Auta BYD-a tańsze o 24%? Sprawdziliśmy, jak jest faktycznie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Koniec roku to najlepszy moment na zakup auta. Sprawdzamy, jakie rabaty oferują aktualnie salony BYD-a i czy faktycznie upusty są tak wysokie, jak można przeczytać w internecie.
- Rabaty na chińskie samochody BYD sięgają nawet 24% przy zakupie aut zarejestrowanych.
- Wysokość zniżki zależy od modelu, wersji oraz od tego, czy klient skorzysta z promocyjnego finansowania.
- Na nowe, niezarejestrowane egzemplarze rabaty są niższe i mieszczą się w przedziale 2–13%.
Zbliżający się koniec roku to w branży motoryzacyjnej czas wyprzedaży. Jedni muszą wyrobić plan sprzedażowy, inni chcą wyczyścić place dealerskie dla nowych dostaw. Zarówno sprzedający, jak i kupujący rozumieją prostą relację pomiędzy zmianą daty a cenami samochodów, które nagle są „z poprzedniego rocznika”.

Te reguły gry nie omijają nikogo, nawet najnowszych graczy na polskim rynku – Chińczyków. W internecie krąży wiele informacji na temat pokaźnych rabatów oferowanych przez tego azjatyckiego producenta. „Na mieście” mówi się, że niektóre modele można kupić nawet o 24% taniej. Czy to może być prawdą?
Rabaty BYD: informacje z pierwszej ręki
Postanowiliśmy skontaktować się z siecią handlową i zaczerpnąć informacji z pierwszej ręki. Dobre wieści są takie, że rabat 24% jest prawdziwy. Należy jednak pamiętać, że nie jest przyznawany do każdej transakcji.
Wysokość rabatu zależy od kilku czynników. Przede wszystkim ma na nią wpływ wybrany model. Istotne jest też, czy chodzi o samochód wcześniej zarejestrowany przez dealera. Kolejnym elementem jest chęć skorzystania z promocyjnych warunków ubezpieczenia lub finansowania.

Największe rabaty obowiązują na samochody już zarejestrowane. Są to fabrycznie nowe auta, ale kupujący zostaje drugim właścicielem. Dotyczą one sytuacji, gdy klient nie chce skorzystać z promocyjnych ubezpieczeń ani form finansowania.
W takim przypadku na przykład Seal 6 DM-i Touring może zostać przeceniony nawet o 24% w stosunku do ceny katalogowej. Oznacza to, że za wersję Comfort, kosztującą 187 100 zł, można wyjechać z salonu za 142 196 zł.
Potwierdzone oferty na konkretne modele
Sprzedawca potwierdził także, że krążące w sieci oferty na Seal U DM-i w podstawowej wersji Boost w cenie poniżej 140 000 zł są prawdziwe. Podobnie jak w przypadku „szóstki” dotyczą one konkretnych egzemplarzy. Kosztujący katalogowo 169 900 zł samochód można kupić z rabatem 30 000 zł, co daje zniżkę na poziomie 17%.
Równie imponujące przeceny objęły sedana Seal 5 DM-i. Sięgają one 15–17% w zależności od wersji wyposażenia.

A co w przypadku samochodów niezarejestrowanych? Tutaj rabaty są mniej imponujące. Na przykład decydując się na taki pojazd oraz promocyjne ubezpieczenie i finansowanie, można spodziewać się zniżki od 2% do 11%. Zależy to od wybranego modelu i poziomu wyposażenia.
Jeżeli klient nie jest zainteresowany usługami finansowymi i chciałby uzyskać rabat „gotówkowy”, to może on wynieść nawet 13%. Wysokość zależy od modelu oraz poziomu wyposażenia. Na przykład BYD Dolphin Surf Boost potrafi być przeceniony o 6%.
Uwagi na koniec
Przekazane informacje publikujemy po bezpośrednim kontakcie z działem handlowym jednego z autoryzowanych dealerów marki BYD. Nie jest to jednak oficjalna oferta producenta, a jedynie wnioski z rozmowy z przedstawicielem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy