BYD Dolphin G chce zmienić układ sił w segmencie B. Sprawdziłem, czy mu się to uda
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

BYD Dolphin G DM-i wkracza do niezwykle konkurencyjnego segmentu B. Jego producent stawia na hybrydę typu plug-in, jaskrawy pomarańczowy lakier i wizerunek supernowoczesnego pojazdu. Sprawdziłem go podczas premiery i już wiem, czy to ma sens.
- Oto pierwsza hybryda plug-in BYD w europejskim segmencie B.
- Do 105 km zasięgu elektrycznego i ponad 1000 km zasięgu łącznego. Robi wrażenie?
- Pierwsze wrażenie było bardzo dobre... ale ceny mnie odrobinę zaskoczyły.
BYD pokazał nowy model Dolphin G. Tym razem chiński koncern przypuszcza atak na jeden z najpopularniejszych sektorów rynku w Europie, czyli segment B. Firma dobrze wie, że samochody z tego segmentu stanowią około jednej trzeciej rynku na Starym Kontynencie. Tym samym sugeruje, że odrobił pracę domową na szóstkę, a jego najnowszy produkt solidnie namiesza na rynku.

Rynku, który obecnie jest zdominowany przez MG3, Peugeota 208, Opla Corsę, ale przede wszystkim przez Toyotę Yaris i Renault Clio. Spośród tej ostatniej pary Japończyk stanowi żelazny punkt odniesienia, a Francuz pełni rolę modnej nowości. Jaką rolę chce pełnić w tym towarzystwie BYD Dolphin G?
Wszystko jest „inteligentne"
Przybyła na premierę Stella Li – czyli wiceprezeska firmy BYD – osobiście powiedziała, że to auto jest manifestem technologicznym i pierwszym modelem w Europie z napędem Super Hybrid DM-i 5.0. W BYD pracuje ponad 100 tys. inżynierów, którzy cały czas poprawiają każdy parametr. To doprowadziło do kuriozalnej sytuacji. Mamy bowiem do czynienia z autem, w którym wszystko jest „inteligentne".

Zgodnie z tym, co przekazują przedstawiciele BYD, Dolphin G ma inteligentne komory spalania, inteligentne chłodzenie silnika, a nawet inteligentne zarządzanie temperaturą kabiny, co pozwala oszczędzić między 70 a 130 ml benzyny na 100 km. I tak dalej... A nad wszystkim czuwają nie jedna, a aż dwie sztuczne inteligencje. Pierwsza odpowiada za centralny komputer, druga działa w chmurze.
Technokracja BYD
To technokratyczne podejście do budowania samochodów sprawia, że Dolphin G ma być inny niż jego konkurenci. Przede wszystkim jest to pierwsza hybryda plug-in w tym segmencie. Po drugie, auto osiąga do 105 km zasięgu elektrycznego według normy WLTP. Z kolei jego łączny zasięg wynosi ponad 1000 km. To faktycznie robi wrażenie w małym aucie miejskim.

Jak osiągnięto takie imponujące wyniki? BYD podał kilka przykładów zastosowanych technologii. I tak w przednim zderzaku Dolphina G znajdują się aktywne klapy, które otwierają i zamykają się, regulując temperaturę w zależności od potrzeb. Poza tym nawet zwykły akumulator 12 V został odchudzony i waży w tym aucie zaledwie 2 kg. To wszystko są bardzo imponujące założenia. Najważniejsze jest jednak to, jaki ten samochód okazuje się podczas codziennego użytkowania.
Dolphin G to auto dla Europy
BYD Dolphin G został zaprojektowany z myślą o oczekiwaniach europejskich kierowców. Jego długość to 416 cm, szerokość 182,5 cm, a wysokość to 157,5 cm. To oznacza, że maluch jest o 17 cm krótszy od SUV-a Atto 2 DM-i i jest najbardziej kompaktowym modelem wykorzystującym napęd DM-i.

Jego rozstaw osi wynosi 261 cm i jest większy niż u rywali z konwencjonalnym napędem. Zdaniem BYD to pozwoliło zapewnić komfortowe warunki podróżowania dla pięciu dorosłych osób. Z pewnością jest wygodnie z przodu i widać, że projektanci dołożyli wszelkich starań, aby wykorzystać przestrzeń kabiny do maksimum. Czy to oznacza, że na tylnej kanapie jest bardzo wygodnie? Jak na segment aut miejskich jest nieźle, choć nie doskonale. Ale auto nadrabia płaską podłogą na całej szerokości z tyłu oraz pomysłowymi klapami z rzepem skrywającymi Isofixy. Do tego ma spory bagażnik o pojemności 425 litrów (po złożeniu tylnej kanapy, dzielonej w proporcji 40:60, pojemność przestrzeni bagażowej wzrasta do 1225 litrów), a pod podłogą znajduje się jeszcze praktyczny schowek o pojemności 45 litrów. Koła zapasowego brak.
Wnętrze
Deska rozdzielcza została utrzymana w minimalistycznym stylu, a jej poziome linie mają za zadanie optycznie poszerzać kabinę. Przed kierowcą znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 8,8 cala, a centralnym elementem kokpitu jest ekran systemu multimedialnego o przekątnej 10,1 lub 12,8 cala, zapewniający wygodny dostęp do najważniejszych funkcji pojazdu. Menu obu jest płynne i nowoczesne. Starsi klienci segmentu B, których nie brakuje, mogą być jednak przytłoczeni liczbą przekazywanych przez ekrany informacji oraz małymi czcionkami. To zdecydowanie auto dla tych, którzy radzą sobie ze smartfonem.

Umieszczenie selektora biegów przy kolumnie kierownicy pozwoliło lepiej zagospodarować przestrzeń pomiędzy przednimi fotelami. Do dyspozycji pasażerów oddano dwupoziomowy schowek z miejscem na drobne przedmioty i uchwytami na napoje, a w większości wersji również bezprzewodową ładowarkę do smartfona. Najczęściej używane funkcje, takie jak odmrażanie przedniej szyby czy wybór trybów jazdy, obsługiwane są za pomocą przycisków, umieszczonych pod centralnym ekranem.

W testowanym egzemplarzu fotel kierowcy był elektryczny, ale przede wszystkim wygodny. Miejsca z przodu jest sporo, a kabina ma logiczny układ. Nie każdemu będzie odpowiadać ilość czarnych, błyszczących powierzchni na całej szerokości deski rozdzielczej. Za to do zalet z pewnością należy zaliczyć obecność przeziernego wyświetlacza oraz integrację asystenta i map Google.
Design
Byliśmy już w środku, ale Dolphin G jest także interesujący z zewnątrz. Auto korzysta z języka stylistycznego marki, ale trzeba przyznać, że tutaj został on zaserwowany w iście europejskim stylu. Auto jest naprawdę ładne, a jego pomarańczowy kolor (zarezerwowany dla tego modelu) ciekawie wybija się na tle innych aut na drodze.

Linia boczna została poprowadzona za pomocą pojedynczego przetłoczenia biegnącego od przedniego błotnika aż do tylnej części nadwozia, a czarne słupki B, C oraz D dają efekt „pływającego” dachu. Wersje Active i Boost wyposażono w 16-calowe felgi, Comfort otrzymała 18-calowe, dwukolorowe felgi, a topowa wersja Sport – 18-calowe felgi w błyszczącym, czarnym wykończeniu.
Napęd
Rozwiązanie BYD opiera się przede wszystkim na silniku elektrycznym, co oznacza, że w większości sytuacji za napędzanie kół odpowiada silnik elektryczny o wysokim momencie obrotowym. Układ obejmuje dwa silniki elektryczne – silnik napędowy oraz generator – silnik benzynowy, a także jednostki sterujące, które na bieżąco zarządzają pracą napędu, zapewniając odpowiednie połączenie osiągów i efektywności.

Hybryda pracuje w dwóch trybach: elektrycznym (EV) oraz hybrydowym (HEV). Drugi z nich może działać na kilka sposobów, w zależności od aktualnych warunków jazdy, ale benzynowy silnik Xiaoyun o pojemności 1,5 litra zawsze stara się pracować w optymalnym zakresie sprawności.
Tryb EV i HEV
W trybie EV samochód działa jak pojazd w pełni elektryczny, wykorzystując wyłącznie energię zgromadzoną w baterii. Po wybraniu trybu HEV (hybrydowego) lub automatycznym przełączeniu się pojazdu do tego trybu po obniżeniu poziomu naładowania baterii pracę układu przejmują systemy zarządzania energią.

W zależności od warunków jazdy oraz poziomu naładowania baterii pojazd może przełączać się pomiędzy pięcioma konfiguracjami pracy.
Osiągi
Rezultat? Dolphin G DM-i rozwija moc od 129 do 156 kW (w zależności od wariantu) oraz oferuje moment obrotowy wynoszący 210 Nm. Pozwala to na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 8,3 sekundy, które, o dziwo, jest takie samo niezależnie od mocy.

W praktyce dynamika jest więcej niż zadowalająca, a elektryczna charakterystyka układu napędowego sprawia, że spory moment obrotowy dostępny jest na zawołanie – to bardzo pomaga w ruchu miejskim.
Prowadzenie
Zaskoczeniem może być układ kierowniczy oraz zawieszenie. Ten pierwszy jest bardzo sprężysty i stawia wyraźny opór. Dzięki temu pojazd prowadzi się precyzyjnie, choć zastrzeżenia można mieć do nienaturalnych odczuć na kierownicy.

Z kolei zawieszenie jest bardzo dobre. Stawia na sprężystość, ale dzięki temu pojazd ma naprawdę dobrą charakterystykę prowadzenia podobną do modeli pokroju Mini.
Ile kosztuje BYD Dolphin G?
Najtańsza odmiana Active została wyceniona w Niemczech na 28 990 euro (ok. 123 200 zł). Droższy Boost kosztuje 31 990 euro (ok. 135 950 zł) i ma m.in. większy akumulator trakcyjny. W pełni wyposażony Comfort to wydatek 33 490 euro (ok. 142 300 zł).

W gamie jest także nowość dla BYD, czyli wersja Sport. Tę wyceniono na 34 990 euro (ok. 148 700 zł). Polskie ceny są jeszcze nieznane, ale wiemy, jakie wyposażenie oferują poszczególne odmiany. Producent podał, że sprzedaż rusza latem, a pierwsze dostawy jesienią.
Wersje
Gamę otwiera wersja Active, wyposażona w baterię Blade o pojemności 7,42 kWh, zapewniającą do 40 km zasięgu wyłącznie na napędzie elektrycznym oraz całkowity zasięg do 1020 km. W standardzie wyposażona jest w 16-calowe felgi aluminiowe, przednie i tylne czujniki parkowania, kamerę cofania oraz reflektory, światła tylne i światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED.

We wnętrzu na kierowcę i pasażerów czeka wyposażenie obejmujące 10,1-calowy ekran systemu multimedialnego z obsługą Apple CarPlay i Android Auto oraz inteligentnym sterowaniem głosowym, cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 8,8 cala, automatyczną klimatyzację oraz materiałową tapicerkę.
Boost
Wersja Boost otrzymuje większą baterię Blade o pojemności 18,3 kWh, która zwiększa zasięg jazdy wyłącznie na napędzie elektrycznym do 105 km, a całkowity zasięg pojazdu do 1040 km. Na wyposażeniu tej wersji znalazł się również większy, 12,8-calowy ekran systemu multimedialnego, podgrzewane przednie fotele i kierownica, elektrochromatyczne lusterko wsteczne, elektrycznie składane lusterka boczne, wielokolorowe oświetlenie ambientowe wnętrza, bezprzewodowa ładowarka do smartfona o mocy 15 W, nawiewy dla pasażerów tylnej kanapy, porty USB w drugim rzędzie siedzeń oraz system audio z ośmioma głośnikami.

Comfort
Wersja Comfort wprowadza szereg rozwiązań spotykanych zazwyczaj w samochodach segmentu C i wyższych. Na jej wyposażeniu znalazły się m.in. szerokokątny wyświetlacz head-up, panoramiczny dach z elektrycznie sterowaną roletą, oświetlenie podłoża w lusterkach zewnętrznych, tapicerka łącząca materiał i skórę wegańską, elektryczna regulacja fotela kierowcy wraz z elektrycznie regulowanym podparciem lędźwiowym, system kamer 360° oraz 18-calowe obręcze kół aluminiowych.

Sport
Na szczycie gamy znajduje się wersja DOLPHIN G DM-i Sport, która bazuje na wyposażeniu odmiany Comfort, wzbogacając je o elementy stylistyczne podkreślające bardziej dynamiczny charakter modelu. Wyróżnia ją subtelne oznaczenie wersji, 18-calowe obręcze kół aluminiowych w ciemnym wykończeniu oraz unikalna, dwukolorowa aranżacja wnętrza.
Pozostałe różnice
Wersję Active wyposażono w pokładową ładowarkę o mocy 3,3 kW. Boost, Comfort i Sport oferują pokładową ładowarkę o mocy 6,6 kW, a także możliwość ładowania prądem stałym (DC) z mocą do 39 kW. Dzięki temu większą baterię Blade o pojemności 18,3 kWh można naładować od 10 do 80 proc. w zaledwie 26 minut. Od wersji Boost pojazd oferuje również funkcję Vehicle-to-Load (V2L), która zwiększa praktyczność modelu na co dzień. Rozwiązanie to umożliwia zasilanie urządzeń zewnętrznych energią zgromadzoną w baterii samochodu – od laptopa czy ekspresu do kawy po oświetlenie dekoracyjne lub przenośnego grilla.

Samochód będzie dostępny w sześciu wariantach kolorystycznych nadwozia. Klienci będą mogli wybierać spośród czterech lakierów metalizowanych: Skiing White, Time Grey, Obsidian Black oraz Ocean Blue, a także lakieru niemetalizowanego Oxford White i perłowego Orange Sunset. Wersje Active, Boost i Comfort będą oferowane z wnętrzem wykończonym w kolorze czarnym lub szarym. Nabywcy wersji Sport otrzymają natomiast do wyboru dwie bardziej wyraziste kombinacje kolorystyczne: czarno-pomarańczową lub czarno-niebieską.
Podsumowanie
BYD Dolphin G DM-i to ciekawa propozycja, ale w segmencie B o sukcesie decyduje cena. BYD każe płacić klientom za to, że jego auto jest to hybryda plug-in, a nie wszyscy tego potrzebują. Jeżeli firma będzie w stanie zaoferować Delfinka klientom odpowiednio tanio, jego autostrada do sukcesu stanie się szersza.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Miały podbić Polskę, ale szybko zniknęły. Chińskie marki zmieniają plany
- Motoryzacja miała być w pełni elektryczna. Branża nie wierzy w rok 2040
- Ostatni taniec silnika W16. To najniższe Bugatti w historii
- 20 zł za 100 km, a do tego 299 KM pod maską. Ten SUV Audi ma jednak pewien problem
- Smart pokazał nowy model przed premierą. W końcu jest tak, jak powinno być
- Leasing operacyjny w bilansie – jak wygląda ujęcie księgowe?
- Popularny kompakt premium już nie zaklekocze. Ceny po liftingu od 135 500 zł
- Ford buduje następcę Modelu T. Jego nazwa może oburzyć Rolls-Royce’a
- Dziś wielka akcja drogówki. Sprawdzą kierowców w całej Polsce
- 1980 km bez tankowania. Popularny, hybrydowy SUV z rekordem Guinnessa








