Nowy SUV Cupry. Marka chce walczyć w segmencie premium z BMW oraz Volvo

Cupra przyspiesza ofensywę w segmencie samochodów elektrycznych i szykuje model, który ma ambicję namieszać w klasie premium. Tindaya przestaje być wizją, a zaczyna być konkretnym projektem. Co to za auto?
- Wcześniej Cupra testowała reakcję rynku na Tindayę, teraz podjęła decyzję.
- Auto trafi do produkcji i zostanie oparte na na architekturze SSP.
- Czy klienci zaakceptują sportowy, „niepokorny” charakter Cupry jako marki premium?
Cupra Tindaya to SUV zaprezentowany w 2025 roku podczas targów w Monachium jako futurystyczny koncept o dynamicznej linii nadwozia. Pokazując go marka deklarowała, że samochód zapowiada nowy język stylistyczny Cupry. Na pytania o to, czy auto jest zapowiedzią modelu seryjnego, przedstawiciele hiszpańskiego producenta odpowiadali jednak milczeniem.
Nowy kierunek marki
Tindaya była przedstawiana jako model pozycjonowany powyżej takich konstrukcji jak Tavascan czy Terramar. To zupełnie nowe terytorium dla Cupry. Dlatego nie jest niczym nadzwyczajnym, że najpierw jej przedstawiciele chcieli sprawdzić, jak opinia publiczna zareaguje na taki krok, zanim oficjalnie zapowiedzą wejście do wyższego segmentu.
Teraz to jednak już pewne. Cupra przygotowuje się do wprowadzenia na rynek seryjnej wersji koncepcyjnego SUV-a Tindaya. Informacje na ten temat przekazał brytyjski Autocar. Model ma w kolejnych latach stać się nowym elektrycznym okrętem flagowym marki i rywalizować bezpośrednio z takimi autami jak BMW iX3 czy Volvo EX60.
Potwierdzenie skierowania modelu do produkcji padło z ust prezesa marek Seat i Cupra. Markus Haupt powiedział w rozmowie z Autocarem, że trwają już prace nad wersją seryjną. „Wygląda fantastycznie – dlaczego mielibyśmy nie zbudować Tindayi?” – stwierdził Haupt. „Analizujemy plany dotyczące momentu rozpoczęcia produkcji, ale jedno mogę obiecać: ten samochód wyjedzie na drogi w ciągu kilku lat”.
Nowa platforma i technologia
Technologicznie Tindaya ma bazować na nowej platformie SSP koncernu Volkswagen, która zadebiutuje najpierw w modelach Audi. SSP to bardziej elastyczna architektura niż obecna platforma elektryczna (MEB). Jej zastosowanie ma otworzyć drogę dla różnych typów napędów – także takich, które łączą elementy elektryczne i spalinowe.
Wiadomo, że auto będzie elektryczne, ale czy tylko? Nie przesądzono jeszcze, czy do produkcji trafi zapowiadany wcześniej układ napędowy typu range extender. Szef całego koncernu, Thomas Schäfer, sugerował wcześniej, że takie rozwiązania mają największy sens w większych samochodach oraz na rynkach takich jak USA czy Chiny. Czy Tindaya okaże się wystarczająco duża?
Elastyczność decyzji
Haupt przyznał, że decyzje dotyczące napędów jeszcze nie zapadły: „Dyskusja trwa, sytuacja zmienia się bardzo szybko. Wiemy, że auto powstanie na nowej platformie koncernu, ale jakie dokładnie układy napędowe zastosujemy – tego jeszcze nie zdecydowaliśmy. Chcemy zachować elastyczność, by dopasować technologię do rynków i oczekiwań klientów”.
Według szacunków cena Tindayi może wynieść ponad 250 000 zł, co uplasuje ją w bezpośredniej konkurencji nie tylko z niemieckimi rywalami, ale również z modelami takimi chińska Omoda 9, czy japoński Lexus RZ. Zasadniczo wprowadzenie modelu wpisuje się w szerszą strategię rozwoju marek Seat i Cupra, której celem jest osiągnięcie 3% globalnego udziału w rynku do 2030 roku.
Ambicje i pozycjonowanie
Debiut Tindayi oznacza wejście do zatłoczonego, ale prestiżowego segmentu. Cupra chce wyróżnić się sportowym charakterem i wyrazistą stylistyką. Haupt podkreśla, że nowy model zachowa buntownicze DNA marki, mimo wyższego pozycjonowania.













