Uszkodziłeś sobie auto na osiedlowej ulicy? Z odszkodowaniem może być problem

Sebastian Sulowski

Dziura na osiedlowej drodze może oznaczać nie tylko uszkodzoną felgę, przebitą oponę albo urwane zawieszenie. Kierowca może mieć też problem z odszkodowaniem. Wspólnota mieszkaniowa nie zawsze zarządza taką ulicą, więc szybka wypłata z jej OC wcale nie jest oczywista.
- Droga wewnętrzna i odszkodowanie to problem, gdy osiedlowa ulica nie ma zarządcy.
- Wspólnota nie zawsze odpowiada za dziury, szlaban i nawierzchnię.
- Brak gospodarza utrudnia remont, odśnieżanie i ustawienie znaków.
Na drodze wewnętrznej kierowca nie odpowie za brak przeglądu, niezapięte pasy czy brak uprawnień tak jak na drodze publicznej. Musi jednak przestrzegać znaków i nie może stwarzać zagrożenia. To dopiero początek „dzikiego zachodu”. Wspólnoty mieszkaniowe często nie mają prawa do zarządzania osiedlowymi ulicami. Nie mogą więc swobodnie zlecić naprawy, ustawić znaków ani zamontować szlabanu. Gdy auto wpadnie w dziurę albo uderzy w nie wadliwa zapora, kierowca może nie wiedzieć, do kogo zgłosić szkodę.
Droga wewnętrzna i odszkodowanie – ulica może nie należeć do wspólnoty
Na nowych osiedlach często działa ten sam schemat. Deweloper buduje bloki albo domy, wydziela drogę dojazdową jako osobną działkę, a później sprzedaje udziały w niej właścicielom mieszkań lub posesji. Taka droga nie zawsze staje się częścią nieruchomości wspólnej. W efekcie wspólnota zarządza budynkiem, klatkami, dachem i częścią terenu, ale niekoniecznie samą ulicą dojazdową.
To tworzy prawną pułapkę. Mieszkańcy codziennie korzystają z drogi, ale wspólnota może nie mieć kompetencji do jej naprawy, odśnieżania, oznakowania albo montażu szlabanu. Formalnie decyzje powinni podejmować współwłaściciele działki drogowej. Jeśli jest ich kilkudziesięciu albo kilkuset, zwykłe załatanie dziury może utknąć na lata. Kłopot rośnie po kolejnych sprzedażach mieszkań. Udział w drodze może wynikać z osobnego aktu notarialnego, więc nie zawsze przechodzi razem z lokalem. Po latach trudno ustalić, kto naprawdę współdecyduje o drodze i kto powinien płacić za jej utrzymanie.

Dziura w asfalcie, a odszkodowanie nie takie oczywiste
Dla kierowcy najważniejsze pytanie brzmi: kto zapłaci za uszkodzone auto? Przy drodze publicznej zwykle szuka się zarządcy, a później zgłasza szkodę z jego polisy OC. Przy drodze wewnętrznej sprawa może szybko się skomplikować. Jeśli ulica nie należy do wspólnoty, jej ubezpieczenie może nie obejmować szkody powstałej na tej działce.
Wtedy poszkodowany musi ustalić właściciela albo współwłaścicieli drogi. Może być ich kilku, kilkudziesięciu, a na dużych osiedlach nawet kilkuset. To od nich można dochodzić roszczeń, jeśli zły stan nawierzchni doprowadził do szkody. Problem w tym, że prywatni współwłaściciele drogi najczęściej nie mają osobnej polisy OC obejmującej takie zdarzenia. W praktyce oznacza to trudniejsze dochodzenie pieniędzy niż przy klasycznym zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela zarządcy.
Podobny problem może pojawić się przy szlabanie, bramie albo innym elemencie infrastruktury. Jeśli nie wiadomo, kto legalnie zarządza drogą, trudniej wskazać osobę lub podmiot odpowiedzialny za utrzymanie urządzeń. Kierowca nie powinien więc zakładać, że wspólnota automatycznie przyjmie zgłoszenie i uruchomi swoją polisę.

Remont, znaki i odśnieżanie mogą utknąć przez współwłaścicieli
Problem nie kończy się na odszkodowaniach. Taka droga wymaga bieżącego utrzymania, a ktoś musi podejmować decyzje i płacić rachunki. Trzeba załatać dziurę, odśnieżyć ulicę, naprawić lampę, ustawić znak albo zamontować szlaban? W każdej z tych spraw potrzebna jest zgoda osób, które mają prawo decydować o drodze.
Teoretycznie koszty utrzymania powinni ponosić wszyscy współwłaściciele. W praktyce bywa znacznie trudniej. Część osób nie mieszka już na osiedlu, część nie chce płacić, a część kwestionuje decyzje sąsiadów. Przy wielu współwłaścicielach jeden spór wystarczy, aby zatrzymać remont, wymianę oświetlenia, odśnieżanie albo zmianę organizacji ruchu.
Dlatego wiele osiedlowych dróg działa sprawnie tylko do momentu, gdy porządku pilnuje deweloper. Po jego odejściu mieszkańcy zostają z dziurami w nawierzchni, rachunkami i pytaniem, kto właściwie ma tym zarządzać.
Droga wewnętrzna i odszkodowanie – zmian szybko nie będzie
Problem dróg wewnętrznych trafił już do Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Resort widzi potrzebę uregulowania zasad zarządzania drogami dojazdowymi przy wspólnotach mieszkaniowych. W dyskusji pojawia się pomysł tzw. wspólnot drogowych albo szczególnych zasad zarządu takimi działkami. Taka zmiana mogłaby uprościć remonty, pobieranie składek, montaż oświetlenia, odśnieżanie i dochodzenie odpowiedzialności za szkody. Decyzje nie musiałyby zależeć od jednomyślności dużej grupy współwłaścicieli. Droga dostałaby realnego gospodarza.
Na razie to jednak etap koncepcyjny. Kierowca, który dziś uszkodzi auto na dziurawej osiedlowej ulicy, powinien najpierw sprawdzić, czy droga jest częścią nieruchomości wspólnej, osobną działką z udziałami, czy terenem objętym innym tytułem prawnym. Od tego zależy, kto odpowiada za naprawę nawierzchni i do kogo kierować roszczenie.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami

E-rejestracja samochodu coraz bliżej. Resort szykuje przepisy

Tysiące kierowców czekają na odszkodowania. Rząd chce uniknąć powtórki z DallBogg
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami