Koniec roku to czas pożegnań. Odejście z europejskiego rynku ikonicznych modeli to efekt aktualnych trendów: nieodwracalnego triumfu SUV-ów nad klasycznymi nadwoziami oraz rosnących wyzwań dla sportowych, wysokoemisyjnych aut w obliczu nowych przepisów środowiskowych.

  • Koniec pewnej epoki – w 2025 roku, po 27 latach, wygaszono produkcję Forda Focusa. Podobny los spotkał Volvo V90, ostatnie duże kombi tej marki.
  • Decyzje producentów potwierdzają trend. Ford w Europie oferuje już niemal wyłącznie SUV-y, również Volvo podąża tą drogą.
  • Wersje specjalne BMW Z4 Final Edition i Hondy Civic Type R Ultimate Edition symbolizują koniec pewnej ery wśród aut sportowych.

Jaki był rok 2025 dla motoryzacji w Polsce, w Europie, na Świecie? Naszym zdaniem upłynął pod znakiem ekspansji chińskich marek oraz regresu w gonitwie za pełną elektryfikacją.

Jest to także kolejny rok rosnącej mody na modele typu SUV. Udział tego typu nadwozi w rynku stał się dominujący. Jak podaje Automotive News Europe jeszcze w 2020 roku 41% nowych aut sprzedanych w Europie było SUV-ami. W 2025 roku jest to już 59%.

Exlantix ET
Dziś już prawie każdy samochód jest SUV-em. Pożegnajmy (prawie) ostatnich przedstawicieli innych segmentów.

Wszystko wskazuje na to, że ich udział w rynku będzie nadal rósł. Skąd to przypuszczenie? Wystarczy spojrzeć na poniższą listę modeli, z którymi przychodzi nam się żegnać. Będzie nam ich brakowało, gdyż wszystkie są „jakieś".

Ford Focus

O tym, że nadchodzi koniec Focusa, wiedziano już od dawna. Prawie dwa lata temu, 7 lutego 2024 roku Ford poinformował swoich pracowników o planach wygaszenia produkcji tego modelu w listopadzie 2025 roku. Była to formalizacja planowanej, stopniowej redukcji około 2700 miejsc pracy.

Ford Focus ST IIV
Focus ma to coś, ale nie jest SUV-em...

Teraz doszło do tego, co wcześniej zapowiadano. Mianowicie 27 lat, 12 mln egzemplarzy i cztery generacje później historia Forda Focus dobiegła końca. I jeżeli ktoś uważa, że Focus nie był „jakiś" to wystarczy przypomnieć sportowe wersje tego modelu.

Focus ST

Pierwszy Ford Focus ST pojawił się w 2002 roku wraz z modelem pierwszej generacji. Pod jego maską pracował 2-litrowy silnik Duratec o mocy 172 KM. Wprawdzie nie imponował on potężnymi przyspieszeniami, ale w połączeniu z genialnym podwoziem okazał się wyjątkowo spójnym samochodem.

Rok 2005 przyniósł Focusa ST drugiej generacji. Większego, cięższego i o bardziej brutalnym charakterze. Dzięki 5-cylindrowej, 2,5-litrowej jednostce z turbodoładowaniem o mocy 225 KM, to wcielenie Focusa stało się rasowym hot hatchem.

Ford Focus ST II
5-cylindrowy silnik o mocy 225 KM do dziś jest niesamowity.

Kolejne – z 2012 roku – było jednak pewnym potknięciem Amerykanów. 4-cylindrowy, 2,3-litrowy, 250-konny silnik nie miał charyzmy poprzednika, a układ jezdny nie radził sobie z przekazywaniem momentu obrotowego na asfalt, co skutkowało frustrującym prowadzeniem.

Na szczęście ostatnie wydanie Forda Focusa ST naprawiło ten błąd. Oferuje ono 280 KM i 420 Nm. Osiągi? 0-100 km/h w 5,8-5,9 s (hatchback-kombi) i prędkość maksymalna 250 km/h. Do tego charakter łączący precyzję prowadzenia, frajdę i odpowiednią kontrolę.

Focus RS

Okresowo nad ST-kami królował Focus RS – samochód, który zatarł granicę między codziennym kompaktem a wyczynową maszyną rajdową. Focus RS to historia dwóch skrajnych podejść do mocy.

Druga generacja tego auta to hołd dla brutalnej siły – pięciocylindrowy silnik 2.5 Duratec generował nie tylko 305 KM, ale i charakterystyczny, gardłowy ryk, którego nie da się pomylić z niczym innym. Cała ta moc trafiała na przednią oś, co czyniło go samochodem dla kierowców o silnych dłoniach i stalowych nerwach.

Ford Focus RS
Napęd na obie osie i Drift Mode. W tym aucie kierowca mógł poczuć się jak rajdowiec.

Z kolei RS trzeciej generacji, produkowany w latach 2016–2018, to technologiczny przełom. Wprowadzenie napędu AWD z systemem Dynamic Torque Vectoring zmieniło zasady gry. Komputer potrafił przekazać do 70% mocy na tył, a stamtąd – w całości na jedno koło. Efekt?

Słynny Drift Mode, który na zamkniętym torze pozwalał poczuć się niczym Ken Block. Pod maską pracował tu 2.3 EcoBoost o mocy 350 KM, katapultujący auto do setki w 4,7 sekundy.

Honda Civic Type R

To nie pierwszy raz, gdy żegnaliśmy Civica Type R. W 2010 r. z oferty w Europie zniknął Type R typoszeregu FN2, bo napędzający to auto wysokoobrotowy silnik 2.0 nie był w stanie spełnić ówczesnych norm spalin. No a dziś – smutna powtórka z rozrywki. Do końca tego roku Honda wycofa z Europy bieżącą generację Civica Type R.

Powód? Pod względem emisji CO2 Type R wypada najgorzej w gamie Hondy, a ponadto w ofercie tej maki brakuje elektryków, które mogłoby to „zrównoważyć. Ale normy emisji to jedno, bo tym razem do dochodzi do nich jeszcze unijna dyrektywa GSR2.

I choć Honda oficjalnie tego nie potwierdza, to GSR2 na pewno odegrało w wycofaniu sportowego Civica rolę raczej niebagatelną. A o co chodzi? W skrócie – rozporządzenie dotyczy poprawy bezpieczeństwa poprzez wprowadzenie dodatkowych obowiązkowych układów wspomagających (ADAS).

Honda Civic Type R Ultimate Edition
Honda Civic Type R Ultimate Edition to wersja na pożegnanie limitowana do 40 sztuk.

Pozostaje więc liczyć na to, że Civic Type R kiedyś jeszcze do Europy w jakiejś formie powróci. Tak jak było w przypadku wersji FK2, która pojawiła się po pięciu latach od wycofania FN2 (Ufo). Inna sprawa, że np. W USA i Japonii Civic Type R będzie spokojnie żył sobie dalej.

Na otarcie łez pojawiła się limitowana edycja Civica Type R. Do Europy trafiło tylko 40 sztuk, z czego 10 miało kierownicę po prawej stronie. Pod jej maską pracuje dobrze znany silnik 2.0T. Rozwija on 329 KM mocy i 420 Nm momentu obrotowego. Sprint do „setki” trwa 5,4 s, a zabawę umila wspaniała ręczna skrzynia biegów.

BMW Z4

Od ponad trzydziestu lat litera „Z” (od niem. Zukunft – przyszłość) definiuje radość z jazdy pod gołym niebem. Modele Z1, Z3 i Z4 różnią się charakterem, ale niezmiennie łączy je ta sama filozofia: długa maska, kierowca siedzący niemal na tylnej osi i wiatr, który przy każdej redukcji biegu przypomina, dlaczego wciąż kochamy prowadzić.

Niestety BMW oficjalnie kończy produkcję modelu Z4. A to oznacza przerwanie drzewa genealogicznego całej serii modeli oznaczonych literą Z.

BMW Z4 Final Edition
BMW Z4 Final Edition. Wszystko wskazuje na to, że to ostatni spalinowy roadster tego bawarskiego producenta.

Pod koniec listopada BMW ogłosiło, że Z4 otrzyma specjalną wersję Final Edition, a niedługo później z salonów z logo biało-niebieskiego śmigła zniknie ostatni roadster. Przynajmniej na razie. Firma nie wspomniała ani słowem o następcy, a poza tym Niemcy są zajęci swoimi ambitnymi planami rozwojowymi.

BMW poinformowało, że zapewni fanom ograniczoną czasowo możliwość zamówienia pojazdu w wersji Final Edition. Klienci będą mieli krótkie okno na składanie zamówień na BMW Z4 Final Edition, którego sprzedaż rozpocznie się pod koniec stycznia 2026 roku, a produkcja zakończy dwa miesiące później.

Volvo V90

Przez lata słowa Volvo i kombi stanowiły nierozerwalną parę. Ale to już przeszłość, co wynika z ciągle zmieniającego się świata, w którym rolę samochodów uniwersalnych przejęły wszelkiej maści SUV-y i crossovery.

W październiku 2025 roku miał miejsce symboliczny moment w historii szwedzkiej motoryzacji – z fabryki w Torslandzie zjechał ostatni egzemplarz V90. Tym samym Volvo pożegnało się ze spadkobiercą takich modeli, jak 740, 850 czy V70.

Volvo V90
Volvo i kombi to praktycznie synonimy. Niestety nadchodzi kres tej symbiozy.

Zakończenie produkcji Volvo V90 nie tylko stanowi koniec tego modelu, ale i praktycznie całej epoki dużych kombi ze Szwecji. Pod nieobecność V90 jedynym klasycznym kombi Volvo pozostaje V60. Ale, jak zapowiada Jim Rowan – prezes tej szwedzkiej firmy – także i ono nie doczeka się następcy. A to oznacza, że po zakończeniu cyklu życia tego samochodu Volvo pozostanie bez auta z nadwoziem kombi w ofercie.

Następcą S90 docelowo ma zostać zupełnie nowe ES90, czyli podwyższony liftback z pokrywą bagażnika otwieraną razem z szybą. To rozwiązanie łączy elegancję sedanów z praktycznością, wpisując się w nowy język stylistyczny i użytkowy Volvo.

Volvo V90
Pozostaje mieć nadzieję, że szwedzkie kombi w przyszłości powróci w nowoczesnej, elektrycznej formie…

Choć V90 odeszło, jego czterodrzwiowe wcielenie w postaci S90 nadal pozostaje w ofercie – choć już tylko na wybranych rynkach. Model ten przeszedł niedawno drugą modernizację i wciąż jest dostępny w Chinach oraz kilku innych krajach Azji. Tamtejsi klienci cenią bowiem klasyczną formę limuzyny, podczas gdy w Europie jej rola gwałtownie maleje.

Alpine A110, Porsche 718

Oba modele miały pierwotnie trafić na tę listę. Dlaczego? Do niedawna ich producenci twierdzili, że te auta zostaną zastąpione wersjami elektrycznymi. Gdyby tak się stało, to faktycznie mielibyśmy z kim się żegnać.

ALppine A110
To nie koniec A110 z silnikiem spalinowym.

Jednak zarówno Alpine, jak i Porsche zmienili zdanie... Jakie dokładnie będą nowe modele, które zastąpią A110 oraz 718? Co do tego nie ma jeszcze absolutnej pewności, ale dajmy im szanse, ponieważ ich projektanci obiecują, że upchną im pod maski silniki spalinowe.

To miało być ostatnie Porsche z centralnie umieszczonym silnikiem spalinowym. Na szczęście w Zuffenhausen zmienili zdanie.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również