Rewolucja z Chin. Dongfeng już produkuje auto z silnikami w kołach, a jego modele trafiają do Polski
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Dongfeng eπ 007 to pierwszy seryjny samochód elektryczny z czterema silnikami trakcyjnymi w piastach kół. Dzięki temu oferuje wyższą sprawność, lepszą rekuperację i precyzyjne prowadzenie. Czy to auto wyznacza przyszłość?
- Dongfeng eπ 007 to pierwszy seryjny sedan z czterema silnikami w kołach.
- Dzięki takiemu rozwiązaniu sprawność napędu wzrasta nawet o 30%.
- Model z układem „4× in-wheel” już trafił do produkcji. Dongfeng oferuje auta także w Polsce.
Na papierze założenia są proste: zamiast jednego lub dwóch silników i towarzyszących im podzespołów, każde z czterech kół otrzymuje własną jednostkę napędową. W eπ 007 stosowane są moduły Shanghai Automobile Electric Drive o mocy 136 KM na koło. Łącznie mamy więc około 544 KM.

Taki układ z definicji eliminuje część strat mechanicznych. Na dodatek, jeśli wierzyć wewnętrznym wyliczeniom producenta, przekłada się na wymierne korzyści użytkowe.
Dongfeng eπ 007: sprawność wyższa o 30%
W klasycznym elektryku energia z baterii trafia do jednego/dwóch silników, a następnie moment obrotowy przez przekładnię i półosie ląduje w kołach. Tu łańcuch kinematyczny zostaje skrócony do minimum.
Dongfeng podkreśla, że sprawność całego układu napędowego wzrasta nawet o około 30%. Wynika to z możliwości zredukowania strat mechanicznych spowodowanych pracą elementów pośrednich.

Co więcej, sterownik może modulować moment obrotowy w każdym kole osobno. W ten sposób zapewnia optymalną trakcję. Jak podaje producent, kiedy każde koło „myśli” za siebie, elektronika szybciej koryguje uślizgi, a samochód pewniej jeździ w zakrętach.
Zyskuje też rekuperacja. Według danych producenta jej efektywność wzrasta o około 25%. Wynika to z faktu, że każdy silnik potrafi optymalizować odzysk energii osobno, zamiast dzielić się zadaniem przez wspólne wały. Kolejna korzyść to lepsza zwrotność.
Pełnoprawny sedan klasy średniej
Dongfeng eπ 007 to pełnowymiarowy sedan klasy średniej. Mierzy 488 cm długości,191 cm szerokości oraz 148 cm wysokości. Wszystko to przy rozstawie osi wynoszącym 291 cm.
Dzięki unikalnej konstrukcji swojego układu napędowego, przestrzeń w jego kabinie powinna odpowiadać autom o klasę większym. W końcu nie ma tutaj konieczności upychania dużych podzespołów pod maską.

Ale to nie wszystkie korzyści. Zwiększeniu ulegają również możliwości transportowe. Oznacza to, że Dongfeng eπ 007 powinien dysponować większymi bagażnikami niż modele o klasycznej konstrukcji.
Dongfeng eπ 007: niższe koszty utrzymania
Chińczycy przedstawilil wyliczenia, z których wynika, że wydatki na utrzymanie eπ 007 spadają o 25-30% w stosunku do zwyczajnych aut. Uzasadnienie jest proste: mniej elementów przeniesienia napędu to mniej potencjalnych źródeł luzów, hałasu i awarii, a więc rzadsze interwencje oraz niższe koszty serwisu.
Owszem, każdy silnik w piaście musi być odpowiednio uszczelniony i chłodzony, ale nowoczesne moduły trakcyjne są projektowane z myślą o pracy w trudnych warunkach drogowych.

Co ciekawe, silniki w piastach nie są pomysłem nowym. Pojawiały się w prototypach i niszowych supersamochodach, ale dopiero teraz trafiły do auta seryjnego. Jeśli Dongfeng utrzyma zapowiedziane parametry efektywności i kosztów, presja rynkowa zrobi swoje i inni producenci również będą musieli sięgnąć po to rozwiązanie.
Kluczowym aspektem pozostaje fakt, że moc dostępna jest tam, gdzie trzeba – bez opóźnień i bez rozdziału momentu przez tradycyjne mechanizmy różnicowe. W realnym świecie przekłada się to na sprawniejsze ruszanie na śliskim, czy lepszą stabilność przy hamowaniu rekuperacyjnym.
Jeszcze bez oficjalnego cennika
Wersja z czterema silnikami nie otrzymała oficjalnego cennika. Jednak bazowy Dongfeng eπ 007 w Chinach po przeliczeniu na naszą walutę kosztuje 87 200 zł. W praktyce można więc oczekiwać, że odmiana „4× in-wheel” będzie nieco droższa, ale wszystko zależy od specyfikacji akumulatora, wyposażenia i polityki rabatowej na rynku lokalnym.
W Polsce Dongfeng oferuje modele Box, Shine, Mage oraz Huge. Nad Wisłą można kupić również auta luksusowej marki tego państwowego koncernu, zwanej Voyah.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
