześnie przypomnieć o niej światu poprzez specjalną odmianę Fiata Pandiny. Jej prototyp został sfotografowany podczas testów.
Na jego nadwoziu widnieje napis „Tributo Autobianchi”. To specjalna wersja, która powstała na odmianie Pandina Cross. Jej prawdopodobnym celem jest odświeżenie logotypu Autobianchi i w tym celu Pandina otrzyma przede wszystkim stylistyczne zmiany inspirowane dawnymi modelami tej marki.

Można spodziewać się zmodyfikowanego przedniego zderzaka, nowych wzorów felg oraz lakieru nawiązującego do historycznej palety barw. Również we wnętrzu mają pojawić się detale w stylu retro oraz nowe materiały wykończeniowe. Producent nie planuje natomiast zmian technicznych.
Zachowanie praw do nazwy
Najciekawszy jest jednak powód powstania tej edycji. Zgodnie z włoskimi przepisami właściciel historycznego znaku towarowego może utracić prawa do niego, jeśli przez pięć lat nie wykorzystuje go w seryjnie produkowanym samochodzie. Wprowadzenie wersji Tributo Autobianchi pozwoli więc Stellantisowi zachować kontrolę nad legendarną nazwą.

To również zamyka spekulacje sprzed kilku lat, gdy pojawiały się informacje, że włoskie władze rozważały przekazanie nieużywanych marek Autobianchi i Innocenti chińskim producentom. Jeżeli Autobianchi ponownie trafi na samochód produkowany przez Fiata, taki scenariusz będzie wskazywał na zupełnie inne działanie.
Pandina w Polsce
Choć Fiat zapowiada już elektrycznego następcę Pandiny, obecny model nadal jest w sprzedaży i prawdopodobnie pozostanie w produkcji jeszcze przez kilka lat. Samochód jest dostępny również na polskim rynku. Aktualne ceny (poza promocją, w ramach której cennik startuje od 54 900 zł) rozpoczynają się od 64 100 zł za wersję Pop. Natomiast odmiana Icon kosztuje od 67 000 zł. Najdroższy jest Cross, za którego trzeba wyłożyć minimum 79 500 zł. Niezależnie od wersji wyposażenia, polska oferta opiera się na układzie hybrydowym z silnikiem 1,0 l rozwijającym 65 KM i manualną skrzynią biegów.

Specjalna edycja Tributo Autobianchi najprawdopodobniej nie otrzyma żadnych zmian technicznych, a będzie skoncentrowana wyłącznie na stylistyce i historycznych odniesieniach. Czy trafi do Polski? To otwarte pytanie, ale najpierw warto zadać inne. Czy przy cenie prawie 80 000 zł za Crossa byliby chętni dopłacić kolejne tysiące złotych za wersję Autobianchi? Mówimy przecież o 15-letniej konstrukcji w cenie, za którą można kupić nowoczesną Grande Pandę z układem hybrydowym i automatyczną przekładnią.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

„Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych

Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
Ostatnie artykuły
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?